biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Tragiczne wieści dla klientów Ryanaira. Jeśli pracownik wyłapie to u podróżnego, czeka go premia
Zuzanna Kłosek
Zuzanna Kłosek 31.08.2025 16:15

Tragiczne wieści dla klientów Ryanaira. Jeśli pracownik wyłapie to u podróżnego, czeka go premia

samolot
Fot. DirkDanielMann/Pixabay

Jesienią tanie bilety lotnicze mogą okazać się kosztowną pułapką. Linie Ryanair podnoszą opłaty za wytyczne, na które sami pasażerowie często przymykają oko. Teraz będzie liczyć się nie tylko każdy centymetr, ale też każda minuta. Taki rachunek za wakacje może mocno zaboleć nasz portfel.

Zapłacisz nie tylko za bilet. Tanie linie windują “ukryte koszty”

Reklamy niskokosztowego giganta lotniczego wciąż uwodzą cenami “od 19 euro”, lecz bilety to tylko niewielka część faktycznych kosztów, które ponoszą podróżni. Do finalnego salda doliczane są opłaty, które w sezonie 2024/2025 odpowiadały już za ponad 30 proc. przychodów przewoźnika.

Największym koszmarem podróżnych pozostaje tzw. “gate bag fee”, czyli opłata za nadbagaż. Wiele osób nie zdaje sobie jednak sprawy, że to nie jedyna kara, którą możemy otrzymać, jeśli pojawimy się na lotnisku nieprzygotowani. Linia tłumaczy rygor dbałością o punktualność lotów, krytycy widzą w rozbudowanym cenniku skuteczny generator marży – a teraz ta może dodatkowo wzrosnąć. Za co zapłacimy najwięcej?

Nowe limity i stare pułapki na pasażerów Ryanair

Ile bagażu możemy zabrać na wakacje, by nie przejmować się dodatkowymi opłatami? Od lipca 2025 r. każdy pasażer może wnieść tylko jedną małą torbę o wymiarach 40 × 30 × 20 cm i objętości ok. 24 l. To o 20 proc. więcej niż wcześniej, jednak limit wciąż jest bardzo rygorystyczny, a  większa walizka 55 × 40 × 20 cm (do 10 kg) jest dozwolona wyłącznie z usługą Priority. 

Bagaż, który przekroczy którykolwiek z parametrów, powinien być traktowany jako rejestrowany. Próba “przeciśnięcia” go przez bramkę, skutkuje natychmiastową – i wysoką – opłatą. Bagaż rejestrowany (limit 20 kg) kosztuje od 39,99 do 59,99 euro, ale tylko jeśli wykupimy tę opcję zawczasu. Jeśli zostaniemy przyłapani na lotnisku, zapłacimy znacznie więcej nie tylko za niewymiarowy bagaż, ale również odprawę w ostatniej chwili.

Zdarza się, że pracownicy przymykają oko na niewielkie odstępstwa. Jednak Ryanair już zapowiedział zmiany, które mają zmotywować kontrolerów do większej dokładności.

flight-4454342_1280.jpg
Steve001/Pixabay

Koniec wakacji, koniec pobłażliwości. Na lotniskach posypią się kary

Dotychczas za walizkę, która nie mieściła się w sizerze, płaciło się przy bramce 60–75 euro. Co więcej, każdy kilogram powyżej limitu w przypadku bagażu rejestrowanego, to kolejne 12 euro dopłaty. Jeszcze więcej musiały zapłacić osoby, które zbyt długo zwlekały z odprawą. Ryanair oferuje bowiem usługę odprawy internetowej, która otwiera się 24 godziny przed odlotem i zamyka 2 godziny przed startem. Jeśli nie skorzystamy z tej opcji i zjawimy się na lotnisku później niż 40 minut przed wylotem, odprawa “na ostatnią chwilę”będzie nas to kosztować dodatkowe… 100 euro od osoby.

Od 5 listopada nieprzestrzeganie limitów jeszcze bardziej uderzy pasażerów po kieszeniach. Przede wszystkim minimalna stawka grzywny za zbyt duży bagaż wzrośnie do 70 euro, ale na tym nie koniec. Rosną nie tylko kary, ale i motywacja załogi – za każdy wykryty nadwymiarowy plecak i torbę, pracownik otrzymywał do tej pory 1,50 euro premii, z limitem do 80 euro. Teraz bonus za wykryty nadbagaż ma wzrosnąć do 2,50 euro, a limit – całkowicie zniknąć.

Dzięki temu kontrolerzy na lotniskach będą mogli sporo dorobić do wynagrodzenia.  Jednak dla klienta to jasny sygnał – lepiej zważyć torbę przed wyjściem z domu, bo “tani” bilet może stać się najdroższą częścią urlopu.

BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: