Codzienne dojazdy do pracy, szkoły czy lekarza stanowią zauważalną pozycję w domowym budżecie wielu Polaków. Choć opłacanie biletów wydaje się standardowym obowiązkiem każdego pasażera, w miejskich autobusach i tramwajach przybywa osób, które z portfela nie muszą wyciągać ani grosza.