biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Transport z Japonii zatrzymany w Polsce. To miało trafić do sprzedaży w sklepach
Julia Bogucka
Julia Bogucka 26.07.2026 14:16

Transport z Japonii zatrzymany w Polsce. To miało trafić do sprzedaży w sklepach

Transport z Japonii zatrzymany w Polsce. To miało trafić do sprzedaży w sklepach
Fot. Globetrotter Museum/Shutterstock

Towary sprowadzane spoza Unii Europejskiej muszą spełniać wymagania obowiązujące na polskim rynku. Dotyczy to nie tylko składu i jakości produktów, lecz także informacji zamieszczonych na opakowaniu. Podczas jednej z ostatnich kontroli inspektorzy zakwestionowali transport pochodzący z Japonii. Decyzja objęła kilkaset litrów alkoholu, który miał zostać wprowadzony do sprzedaży w Polsce.

Import produktów do Polski. Towary przechodzą kontrole

Import pozwala sprowadzać do Polski produkty, które nie są wytwarzane w kraju albo są dostępne za granicą w większym wyborze lub korzystniejszych cenach. Przedsiębiorcy kupują między innymi maszyny, elektronikę, samochody, części, ubrania, kosmetyki oraz artykuły spożywcze. Towary mogą pochodzić zarówno z państw Unii Europejskiej, jak i z tak zwanych krajów trzecich.

Sprowadzanie produktów spoza UE wiąże się z dodatkowymi formalnościami. Importer musi zadbać o odprawę celną, dokumentację, zapłatę należności oraz zgodność produktu z unijnymi i polskimi przepisami. W zależności od rodzaju towaru sprawdzane mogą być jego skład, bezpieczeństwo, jakość, pochodzenie i oznakowanie.

Transport z Japonii zatrzymany w Polsce. To miało trafić do sprzedaży w sklepach
Fot. Anna Pasichnyk/Shutterstock

Kontrolą importowanej żywności zajmują się różne instytucje. Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych sprawdza między innymi, czy produkty odpowiadają deklarowanej jakości i zostały prawidłowo oznaczone. W przypadku żywności pochodzenia zwierzęcego istotną rolę odgrywa także Inspekcja Weterynaryjna, natomiast Państwowa Inspekcja Sanitarna nadzoruje bezpieczeństwo produktów znajdujących się już w obrocie.

W 2025 roku IJHARS skontrolowała ponad 81 tys. partii artykułów rolno-spożywczych sprowadzanych do Polski. Wydano 95 decyzji zakazujących wprowadzenia na rynek 119 partii pochodzących z państw spoza UE. Najczęstsze problemy dotyczyły nieprawidłowego znakowania, niespełniania wymagań dla produktów ekologicznych oraz obecności szkodników.

Kontrole mają zapobiegać sytuacjom, w których klient kupuje produkt o innym składzie lub właściwościach niż wskazane na etykiecie. Zatrzymanie transportu nie zawsze oznacza wykrycie substancji bezpośrednio zagrażającej zdrowiu. Powodem zakazu może być również brak obowiązkowych informacji, który uniemożliwia konsumentowi świadomy wybór.

Import z Japonii do Polski. Najczęściej sprowadzamy samochody i elektronikę

Japonia jest jednym z najważniejszych azjatyckich partnerów handlowych Polski. Wartość importu z tego kraju wyniosła w 2024 roku około 2,5 mld dolarów. Była o około 10 proc. wyższa niż rok wcześniej. Najważniejszą część dostaw stanowią samochody osobowe i części motoryzacyjne. Do Polski trafia również japoński sprzęt elektroniczny i telekomunikacyjny, maszyny przemysłowe, urządzenia precyzyjne oraz produkty chemiczne. Japońskie marki są wybierane między innymi ze względu na zaawansowane technologie, rozpoznawalność i opinię dotyczącą jakości.

