Orlen zarządził nowe ceny paliw. Przebił granicę niewidzianą od 2022 roku
Kierowcy w Polsce od początku września mierzą się z kolejną falą wzrostów cen na stacjach. Tankowanie zaczyna pochłaniać coraz więcej pieniędzy, a sytuacja na rynku nie daje obecnie wielu powodów do optymizmu. Na ceny wpływają jednocześnie zmiany podatkowe, sytuacja na światowym rynku ropy oraz rosnące stawki w krajowym hurcie. Najnowsze decyzje Orlenu pokazują, że presja na dalsze podwyżki pozostaje wysoka.
Zmiany są szczególnie istotne nie tylko dla osób regularnie dojeżdżających samochodem do pracy. Droższe paliwo zwiększa również koszty transportu towarów i prowadzenia działalności, dlatego jego wpływ może być odczuwalny znacznie szerzej niż tylko przy dystrybutorze.
Paliwo mocno obciąża portfele kierowców. Wrzesień zaczął się od kolejnych podwyżek
Początek września przyniósł wyraźne pogorszenie sytuacji dla kierowców. Po zakończeniu obowiązywania programu Ceny Paliwa Niżej detaliczne stawki szybko poszły w górę. Jednym z powodów był powrót podstawowej, 23-procentowej stawki VAT na paliwa, która wcześniej została czasowo obniżona.
Na początku września benzyna Pb95 na stacjach dużych sieci kosztowała już w wielu miejscach ponad 7,5 zł za litr, natomiast za olej napędowy kierowcy płacili ponad 8 zł. Ceny różnią się w zależności od regionu, sieci i konkretnej stacji, ale kierunek zmian pozostaje wyraźnie wzrostowy.

Przy takich poziomach nawet niewielka podwyżka zaczyna być zauważalna w domowym budżecie. W przypadku 50-litrowego tankowania wzrost ceny o 50 gr na litrze oznacza dodatkowe 25 zł przy jednej wizycie na stacji. Przy dwóch pełnych tankowaniach w miesiącu daje to już 50 zł więcej, nie uwzględniając dalszych zmian cen.
Jeszcze większe znaczenie ma paliwo dla przedsiębiorców, firm transportowych, dostawców i osób pokonujących każdego miesiąca tysiące kilometrów. W ich przypadku kilka czy kilkanaście groszy różnicy na litrze może przekładać się na znacznie większe kwoty.
Analitycy nie spodziewają się przy tym szybkiego powrotu do cen sprzed ostatnich wzrostów. Presja pojawia się bowiem nie tylko na poziomie podatków, ale także na rynku surowców i w hurtowych cennikach paliw.
Hurt pod presją ropy i podatków. Podwyżka nie od razu pojawia się na stacji
Cena widoczna na pylonie stacji nie jest ustalana wyłącznie przez samą sieć sprzedaży. Składają się na nią m.in. koszt zakupu paliwa w hurcie, podatki i opłaty, transport oraz marża detaliczna. Dlatego zmiany cen hurtowych nie zawsze są widoczne przy dystrybutorze tego samego dnia, ale zwykle tworzą presję na późniejszą korektę cenników.
Sytuację komplikuje światowy rynek ropy. Na początku września cena ropy Brent wzrosła w okolice 95-96 dolarów za baryłkę, do czego przyczyniła się eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie. Droższy surowiec podnosi koszt produkcji paliw, a przy utrzymaniu wysokich notowań może prowadzić do kolejnych wzrostów w hurcie.

Jednocześnie 1 września przestał działać mechanizm obniżający część podatkowego obciążenia paliw. W efekcie kierowcy otrzymali dwa impulsy wzrostowe niemal jednocześnie: powrót wyższego VAT oraz pogorszenie sytuacji na międzynarodowym rynku ropy.
Hurtowe ceny mają szczególne znaczenie również dla niezależnych stacji, które kupują paliwo od dużych dostawców. Jeżeli koszt zakupu rośnie, właściciel stacji ma ograniczone możliwości utrzymywania dotychczasowej ceny detalicznej bez zmniejszania własnej marży.
To dlatego decyzje publikowane w hurtowych cennikach Orlenu są uważnie obserwowane przez cały rynek. Na początku września pojawił się tam poziom, którego w przypadku najpopularniejszej benzyny nie notowano od lat.
Zobacz też: Ważny komunikat ZUS dla osób z rocznika 1952. Emerytury wzrosną o dodatkową kwotę
Orlen podniósł ceny. Benzyna 95 przekroczyła w hurcie 6 zł za litr
Na początku września Orlen podniósł hurtowe ceny zarówno benzyny, jak i oleju napędowego. 2 września diesel zdrożał o około 11 gr na litrze netto i kosztował 6,63 zł, natomiast benzyna Pb95 podrożała o około 12 gr, do 6,03 zł netto za litr.
W przypadku benzyny oznaczało to przekroczenie ważnej granicy. Pb95 kosztowała w hurcie ponad 6 zł za litr po raz pierwszy od listopada 2022 roku, czyli od blisko czterech lat. Po doliczeniu 23 proc. VAT sama hurtowa cena odpowiadała około 7,42 zł za litr, zanim uwzględnione zostały pozostałe koszty sprzedaży detalicznej.
Na tym wzrosty się nie skończyły. Już 4 września hurtowa cena Pb95 w cenniku Orlenu wzrosła do około 6,36 zł netto za litr, a oleju napędowego do około 7,07 zł netto. W ciągu zaledwie kilku dni presja kosztowa zwiększyła się więc jeszcze bardziej.


Najświeższe prognozy również pozostają niekorzystne. Analitycy wskazują, że jeżeli wysokie ceny hurtowe się utrzymają, benzyna 95 może w najbliższych dniach zbliżać się do 8 zł za litr, a olej napędowy do poziomu około 8,80-9 zł.
Dla kierowców oznacza to, że ostatnia podwyżka Orlenu może nie być końcem wzrostów. Dużo zależeć będzie przede wszystkim od dalszych notowań ropy, sytuacji geopolitycznej oraz tego, jak szybko wyższe koszty hurtowe zostaną przeniesione na ceny detaliczne.