Nowa moneta kolekcjonerska NBP od 1 września. Upamiętnia wyjątkową Polkę
Narodowy Bank Polski rozpoczyna 1 września emisję nowej wartości kolekcjonerskiej. Tym razem srebrna moneta została poświęcona jednej z najważniejszych postaci w historii polskiego sportu, której życiorys wykraczał jednak daleko poza olimpijskie stadiony. NBP zdecydował się na stosunkowo niewielki nakład, dlatego dostępna będzie ograniczona liczba egzemplarzy. Choć na monecie widnieje nominał wyrażony w polskich złotych, w przypadku takich emisji nie oznacza on ceny, za jaką kolekcjoner może ją kupić.
Data nie została wybrana przypadkowo. Bohaterka emisji w 1939 roku uczestniczyła w jednej z niezwykłych operacji związanych z ratowaniem polskiego majątku państwowego. Właśnie ten mniej znany fragment jej życia stał się jednym z głównych motywów projektu.
NBP emituje specjalne monety. Nominał nie oznacza ich ceny sprzedaży
Narodowy Bank Polski ma wyłączne prawo emitowania polskich znaków pieniężnych. Dotyczy to nie tylko banknotów i monet, które na co dzień znajdują się w portfelach Polaków, ale również specjalnych emisji przygotowywanych z myślą o kolekcjonerach. Pieniądze tego typu mogą upamiętniać postacie historyczne, wydarzenia, rocznice czy ważne elementy polskiego dziedzictwa.
Srebrne i złote monety kolekcjonerskie różnią się jednak od standardowych obiegowych 1, 2 czy 5 zł. NBP wykorzystuje w nich metale szlachetne oraz dodatkowe techniki mennicze, a liczba wyprodukowanych egzemplarzy jest często ograniczona do kilku lub kilkunastu tysięcy sztuk.

Co ważne, nominału nie należy utożsamiać z ceną sprzedaży. Moneta kolekcjonerska o nominale 10 zł jest znakiem pieniężnym wyemitowanym przez NBP, ale nie oznacza to, że kolekcjoner kupi ją właśnie za 10 zł. Zasady banku przewidują ustalanie osobnej ceny sprzedaży srebrnych i złotych monet. Uwzględniane są m.in. koszty związane z ich produkcją, przygotowaniem i sprzedażą oraz marża NBP.
Takie emisje można kupować m.in. w kasach oddziałów okręgowych NBP oraz poprzez sklep internetowy banku. Sprzedaż prowadzona jest zarówno dla klientów indywidualnych, jak i instytucjonalnych.
W 2026 roku w planie emisyjnym znalazły się m.in. monety poświęcone Poznańskiemu Czerwcowi '56, historii złotego z okresu II Rzeczypospolitej czy kolejnym ważnym wydarzeniom historycznym. 1 września dołącza do nich kolejna emisja.
Halina Konopacka zdobyła pierwsze olimpijskie złoto dla Polski. Później ratowała polski skarb
Halina Konopacka przeszła do historii 31 lipca 1928 roku podczas igrzysk olimpijskich w Amsterdamie. Zwyciężyła w rzucie dyskiem wynikiem 39,62 m, ustanawiając jednocześnie rekord świata. Było to pierwsze olimpijskie złoto zdobyte przez reprezentanta Polski.
Jej sportowa kariera nie ograniczała się jednak do jednego startu. Konopacka odnosiła sukcesy w wielu konkurencjach lekkoatletycznych, była wielokrotną rekordzistką kraju i świata oraz zdobywała tytuły mistrzyni Polski. Uprawiała również m.in. tenis, jeździectwo i sporty motorowe. Poza sportem pisała wiersze i malowała, a jej utwory publikowano m.in. w "Skamandrze”.
To jednak wydarzenia z września 1939 roku tłumaczą pełną nazwę nowej monety - "Halina Konopacka - w służbie Ojczyźnie”.
Mężem sportsmenki był Ignacy Matuszewski, były minister skarbu. Po niemieckiej agresji na Polskę uczestniczył on w organizacji ewakuacji zapasów złota Banku Polskiego, aby kruszec nie został przejęty przez okupanta. Konopacka również brała udział w operacji.
Według materiałów rządowych ewakuowano wówczas prawie 80 ton złota, które przewożono m.in. autobusami miejskimi i innymi pojazdami. Konopacka była kierowcą i uczestniczyła w konwoju zmierzającym w kierunku Rumunii. Następnie złoto transportowano dalej przez Turcję, aż ostatecznie dotarło do Francji.
Właśnie dlatego projekt nowej monety łączy dwa zupełnie różne obrazy: triumf polskiej sportsmenki na olimpijskim stadionie oraz transport państwowego złota w pierwszych dniach II wojny światowej.
Nowa srebrna moneta od 1 września. Nakład to tylko 8 tys. sztuk
Nowa moneta NBP nosi nazwę "Halina Konopacka - w służbie Ojczyźnie” i zostaje wprowadzona do obiegu 1 września 2026 roku. Jej nominał wynosi 10 zł, natomiast wielkość emisji została ograniczona do maksymalnie 8 tys. egzemplarzy.
Moneta została wykonana ze srebra próby Ag 999/1000. Waży 14,14 g i ma średnicę 32 mm. Zastosowano również selektywne złocenie po jednej stronie. Ostateczne parametry emisji zostały zapisane w zarządzeniu prezesa NBP z 19 sierpnia 2026 roku opublikowanym w Monitorze Polskim.
Projekt bezpośrednio opowiada historię Konopackiej. Na rewersie znajduje się jej wizerunek, fragment bieżni stadionu olimpijskiego oraz gałązka laurowa symbolizująca sportowe zwycięstwo.

Znacznie bardziej nietypowy jest awers. Oprócz obowiązkowego wizerunku orła i oznaczenia nominału znalazły się tam sztaby złota oraz autobus z okresu II Rzeczypospolitej. To bezpośrednie nawiązanie do ewakuacji polskich rezerw we wrześniu 1939 roku, w której uczestniczyła mistrzyni olimpijska.
Warto przy tym pamiętać, że widniejące na niej 10 zł to nominał, a nie rynkowa wartość egzemplarza. Na cenę kolekcjonerską wpływają m.in. srebro wykorzystane do produkcji, niewielki nakład oraz zainteresowanie konkretną emisją. NBP sprzedaje wartości kolekcjonerskie według ustalonych przez siebie cen, a później mogą one pojawiać się również na rynku wtórnym. W tym przypadku jest to 360 złotych.
Nowa srebrna moneta jest więc jednocześnie pełnoprawnym polskim znakiem pieniężnym i przedmiotem przeznaczonym przede wszystkim dla kolekcjonerów. W tym przypadku NBP dodatkowo wykorzystał jej projekt do przypomnienia, że Halina Konopacka była nie tylko pierwszą polską mistrzynią olimpijską, lecz także uczestniczką jednej z najważniejszych operacji finansowych pierwszych tygodni II wojny światowej.