Każdego roku tysiące podatników staje przed tym samym dylematem: co można legalnie odliczyć, a co – mimo przekonania – nie daje prawa do żadnej preferencji. Przepisy podatkowe są w tym zakresie wyjątkowo precyzyjne, ale jednocześnie nie zawsze intuicyjne. To sprawia, że wiele osób rezygnuje z rozwiązań, które faktycznie są dostępne. Już na etapie wypełniania deklaracji pojawia się pytanie, czy dany wydatek rzeczywiście mieści się w katalogu ulg, czy też jego odliczenie może zostać zakwestionowane. Właśnie w tym obszarze pojawia się jedna z najbardziej niedocenianych preferencji podatkowych.