W 2026 roku samorządy ruszają z szeroką falą kontroli nieruchomości. Urzędnicy zapowiadają tysiące wizyt i dokładne sprawdzanie dokumentów. Brak jednego elementu może oznaczać poważne konsekwencje finansowe. Chodzi przede wszystkim o właścicieli szamb oraz przydomowych oczyszczalni ścieków, którzy nie są podłączeni do sieci kanalizacyjnej. Gminy chcą zweryfikować, czy nieczystości są wywożone zgodnie z przepisami i czy mieszkańcy posiadają wymagane umowy oraz rachunki.