biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Służby zatrzymały transport z Ukrainy. To chcieli wwieźć do Polski
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 08.09.2026 10:20

Służby zatrzymały transport z Ukrainy. To chcieli wwieźć do Polski

Służby zatrzymały transport z Ukrainy. To chcieli wwieźć do Polski
Fot. bucky_za, Getty Images Signature/Canva

Pograniczne kontrole żywności ponownie ujawniają nieprawidłowości w dostawach zza wschodniej granicy. Każdego miesiąca na polski rynek próbują trafić dziesiątki ton produktów, które nie spełniają restrykcyjnych norm handlowych i jakościowych.

Ostatnia interwencja służb pokazuje, że problem ma charakter systemowy i nie dotyczy wyłącznie drobnych uchybień formalnych. Dlaczego zagraniczne owoce bez przeszkód pokonują granicę państwową, by zatrzymać się dopiero na etapie szczegółowych analiz laboratoryjnych?

Kontrole towaru na granicach Polski

Odprawa celna towarów rolno-spożywczych importowanych z państw spoza Unii Europejskiej podlega restrykcyjnym procedurom weryfikacyjnym. Każda partia wjeżdżająca na obszar celny wspólnoty musi posiadać kompletną dokumentację techniczną, certyfikaty fitosanitarne oraz precyzyjną deklarację składu.

Inspektorzy na przejściach granicznych oraz w kadrach wojewódzkich sprawdzają nie tylko obecność substancji niedozwolonych czy pozostałości środków ochrony roślin. Równie istotna jest parametryzacja fizykochemiczna - od zawartości cukrów i wody, przez poziom zanieczyszczeń organicznych, aż po deklarowaną masę.

Służby zatrzymały transport z Ukrainy. To chcieli wwieźć do Polski
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Niezgodność któregokolwiek z tych elementów automatycznie uruchamia procedurę wstrzymania dystrybucji. Dla importera oznacza to spore opóźnienia, a w skrajnych przypadkach bezpowrotną utratę zakupionego surowca i konieczność pokrycia kosztów utylizacji.

Czy rygorystyczne przepisy faktycznie stanowią skuteczną barierę dla towarów wątpliwej jakości? System kontroli działa wieloetapowo, lecz kluczowym ogniwem pozostaje analityka laboratoryjna, która bezbłędnie punktuje wszelkie odstępstwa od deklaracji producenta.

IJHARS ujawnia wyniki kontroli

Statystyki z pierwszych sześciu miesięcy 2026 roku nie pozostawiają złudzeń co do skali zjawiska. W tym okresie Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych wydała łącznie 35 decyzji zakazujących wprowadzenia do obrotu dla 56 partii produktów pochodzących z krajów trzecich.

Głównymi państwami, z których sprowadzano kwestionowane towary, były ex aequo Ukraina oraz Chiny - w obu przypadkach wydano po siedem decyzji blokujących.

Tuż za nimi w zestawieniu znalazły się Indie oraz Wietnam z trzema zatrzymanymi partiami, a także Turcja, Tajlandia, Brazylia, RPA i Argentyna, gdzie służby interweniowały dwukrotnie w odniesieniu do każdego z tych rynków.

Najczęściej kwestionowano przetwory owocowe, jaja, przetwory warzywne, napoje bezalkoholowe, a także wino i piwo. Dane te dowodzą, że presja na obniżanie kosztów produkcji w krajach rozwijających się bezpośrednio przekłada się na ryzyko jakościowe.

Z jakimi konkretnie uchybieniami mierzą się polscy kontrolerzy podczas codziennych inspekcji na terenie całego kraju? Ostatni głośny przypadek z udziałem lubelskiego oddziału IJHARS doskonale ilustruje, jak drobna z pozoru niezgodność dyskwalifikuje cały transport.

Zobacz też: Syreny alarmowe zawyją w Warszawie. Mieszkańcy pięciu dzielnic usłyszą je przez wiele dni

Lubelski oddział zatrzymał ponad dwie tony owoców

Ostatni głośny przypadek z udziałem lubelskiego oddziału IJHARS doskonale ilustruje, jak drobna z pozoru niezgodność dyskwalifikuje cały transport. Kontrolerzy zakwestionowali partię mrożonych czarnych porzeczek o łącznej masie 2160 kg, sprowadzoną z Ukrainy.

Powodem wydania zakazu wprowadzenia owoców na polski rynek była niezgodność z deklaracją zawartości ekstraktu, czyli kluczowego wskaźnika decydującego o wartości odżywczej i przetwórczej surowca. Decyzji nakazującej wstrzymanie dystrybucji nadano rygor natychmiastowej wykonalności.

Oznacza to, że towar nie trafi ani do sklepów, ani do zakładów przetwórczych jako półprodukt. Zaniżona zawartość ekstraktu sugeruje najczęściej nieodpowiednią dojrzałość owoców lub ich niewłaściwe przechowywanie, co bezpośrednio wpływa na walory smakowe i cechy technologiczne.

Rygorystyczna postawa służb chroni lokalny rynek przed nieuczciwą konkurencją i zapewnia konsumentom bezpieczeństwo. Utrzymanie tak wyśrubowanych standardów kontrolnych jest kluczowym warunkiem stabilności polskiego sektora rolno-spożywczego w obliczu rosnącej wymiany handlowej z państwami spoza Unii Europejskiej.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Julia Czwórnóg
O autorze
Julia Czwórnóg
Redaktor BiznesINFO
Redaktorka portalu Biznes Info. Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej oraz Produkcji Medialnej na Uniwersytecie Marii-Curie Skłodowskiej w Lublinie. Specjalizuje się w tematyce gospodarczej, ekonomicznej oraz informacyjnej, od 2 lat zdobywa doświadczenie redakcyjne w portalach BiznesInfo, RolnikInfo oraz Goniec.Obszary specjalizacji: Finanse, biznes, rynek pracy, gospodarka, polityka, ekologia, zagadnienia społeczne. Prywatnie miłośniczka tenisa ziemnego i pieczenia.Do osiągnięć redaktorki należy praca w telewizji akademickiej, gdzie tworzyła autorskie newsy i reportaże związane z bieżącymi wydarzeniami na uczelni.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Pusta półka w sklepie
Klienci wykupują ze sklepów w mgnieniu oka. Kolejne sieci potwierdzają problem z dostępnością
None
Polacy jedzą na potęgę. Ten owoc zajmuje 1 miejsce w "brudnej dwunastce"
Pieniądze
Robisz takie przelewy? Bank pilnie zgłosi to do skarbówki
Kolejka do apteki
Tych leków może niebawem zabraknąć w aptekach. Przyjmują je głównie seniorzy
paliwo, stacja benzynowa, tankowanie
UOKiK ujawnia wyniki kontroli paliw. Te stacje omijaj szerokim łukiem
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: