To znakomita wiadomość dla milionów seniorów, którzy od lat czuli się pokrzywdzeni przez skomplikowane przepisy emerytalne. Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) przygotowuje się do wielkiej operacji przeliczania świadczeń, która ruszy już w pierwszych dniach stycznia. Tym razem chodzi o naprawienie wieloletniego błędu systemowego, na którym straciła konkretna grupa Polaków. Sprawdzamy, kto zyska najwięcej i dlaczego ZUS ponownie weźmie kalkulatory w dłoń w środku zimy.
Osiągnięcie odpowiedniego wieku dla wielu osób oznacza poczucie bezpieczeństwa i zamknięcie ważnego etapu życia. Wysokość świadczenia emerytalnego jest dla wielu osób niemałym rozczarowaniem. Jaką emeryturę ZUS przyzna 60-latce, która przepracowała 10 lat? Wiele osób może się zdziwić.
Już w grudniu Zakład Ubezpieczeń Społecznych przeleje na konta sporej grupy seniorów dwie pełne wypłaty emerytur. Decyzja ta dotyczy około miliona świadczeniobiorców. Choć na podwyżki wynikające z waloryzacji seniorzy muszą poczekać do marca 2026 roku, przyspieszenie grudniowego harmonogramu wypłat dla wybranych grup to z pewnością miły dodatek w przedświątecznym okresie.
Emerytura w wysokości pięciu tysięcy złotych brutto miesięcznie staje się dla Polaków coraz większym wyzwaniem. Eksperci wyliczyli, że aby je osiągnąć, dzisiejsi pracownicy muszą mierzyć się z bardzo wysokimi progami zarobkowymi, które są szczególnie wyśrubowane w przypadku kobiet. Tak znaczące różnice nie wynikają z przypadkowych kalkulacji, lecz są bezpośrednią konsekwencją obowiązujących przepisów, a zwłaszcza długości życia zawodowego.
Dożywotnie uposażenie dla byłego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej to jeden z przywilejów, który budzi olbrzymie emocje i jest szeroko komentowany w przestrzeni publicznej. Świadczenie, które otrzymał niedawno Andrzej Duda po zakończeniu swojej kadencji, zdecydowanie przekracza możliwości finansowe przeciętnego polskiego emeryta. Jest to kwota, która już teraz robi wrażenie, a w perspektywie przyszłorocznej waloryzacji może wzrosnąć o kolejne kilkaset złotych.
Dodatkowe świadczenia stanowią dla wielu domowych budżetów istotny zastrzyk gotówki. Okazuje się jednak, że mechanizm przyznawania “trzynastki” kryje w sobie pułapki, a ZUS coraz skrupulatniej weryfikuje uprawnienia świadczeniobiorców. Część seniorów musi liczyć się z otrzymaniem wezwania do zwrotu środków, a kwoty mogą być dotkliwe.
Decyzja o przejściu na emeryturę jest jedną z najważniejszych w życiu zawodowym. Wiąże się ona nie tylko ze zmianą stylu życia, ale także z szeregiem decyzji finansowych, które mogą mieć długofalowy wpływ na wysokość przyszłego świadczenia. W 2026 roku dla osób planujących zakończenie aktywności zawodowej kluczowe staną się dwa konkretne miesiące. Wybór odpowiedniego terminu może zadecydować o tym, że comiesięczny przelew z ZUS-u będzie wyższy.
Wielu seniorów żyje w błędnym przekonaniu, że pierwsza decyzja o przyznaniu emerytury jest ostateczna. Tymczasem system ubezpieczeń społecznych w Polsce pozostawia furtki umożliwiające podwyższenie comiesięcznych wypłat. Szczególnie dużą szansę na dodatkowe pieniądze mają osoby, które były aktywne zawodowo przed reformą z 1999 roku.
Polska stoi w obliczu bezprecedensowych zmian. To już nie tylko hasło z podręczników do socjologii, ale realne wyzwanie dla milionów rodzin. W odpowiedzi na te palące potrzeby Polaków rząd przygotowuje rewolucyjne rozwiązanie, które ma zostać uruchomione w 2026 roku. Nowe świadczenie może wynieść nawet 2150 zł miesięcznie.
