Partner serwisu None
Partner serwisu None
biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Praca > Meblarski gigant redukuje etaty. Pracę w polskiej fabryce ma stracić nawet 240 osób
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 06.05.2026 06:20

Meblarski gigant redukuje etaty. Pracę w polskiej fabryce ma stracić nawet 240 osób

Meblarski gigant redukuje etaty. Pracę w polskiej fabryce ma stracić nawet 240 osób
Fot. Zofia i Marek Bazak/East News

Przemysł meblarski w Polsce przeżywa głęboki kryzys, który w ostatnich latach zmusił wielu producentów do drastycznych cięć kosztów. Najnowsze doniesienia z rynku wskazują, że trudna sytuacja dotknęła kolejnego giganta.

Kryzys na polskim rynku meblarskim - zwalnia nie tylko IKEA

Sytuacja na polskim rynku meblarskim od dłuższego czasu budzi poważne obawy wśród ekspertów oraz samych pracowników. Od kilku kwartałów obserwujemy spadek zamówień, który wynika bezpośrednio z niższej aktywności konsumentów w Europie i na świecie. Polskie fabryki mebli przez lata uchodziły za potęgę i były kluczowym elementem eksportowym. Dziś muszą mierzyć się z rosnącymi kosztami energii, surowców oraz presją płacową.

Z danych publikowanych w mediach wynika, że w ciągu ostatnich dwóch lat pracę w całym sektorze meblarskim w Polsce straciło już ponad 22 tysiące osób. To potężny cios dla wielu lokalnych społeczności, dla których te zakłady były głównym źródłem utrzymania. Spowolnienie na rynku nieruchomości oraz wysokie stopy procentowe, które ograniczają chęć kupowania nowych mieszkań i ich wyposażania, to główne powody obecnego stanu rzeczy. Przełomowym momentem okazało się zahamowanie popytu na kluczowych rynkach eksportowych, takich jak Niemcy czy Wielka Brytania.

Meblarski gigant redukuje etaty. Pracę w polskiej fabryce ma stracić nawet 240 osób
Fot. Syda Productions/Canva

Analitycy zwracają uwagę, że mniejsi podwykonawcy już teraz z trudem utrzymują rentowność, a duże koncerny decydują się na optymalizację swoich struktur. To z kolei rodzi pytania o przyszłość kolejnych fabryk. Przetrwanie na tym rynku wymaga nie tylko elastyczności, ale przede wszystkim zdolności do szybkiego reagowania na zmieniające się nawyki zakupowe.

Redukcje etatów i decyzje zarządu IKEA

W obliczu gospodarczych wyzwań, jeden z największych graczy na rynku zdecydował się na kolejny krok w procesie restrukturyzacji. IKEA, szwedzki koncern meblowy posiadający silne zaplecze produkcyjne w Polsce, zapowiedziała redukcję zatrudnienia. Plany te nie są pierwszymi tego typu działaniami podejmowanymi przez spółkę w naszym kraju, co pokazuje, że problem ma charakter strukturalny.

Jak wynika z informacji, do których dotarła redakcja, redukcje mają objąć zakład produkcyjny zlokalizowany w Wielbarku. Według wstępnych szacunków, pracę w tej fabryce może stracić nawet do 240 osób. To znacząca liczba, która wpłynie na sytuację na lokalnym rynku pracy. Przedstawiciele firmy tłumaczą swoje decyzje koniecznością dostosowania mocy produkcyjnych do spadającego popytu na meble oraz chęcią zachowania konkurencyjności w trudnych czasach.

Konieczność rozwiązania stosunków pracy pracodawca uzasadnia trudną sytuacją ekonomiczną. W oddziale w Wielbarku jest zatrudnionych 1507 pracowników, a planowana liczba zwalnianych pracowników wynosi do 240 osób. - poinformowała portal Infoprzasnysz.pl Wiesława Napiórkowska z Powiatowego Urzędu Pracy w Szczytnie.

Dla wielu mieszkańców Wielbarku i okolic ta fabryka to najważniejszy pracodawca. Wszelkie zmiany kadrowe wiążą się tam z dużym niepokojem społecznym. Spółka zapewnia jednak, że zamierza wspierać zwalniane osoby i współpracować z lokalnymi urzędami pracy, aby ułatwić byłym pracownikom znalezienie nowego zatrudnienia.

Zobacz też: Gdzie indziej zwalniają, a tu biznes kwitnie. Ile zarabiają wróżki? Te kwoty potrafią zszokować

Informacje o zwolnieniach w Wielbarku potwierdza spółka

Zakład w Wielbarku odgrywał dotychczas istotną rolę w globalnym łańcuchu dostaw szwedzkiej marki. Specjalizował się w produkcji mebli z litego drewna, które cieszyły się dużą popularnością. Obecne decyzje zarządu to jednak sygnał, że nawet najsilniejsi gracze muszą rewidować swoje plany i ograniczać koszty operacyjne w obliczu dekoniunktury. Informacje o zwolnieniach w Wielbarku zostały potwierdzone przez przedstawicieli spółki, co odbiło się szerokim echem w mediach gospodarczych. Decyzje te są kolejnym dowodem na to, że rynek meblarski w Polsce potrzebuje głębokich zmian lub stabilizacji popytu, aby uniknąć kolejnych fal zwolnień.

Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego, przeciętne zatrudnienie w polskiej branży meblarskiej w 2025 roku wyniosło średnio 142 tysiące osób. Oznacza to, że liczba pracujących w sektorze była o 2 proc. niższa w porównaniu z rokiem 2024. Warto przypomnieć, że w całym trudnym okresie redukcji etatów, trwającym od ponad dwóch lat, z branży odeszło już około 25 tysięcy pracowników. W obliczu spadku popytu i redukcji miejsc pracy przedstawiciele branży meblarskiej coraz głośniej apelują do instytucji państwowych o wsparcie. Sytuacja dotyka nie tylko dużych międzynarodowych koncernów, ale przede wszystkim mniejszych, rodzimych producentów oraz podwykonawców.

Organizacje zrzeszające przedsiębiorców wskazują, że konieczne jest wprowadzenie rozwiązań osłonowych, które pozwolą utrzymać potencjał produkcyjny w czasie trwania krysyzu. Branża potrzebuje między innymi wsparcia w zakresie kosztów energii oraz bardziej elastycznych mechanizmów finansowania, które pomogłyby przetrwać najtrudniejszy czas. Przedsiębiorcy podkreślają, że bez pomocy z zewnątrz, kolejne zakłady mogą zostać zmuszone do ograniczenia działalności lub całkowitej likwidacji swoich oddziałów w mniejszych miejscowościach.

Zarówno w raportach branżowych, jak i w dyskusjach publicznych, pojawia się postulat o uruchomienie programów pomocowych. Miałyby one na celu ochronę miejsc pracy oraz wsparcie eksportu na nowe, pozaunijne rynki zbytu.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: