Przedmioty, które przez dekady uznawano za zwyczajne domowe dodatki, wracają dziś w zupełnie nowej roli, budząc emocje wśród kolekcjonerów i przedstawicieli domów aukcyjnych. Niektóre egzemplarze z okresu PRL potrafią zaskoczyć nie tylko swoją historią, ale i wartością. Dla wielu osób ozdobne popielniczki są już tylko reliktem minionej epoki, trzymanym „na wszelki wypadek”, a tymczasem rynek patrzy na nie zupełnie inaczej.