Znacznie mniejszą, ale zauważalną część importu stanowią produkty spożywcze. Polscy klienci coraz częściej szukają oryginalnych sosów, herbat, słodyczy, makaronów, przekąsek oraz alkoholi związanych z kulturą Japonii. Takie towary są dostępne przede wszystkim w sklepach specjalistycznych, lokalach gastronomicznych i sprzedaży internetowej.

Importerzy żywności muszą jednak uwzględnić różnice pomiędzy przepisami obowiązującymi w Japonii i Unii Europejskiej. Produkt dopuszczony do sprzedaży na rynku japońskim nie może automatycznie trafić do polskiego sklepu w niezmienionej formie. Opakowanie musi zawierać wymagane informacje w języku polskim, w tym pełny wykaz składników, dane podmiotu odpowiedzialnego i ostrzeżenia potrzebne konsumentom.

Jednym z największych zagrożeń są braki lub błędy w dokumentacji i oznakowaniu. Niepełny skład może być szczególnie niebezpieczny dla osób z alergiami lub nietolerancjami. Nawet jeśli sam produkt nie został uznany za szkodliwy, brak informacji o wykorzystanych surowcach oznacza, że nie spełnia wymagań stawianych żywności sprzedawanej w Polsce.

Zobacz też: Skarbówka otwiera platformę sprzedażową. Tu będzie można kupić majątek dłużników

Transport wódki z Japonii zatrzymany. Brakowało ważnych informacji

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Poznaniu zatrzymała partię wódki importowanej z Japonii. Transport obejmował łącznie 446,6 litra alkoholu, który miał zostać wprowadzony do sprzedaży na terenie Polski. Podczas kontroli nie zakwestionowano samego pochodzenia produktu. Problemem okazało się jego oznakowanie. Na etykietach nie zamieszczono informacji o wszystkich surowcach wykorzystanych podczas produkcji wódki. Oznaczało to, że potencjalny klient nie mógł poznać jej pełnego składu.

Inspekcja wydała decyzję zakazującą wprowadzenia całej partii do obrotu. Nadano jej rygor natychmiastowej wykonalności, dlatego alkohol nie może trafić na półki sklepowe ani zostać zaoferowany konsumentom w obecnej postaci.

Brak pełnego wykazu składników jest istotny nie tylko z formalnego punktu widzenia. Klienci powinni wiedzieć, z czego wyprodukowano kupowany napój. Informacje mogą mieć znaczenie dla osób z alergiami, nietolerancjami, określonymi przekonaniami żywieniowymi albo unikających konkretnych surowców.

Zakaz oznacza dla importera konieczność zatrzymania towaru i poniesienia związanych z tym kosztów. W zależności od dalszego postępowania partia może zostać odpowiednio oznakowana, odesłana do nadawcy albo wycofana w inny sposób zgodny z decyzją organów. Wódka nie trafi jednak do legalnej sprzedaży w Polsce, dopóki nie zostaną spełnione wymagania dotyczące oznakowania.

Przypadek pokazuje również, że kontrole importu nie dotyczą wyłącznie jakości samej żywności. Inspektorzy sprawdzają też, czy konsumenci otrzymują kompletne i prawdziwe informacje. Dzięki temu produkt, którego skład nie został jasno przedstawiony, może zostać zatrzymany jeszcze przed pojawieniem się w sklepach.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Jagody słoik
Tak oszukują na jagodach. Przed zakupem koniecznie sprawdź jeden szczegół
Kiełbasy w sklepie
GIS ostrzega przed popularną wędliną. Wykryto w niej groźne bakterie
Pieniądze
Nawet 1978,49 zł co miesiąc za urodzenie dziecka. Tym kobietom należy się dodatek z ZUS
Apteka wycofany lek
GIF wycofuje ważny lek z aptek. Pacjenci powinni sprawdzić numery serii
Paragon fiskalny
Dostałeś taki "paragon”? Skarbówka czeka na zgłoszenie od klientów
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: