Projekt budżetu państwa na 2027 r. nie przewiduje dochodów i wydatków Trybunału Konstytucyjnego. Sprawa wywołała reakcję rzecznika prezydenta Rafała Leśkiewicza, który uważa, że TK musi mieć zapewnione środki na funkcjonowanie. Jego zdaniem pominięcie Trybunału w projekcie budżetu jest niezgodne z prawem. Leśkiewicz mówił nawet o „zamachu na suwerenność i polską konstytucję”. Na jego zarzuty odpowiedział szef Kancelarii Premiera Jan Grabiec, który odpowiedzialnością za sytuację obarczył prezydenta Karola Nawrockiego i kierownictwo TK.