Sytuacja energetyczna u naszych południowych sąsiadów stała się krytyczna niemal z dnia na dzień. Rząd Słowacji podjął drastyczną decyzję o ogłoszeniu stanu wyjątkowego, co bezpośrednio wiąże się z paraliżem dostaw surowca, od którego uzależniona jest tamtejsza gospodarka. Choć strategiczne rezerwy zostały uruchomione, eksperci zastanawiają się, czy to wystarczy, by uniknąć paliwowego szoku w regionie.