Sytuacja na stacjach paliw w ostatnich tygodniach przypomina jazdę na rollercoasterze, gdzie każdy kolejny zakręt dyktowany jest doniesieniami z frontu na Bliskim Wschodzie. Kierowcy, którzy z niepokojem spoglądali na wyświetlacze przy dystrybutorach, mogą wreszcie odetchnąć, choć skala optymizmu powinna być mierzona z dużą ostrożnością.