Grudzień przynosi zmiany w harmonogramie wypłat emerytur, wymuszone przez kumulację dni wolnych – weekendów i świąt Bożego Narodzenia. Ze względu na te kalendarzowe zawirowania, ZUS ma obowiązek przyspieszyć realizację przelewów. Oznacza to, że wielu seniorów otrzyma swoje świadczenia wcześniej niż zazwyczaj.
Długoletnie prowadzenie firmy nie gwarantuje godziwej emerytury. Wielu przedsiębiorców przez lata opłaca minimalne składki ZUS, co później przekłada się na niskie świadczenie. Jaka jest rzeczywista wysokość emerytury po ćwierćwieczu pracy na własny rachunek i co można zrobić, aby ją zwiększyć?
Koniec roku to dla większości z nas czas gorączkowych przygotowań do świąt i planowania sylwestrowej zabawy. W tym ferworze łatwo zapomnieć, że kalendarz nieubłaganie odlicza również czas do jednej z ważniejszych dat dla naszych portfeli. 31 grudnia to przede wszystkim ostateczny termin na zadbanie o tysiące złotych zwrotu.
Rosnące koszty życia sprawiają, że każda dodatkowa kwota w domowym budżecie jest na wagę złota. Wielu seniorów nie zdaje sobie sprawy, że w nowym roku mogą zyskać nawet 400 złotych. Wystarczy dopełnić odpowiednich formalności. Wiadomo, kto dokładnie może liczyć na ten zastrzyk gotówki.
W grudniu polscy seniorzy tradycyjnie mogą liczyć na wsparcie, a tegoroczny harmonogram wypłat z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych jest szczególnie optymistyczny. Obejmuje on nie tylko przesunięcie terminu tak, aby pieniądze trafiły do odbiorców przed Bożym Narodzeniem. Część emerytów otrzyma w ciągu jednego miesiąca aż dwa przelewy, co w skali roku oznacza piętnastą wypłatę.
Początek roku zazwyczaj kojarzy się polskim emerytom z wyczekiwaniem na waloryzację, jednak styczeń 2026 roku przyniesie zaskakujące wieści dla konkretnej grupy seniorów. Zakład Ubezpieczeń Społecznych przygotowuje się do masowej wysyłki nowych decyzji. Sprawa dotyczy systemowego błędu, który uszczuplał portfele nieświadomych obywateli.
Lata pracy w oświacie nie zawsze przekładają się na spokojną przyszłość. Jak wygląda emerytura po wieloletniej pracy w szkole i co mogą zobaczyć na swoich kontach byli nauczyciele? Dane zaskakują i pokazują różnice, o których rzadko się mówi. Rozbieżności między realnymi świadczeniami a oczekiwaniami potrafią być zaskakująco duże. Co decyduje o finalnej kwocie?
Miliony Polaków każdego miesiąca odprowadzają składki do ZUS, wierząc, że zapewniają sobie godną przyszłość. Co jednak, gdy lata pracy na popularnych umowach zlecenie okazują się iluzorycznym zabezpieczeniem, które w przyszłości przełoży się na naprawdę niewielkie emerytury? PIP chce temu zaradzić.
Mało kto zdaje sobie sprawę, że w walce o wyższe świadczenie ZUS jest bardziej elastyczny, niż mogłoby się wydawać, a klucz do "skarbu" leży często ukryty na dnie domowej szuflady. To właśnie tam, pośród pamiątek z czasów PRL-u, kryje się często jeden, niepozorny dokument, który może zadecydować o wysokości Twojego świadczenia.
Wiek emerytalny jest momentem zasłużonego odpoczynku po latach pracy, lecz bywa również źródłem niepokoju finansowego dla wielu Polaków. Wysokość świadczenia, które przyzna ZUS, zależy od wielu czynników. Jednym z nich jest termin złożenia wniosku. Które miesiące wypadają najkorzystniej? Wszyscy przyszli emeryci powinni o tym wiedzieć.
Regulacje dotyczące łączenia pracy zarobkowej z pobieraniem świadczeń z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych podlegają cyklicznym aktualizacjom, które bezpośrednio wpływają na sytuację finansową beneficjentów. Zmiany wskaźników ekonomicznych wymuszają korektę progów przychodowych, co ma kluczowe znaczenie dla osób nieposiadających jeszcze pełni praw emerytalnych.
