Gigantyczna kumulacja w Eurojackpot. Takie liczby padły w ostatnim losowaniu, trudno było przewidzieć
Ostatnie losowanie Eurojackpot wprawiło graczy w osłupienie, a piątkowy wieczór przyniósł rozstrzygnięcia, których mało kto się spodziewał. Choć miliony osób w całej Europie skreślały swoje szczęśliwe numery, los miał zupełnie inny plan, co zaowocowało jedną z najbardziej zaskakujących konfiguracji wyników w ostatnim czasie. Czy to koniec dobrej passy polskich graczy?
Wieczór bez milionera w Eurojackpot
Piątkowe losowanie o numerze 667, które odbyło się ósmego maja, przejdzie do historii jako moment wielkiego niedosytu dla łowców fortuny. Maszyna losująca wyrzuciła liczby 3, 17, 18, 31 oraz 41, a zestaw ten uzupełniły tak zwane euro-numery, czyli 6 i 12.
Mimo tak szerokiego rozrzutu wartości, żadnemu z uczestników nie udało się poprawnie wytypować kompletu siedmiu cyfr, co oznacza, że główna wygrana pierwszego stopnia pozostała nienaruszona. Jest to sytuacja o tyle ciekawa, że Eurojackpot charakteryzuje się aż dwunastoma stopniami wygranych, co zazwyczaj gwarantuje wysyp milionerów w różnych zakątkach kontynentu.

Tym razem jednak najwyższe odnotowane trafienia to wygrane drugiego stopnia, które trafiły do graczy z pięciu państw: Niemiec, Danii, Chorwacji oraz Norwegii. Każdy z tych szczęśliwców wzbogacił się o kwotę 848 825,90 euro.
Eksperci zwracają uwagę na nietypowy podział tych nagród, ponieważ Niemcy, którzy statystycznie dominują w tej międzynarodowej loterii, tym razem musieli zadowolić się zaledwie jednym takim trafieniem. Kolejne cztery wygrane trzeciego stopnia, warte ponad 350 tysięcy euro każda, powędrowały do Norwegii, Finlandii i Chorwacji, co potwierdza, że szczęście tym razem wyjątkowo mocno sprzyjało mieszkańcom Północy i Bałkanów.
Polscy gracze w cieniu wielkich liczb - tym razem brak szczęścia
W Polsce nastroje po ostatnim losowaniu są zgoła odmienne od tych, do których przyzwyczaiły nas ostatnie miesiące. Nad Wisłą odnotowano sytuację wyjątkowo rzadką – w kraju nie padła ani jedna nagroda pierwszego, drugiego, trzeciego, a nawet czwartego stopnia. To bolesne zderzenie z rzeczywistością, szczególnie biorąc pod uwagę, jak udany był dla Polaków kwiecień.
Warto przypomnieć, że zaledwie kilka tygodni temu, 24 kwietnia, w Stargardzie odnotowano wygraną w wysokości 1 199 173,00 tysięcy złotych, a pod koniec marca w Słupsku padł imponujący wynik o wartości ponad 3 milionów złotych. Tymczasem wyniki losowania z ósmego maja wskazują, że najwyższymi polskimi wygranymi były te piątego stopnia.

38 osób w całym kraju trafiło kombinację, która dała im prawo do wypłaty w wysokości 26 159,40 zł, choć dla wielu jest to kwota niemała, w porównaniu do potencjalnych milionów pozostaje jedynie nagrodą pocieszenia.
Co więcej, statystyki pokazują, że polscy gracze musieli zadowolić się głównie drobniejszymi kwotami – przykładowo, ponad 22 tysiące osób wygrało po 46,60 zł za trafienia dwunastego stopnia.
Zawrotne 380 milionów kumulacji w Eurojackpot
Brak rozbicia głównej kumulacji oznacza, że gra toczy się o coraz wyższą stawkę. Już w najbliższy wtorek, 12 maja, w puli na wygrane pierwszego stopnia znajdzie się oszałamiająca kwota 380 milionów złotych.
Tak gigantyczna suma budzi emocje nie tylko wśród stałych graczy, ale i tych, którzy po kupon sięgają jedynie sporadycznie. Zasady gry pozostają niezmienne i wymagają od uczestnika wytypowania pięciu liczb z puli pięćdziesięciu oraz dwóch dodatkowych euro-numerów z zakresu od jednego do dwunastu.
Choć szanse na trafienie głównej wygranej są czysto matematycznie niewielkie, to właśnie wizja zmiany życia o sto osiemdziesiąt stopni napędza sprzedaż zakładów w kolekturach Lotto oraz za pośrednictwem aplikacji mobilnych. Należy pamiętać, że Eurojackpot posiada górny limit kumulacji ustalony na poziomie stu dwudziestu milionów euro, co przy obecnym kursie walut daje nadzieję na jeszcze większe wzrosty puli w przyszłości, jeśli wtorkowe losowanie również nie wyłoni zwycięzcy.