Odmrożenie cen prądu zbliża się wielkimi krokami. Stawki mają pójść w górę już z 1 lipca. Ile dokładnie zapłacimy za prąd? Ile za gaz? Szef Urzędu Regulacji Energetyki zdradza pomysły na rozwiązanie problemu. Czy Polacy powinni spodziewać się gwałtownego wzrostu cen?
Niewykluczone, że już od lipca rachunki milionów Polaków wystrzelą do góry. Dlaczego? Rząd ma w planach zakończenie polityki zamrożonych cen energii elektrycznej. Jak bardzo nowe ceny energii odbiją się na domowych budżetach? Na pytanie, które budzi tak duży niepokój wśród konsumentów, próbowała odpowiedzieć minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska na łamach programu “Gość Wydarzeń” Polsat News.
Od lipca tego roku, konsumenci muszą przygotować się na wzrost cen energii elektrycznej, który może znacząco wpłynąć na ich budżet domowy. Wraz z planowanym zakończeniem polityki zamrożonych cen energii, prognozowane podwyżki mogą przynieść istotne zmiany dla tysięcy gospodarstw domowych w Polsce. Oczekuje się, że nowe stawki za prąd mogą znacząco zwiększyć miesięczne wydatki na rachunki.
Popularność instalacji fotowoltaicznych w Polsce cały czas rośnie. Nic dziwnego - można przecież dostać na ten cel spore dofinansowanie, a nawet ulgi podatkowe. Konieczne jest jednak spełnienie odpowiednich warunków, aby korzystać z przywilejów.
Już za kilka miesięcy rachunki za prąd mogą nas zaskoczyć. Opłaty pójdą w górę i to ponad dwukrotnie. Wiemy, co dalej z zamrożonymi cenami i kto na podwyżkach ucierpi najbardziej.
Uspokojenie sytuacji inflacyjnej nie oznacza, że najgorsze już za nami, a ceny wrócą do normy. W połowie roku może stać się wręcz przeciwnie - ceny prądu mogą wystrzelić do góry. Sytuacja jest tym gorsza, że prognozy nie pozostawiają w zasadzie złudzeń.
Okazuje się, że klienci Energi Obrót dostali informacje o wprowadzeniu nowych cen energii. Kwoty jednak są gigantyczne, a ekspert jasno wskazuje, że jest to skandaliczne wprowadzanie klientów w błąd. Jest też odpowiedź operatora.
Zapadła decyzja prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (w skrócie: URE) dotycząca taryf na sprzedaż energii elektrycznej w 2024 roku. Chodzi o czterech sprzedawców z urzędu, czyli spółki PGE Obrót, Tauron Sprzedaż, Enea i Energa Obrót, a także pięciu najwyższych dystrybutorów energii (OSD): PGE, Tauron, Enea, Energa i Stoen Operator. Ceny prądu w przyszłorocznych taryfach sprzedawców będą o ponad 30 proc. niższe niż teraz. Co to oznacza dla statystycznego Kowalskiego?
Pytanie, o ile wzrosną ceny energii od stycznia 2024 roku, pojawiało się ostatnio w przestrzeni publicznej nader często. Nie ma się co dziwić. Dzięki wciąż obowiązującej Tarczy Solidarnościowej ceny prądu dla gospodarstw domowych pozostały w tym roku na zamrożonym poziomie (przy określonym limicie zużycia). Niektórzy eksperci prognozowali, że jeśli rząd nie przedłuży tego rozwiązania, to energia może podrożeć nawet o 70 proc. Dziś Sejm wreszcie podjął decyzję w tej sprawie.
Sejmowe komisje planują zgłoszenie poprawek dotyczących zamrożenia cen prądu w 2024 roku. Okazuje się, że mają dotyczyć rolników oraz niektórych przedsiębiorców, a takie rozwiązanie obowiązywałoby przez pierwszą połowę nadchodzącego roku.
Osoby opłacające rachunki za prąd w Polsce mogą otrzymać 250 zł miesięcznie od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Mało kto jednak wie, że w ramach tego benefitu przysługuje więcej przywilejów, niż mogłoby się wydawać.
W obawie o swoje portfele wielu Polaków zastanawia się, czy od nowego roku zostaną wprowadzone dopłaty od państwa do rachunków za prąd. Jeżeli tak się nie stanie, już w styczniu ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych mogą wzrosnąć aż o 70 proc. Jak donoszą media, od 2024 roku mógłby zostać wprowadzony inny mechanizm, mający uchronić Polaków przed astronomicznie wysokimi rachunkami za prąd.
Zbliżający się wielkimi krokami koniec roku kalendarzowego nasuwa pytanie co do zamrożenia cen prądu w 2024 roku. Wypowiedź Andrzeja Domańskiego, doradcy ekonomicznego Donalda Tuska, może napawać optymizmem. Tym bardziej, że według posła-elekta zamrożenie cen objęłoby również gaz.