Prognozy dotyczące przyszłorocznych wypłat dla seniorów nie napawają optymizmem. Choć rządowe rozporządzenie jest już wydane, to zapowiadana podwyżka może być najmniejsza od lat. Co czeka emerytów i rencistów od 1 marca 2026 roku i dlaczego w rządzie toczy się spór o wysokość waloryzacji?
Dla milionów polskich emerytów i rencistów nadchodzący rok przyniesie zmiany, które mogą być źródłem nie tylko satysfakcji, ale i rozczarowania. Choć świadczenia wzrosną, to dla części seniorów będzie to wzrost jedynie teoretyczny, a w tle widać najniższe podwyżki od lat.
Pracownicy zbliżający się do emerytury mogą odetchnąć z ulgą. Sąd Najwyższy (SN) wydał uchwałę, która kończy wieloletnie spory prawne i jednoznacznie wzmacnia ochronę zatrudnienia osób uprawnionych do wcześniejszego przejścia na emeryturę. Dla wielu pracowników ochrona przedemerytalna to „być albo nie być” na rynku pracy. Najnowsze orzecznictwo potwierdza, że parasol ochronny jest szerszy, niż dotychczas interpretowali to niektórzy pracodawcy.
Choć do marca 2026 roku pozostało jeszcze kilka miesięcy, ZUS i rządowi analitycy przedstawiają już pierwsze prognozy dotyczące przyszłorocznej waloryzacji emerytur i rent. Wszystko wskazuje na to, że czasy dwucyfrowych podwyżek, do których przyzwyczaiła nas wysoka inflacja, powoli mijają. Ile realnie zyskają seniorzy i dlaczego dla niektórych podwyżka może być mimo wszystko „wielka”?Seniorzy przyzwyczaili się w ostatnich latach do waloryzacji rzędu 12 czy 14 proc. Była to jednak reakcja na drastycznie rosnące ceny w sklepach. Obecnie sytuacja gospodarcza się stabilizuje, co dla portfeli emerytów oznacza jedno: wskaźnik waloryzacji w 2026 roku będzie znacznie niższy.
Indywidualne Konto Emerytalne (IKE), będące kluczowym elementem prywatnego, dodatkowego oszczędzania na starość, ponownie zyskuje na atrakcyjności. Oszczędzający mogą zacierać ręce – w 2026 roku maksymalny roczny limit wpłat ma osiągnąć rekordowy poziom.
Większość przyszłych emerytów z niepokojem patrzy w przyszłość, widząc prognozy dotyczące tzw. stopy zastąpienia. Przyjmujemy, że świadczenie z ZUS będzie niskie i nic nie da się z tym zrobić. Tymczasem w systemie emerytalnym zaszyty jest pewien mechanizm, o którym rzadko myślimy w kategoriach inwestycji. Eksperci wyliczyli, że odpowiednia strategia może sprawić, iż na nasze konto będzie wpływać kwota o połowę wyższa, niż wynikałoby to z pierwotnych wyliczeń. Gdzie tkwi haczyk? Wcale go nie ma – jest tylko matematyka.
Od grudnia 2025 roku do lutego 2026 roku obowiązywać będą zaktualizowane zasady dotyczące łączenia pracy zarobkowej z pobieraniem świadczeń z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Zmiany w limitach przychodów wymagają uwagi ze strony osób, które nie osiągnęły jeszcze pełnego wieku emerytalnego, gdyż przekroczenie nowych progów może skutkować finansowymi konsekwencjami. Poniższy materiał przedstawia szczegółowe dane dotyczące kwot granicznych oraz mechanizmów rozliczeń.
Kolejny rok przynosi rozczarowanie dla milionów emerytów i rencistów. Zamiast zapowiadanych podwyżek, świadczenia wzrosną jedynie symbolicznie. Które grupy będą mogły liczyć na nieco wyższe dodatki, a które zaledwie na kilka groszy? Sprawdzamy, jak wyglądać będzie rzeczywista waloryzacja w 2026 roku.