Znana sieć odzieżowa kurczy się na całym świecie. Setki sklepów zniknęły
Jedna z najbardziej rozpoznawalnych sieci odzieżowych na świecie od kilku lat systematycznie zmniejsza liczbę swoich sklepów. Zmiany widać również w Polsce, gdzie w ostatnich miesiącach działalność zakończyły kolejne placówki marki. Nie oznacza to jednak wycofania firmy z naszego rynku. Strategia zakłada raczej ograniczanie mniej perspektywicznych lokalizacji i większe łączenie tradycyjnych zakupów z kanałem internetowym.
Zmiany zachodzą w momencie, gdy cały handel odzieżą mierzy się z coraz silniejszą konkurencją internetową. Konsumenci kupują ubrania inaczej niż jeszcze kilka lat temu, a największe sieci muszą decydować, które sklepy stacjonarne nadal opłaca się utrzymywać. W przypadku H&M skala tej przebudowy jest już widoczna w setkach zamkniętych lokalizacji.
Zakupy odzieży coraz częściej przenoszą się do internetu. Sklepy stacjonarne tracą część ruchu
Polski handel detaliczny jako całość wciąż rośnie, ale sytuacja poszczególnych branż mocno się różni. Według Głównego Urzędu Statystycznego w lipcu 2026 roku sprzedaż detaliczna w cenach stałych była o 3,9 proc. wyższa niż rok wcześniej. W tym samym czasie grupa obejmująca tekstylia, odzież i obuwie zanotowała jednak spadek o 1,7 proc. rok do roku.
Jeszcze kilka miesięcy wcześniej sytuacja wyglądała znacznie lepiej. W marcu sprzedaż w kategorii tekstyliów, odzieży i obuwia była o 13,6 proc. wyższa niż rok wcześniej. Pokazuje to, jak zmienny pozostaje rynek mody i jak szybko wyniki mogą reagować na sezon, pogodę, promocje czy nastroje konsumentów.

Jednocześnie coraz większa część zakupów odbywa się online. W lipcu udział internetu w sprzedaży tekstyliów, odzieży i obuwia osiągnął 24,8 proc., wobec 23,4 proc. rok wcześniej. Oznacza to, że mniej więcej co czwarta złotówka wydawana w tej kategorii w badanych przedsiębiorstwach przypadała na kanał internetowy.
Dla tradycyjnych sklepów oznacza to konieczność zmiany roli placówki stacjonarnej. Coraz częściej nie jest ona jedynym miejscem zakupu, ale elementem większego systemu obejmującego aplikację, sklep internetowy, odbiór zamówienia czy zwrot produktu.
Odzieżowe sieci tną liczbę placówek. Liczy się nie tylko sklep, ale cały system sprzedaży
Rosnąca popularność e-commerce nie oznacza końca galerii handlowych, ale zmienia sposób, w jaki duże marki patrzą na swoje sieci. Utrzymanie sklepu wiąże się z czynszem, kosztami energii, personelem i zatowarowaniem, dlatego słabsza lokalizacja może coraz trudniej konkurować z kanałem online.
H&M otwarcie określa swoją strategię jako optymalizację portfela sklepów. Firma zamyka część placówek, ale jednocześnie remontuje inne i otwiera nowe tam, gdzie widzi większy potencjał. Grupa podkreśla, że rozwój ma odbywać się w modelu omnichannel, czyli poprzez coraz silniejsze połączenie sprzedaży fizycznej i cyfrowej.

Skala internetowej części biznesu jest już bardzo duża. Według wyników H&M Group nieco ponad 30 proc. całej sprzedaży grupy odbywa się online. W pierwszym półroczu 2026 roku sprzedaż netto wyniosła 104,4 mld koron szwedzkich, a w walutach lokalnych była o 1 proc. niższa niż rok wcześniej.
Firma tłumaczy jednocześnie, że skutki zamykania i przebudowy sklepów nie muszą być wyłącznie negatywne. Na 2026 rok H&M oczekiwał, że optymalizacja sieci może mieć nawet lekko pozytywny wpływ na sprzedaż w skali całego roku.
To pokazuje, że zamknięcie sklepu nie zawsze oznacza problemy całej marki. Często jest elementem przesuwania sprzedaży do większych, lepiej położonych placówek oraz internetu.
Zobacz też: Koniec dotychczasowych żappsów. Żabka szykuje dużą zmianę w aplikacji
H&M zamknął setki sklepów. W Polsce zniknęły kolejne znane lokalizacje
Skala zmian w H&M jest jednak znacząca. Na koniec 2022 roku H&M Group posiadała 4702 sklepy, natomiast po pierwszym półroczu 2026 roku było ich 4038. Oznacza to spadek o 644 placówki w ciągu niespełna czterech lat. Tylko w pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku liczba sklepów zmniejszyła się o 136.
Sama marka H&M miała na 31 maja 2026 roku 3599 sklepów w 81 krajach, a sprzedaż internetową prowadziła na 62 rynkach. Grupa nadal pozostaje więc jednym z największych odzieżowych detalistów na świecie.
Zmiany są widoczne także w Polsce. Pod koniec czerwca działalność zakończył sklep H&M w centrum handlowym Karuzela Mysłowice. W jego miejscu ma pojawić się HalfPrice należący do Grupy CCC.
Jeszcze wcześniej, w październiku 2025 roku, zamknięto jeden z najbardziej symbolicznych sklepów marki w kraju - placówkę przy warszawskiej Marszałkowskiej w kompleksie Wars Sawa Junior, działającą przez 21 lat. Był to pierwszy sklep H&M otwarty w Polsce. Zamknięcie tej lokalizacji wiązało się jednak także ze zmianą strategii samego centrum handlowego.
Strategia H&M nie polega więc na całkowitym znikaniu z rynku, lecz na systematycznym zmniejszaniu i przebudowie sieci stacjonarnej. Dla klientów oznacza to, że zakupy coraz częściej będą rozdzielone między mniejszą liczbę fizycznych placówek i rozwijany kanał internetowy.