To bardzo gorący czas w polskiej polityce. Od niemal trzech tygodni Polacy zastanawiają się, komu zostanie powierzona misja tworzenia rządu i ostatecznie, która partia będzie sprawować władzę przez następną kadencję. Wiele osób myślami wędruje jeszcze dalej, zastanawiając się, co z podwyżkami cen prądu. “Dziennik Gazeta Prawna” podaje, że w umowie koalicyjnej znalazło się postanowienie, które może wpłynąć na portfele większości Polaków. O co konkretnie chodzi?
Koncerny energetyczne przekazały swoje propozycje taryf za prąd od 2024 roku. Portal Business Insider poinformował, że jeśli Urząd Regulacji Energetyki zgodzi się na takie stawki, to rachunki za prąd w Polsce drastycznie pójdą w górę.
Z końcem grudnia powinniśmy poznać pierwsze szacunki dotyczące tego, ile gospodarstwa domowe będą płacić za energię elektryczną w przyszłym roku. Jak informuje money.pl, przy scenariuszu, że zabraknie tarcz solidarnościowych i mrożenia cen, a wróci za to VAT na energię, skok cenowy może być dotkliwy i sięgać nawet 70 proc.
Kilka dni temu w życie weszło rozporządzenie, które nakazuje sprzedawcom energii, aby obniżyli opłaty za energię elektryczną dla konsumentów. Odbiorcy mogą liczyć na zwrot pieniędzy w dwóch turach. W pierwszej kolejności będą ci, którzy spełnią określone w rozporządzeniu warunki.
Do końca 2023 roku ceny prądu pozostaną zamrożone, ale co dalej? Jeśli regulacje nie zostaną przedłużone, może to oznaczać dla Polaków niemiłą niespodziankę. Od stycznia rachunki za energię elektryczną mogą skoczyć aż o 80 proc. Jakie są na to szanse?
Ustawa o zamrożeniu cen prądu obowiązuje tylko do końca 2023 roku. Stan na przyszły rok nie jest jeszcze znany. Jednakże minister klimatu i środowiska Anna Moskwa ujawniła, jakie plany na ten temat ma rząd.
W czasach inflacji i niepewności gospodarczej każda perspektywa zaoszczędzenia jakiejś sumy pieniędzy zdaje się być na wagę złota. Rząd podjął decyzję o zwiększeniu limitów zużycia energii o 1000 kWh po zamrożonych cenach z 2022 roku. W efekcie roczne oszczędności gospodarstw domowych tylko z tego tytułu mogą wynieść nawet 4 tys. zł. Poniżej wyjaśniamy, jak działa Tarcza Solidarnościowa i kto może ubiegać się o dodatkowy bonus.
Jedna z partii będących w koalicji rządzącej w Niemczech zaproponowała reaktywację reaktorów atomowych w tym kraju. Pomysł napotkał jednak zdecydowany opór kanclerza Olafa Scholza, który stwierdził, że era atomu w Niemczech się zakończyła.
W poniedziałek, 10 lipca, Anna Moskwa przekazała na Twitterze, że Rada Ministrów przyjęła propozycję nowelizacji ustawy o ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 r. Minister klimatu i środowiska poinformowała Polską Agencję Prasową, że przepisy będą miały za zadanie dalsze ograniczenie cen prądu dla odbiorców.
Rząd planuje zmiany w ustawie wprowadzającej tarczę energetyczną. Rozważa m.in. podniesienie limitu zużycia energii elektrycznej dla gospodarstw domowych objętego zamrożeniem ceny.
Setki klientów PGE Obrót otrzymało kilkukrotnie wyższe rachunki za prąd niż do tej pory. Jak się okazuje, nie jest to efekt podwyżki cen czy przekroczenia limitu zużycia energii, a… błędu u dostawcy.
W kwietniu br. ruszył Programu Mój Prąd 5.0. Ważnymi zmianami, w porównaniu z poprzednimi edycjami, jest m.in. rozszerzenie dofinansowania o pompy ciepła różnego typu oraz kolektory słoneczne. Według Ministerstwa Klimatu i Środowiska prawie miesiąc od uruchomienia wsparcia złożono już blisko 14 tysięcy wniosków o dofinansowanie, w tym 1132 na same pompy ciepła. Zainteresowanie było tak duże, że dołożone zostały dodatkowe środki krajowe w wysokości 400 milionów złotych.
Ceny prądu w Polsce są od długiego czasu wysokie - wszak jest to efekt kryzysu energetycznego. Jednakże w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej jesteśmy w czołówce tabeli najdroższego prądu.
W 2023 roku obowiązują zamrożone ceny energii elektrycznej. Mimo to jeden z mieszkańców Wrocławia otrzymał rachunek za prąd dwukrotnie wyższy niż w zeszłym roku. Dostawca energii podniósł opłatę handlową.
W 2023 roku gospodarstwom domowym z automatu przysługuje limit zużycia w wys. do 2 tys. kWh rocznie – mówi o tym ustawa o zamrożeniu cen prądu. Dla niektórych grup ten limit został podniesiony. Aby z niego skorzystać, trzeba do 30 czerwca dostarczyć swojemu dostawcy energii stosowne oświadczenie.