Wakacje miały być dla górskich miejscowości okresem największych obrotów, jednak wielu przedsiębiorców nie widzi spodziewanego ożywienia. Po słabszym sezonie nad Bałtykiem podobne sygnały płyną również z południa Polski. Gastronomia w popularnych kurortach, takich jak Karpacz, mierzy się z mniejszą liczbą klientów i ostrożniejszymi wydatkami turystów.