Wyszukaj w serwisie
polska i świat praca handel finanse Energetyka Eko technologie
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Szef Amber Gold ostatecznie uniewinniony. Sąd oddalił kasację
Maria Glinka
Maria Glinka 22.03.2022 08:33

Szef Amber Gold ostatecznie uniewinniony. Sąd oddalił kasację

Szef Amber Gold uniewinniony
Wikipedia/Tomasz Przechlewski, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=21390620

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czego dotyczy poboczna sprawa szefa Amber Gold

  • Jak zakończył się główny proces Marcina P. i jego żony

  • Jak zmieniło się podejście władz do tzw. układu trójmiejskiego

Marcin P. z Amber Gold uniewinniony

Tym razem szef Amber Gold mógł liczyć na przychylność organów sądowniczych. W piątek 15 stycznia Sąd Najwyższy uznał za bezzasadną kasację prokuratora ws. opóźnień we wpłatach zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych od wypłacanych w firmie wynagrodzeń.

W 2018 r. Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe skazał Marcina P. na grzywnę rzędu 25 tys. zł za przestępstwa skarbowe. Według ustaleń sądu szef Amber Gold zaniechał przekazania zaliczek na kwotę ponad 283 tys. zł za miesiące maj i czerwiec 2012 r. Za podobne działania w latach 2010-2011 na sumę przekraczającą 570 tys. zł sąd go uniewinnił. Od wyroku sądu I instancji odwołała się prokuratura i obrońca twórcy Amber Gold.

W 2019 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku przychylił się do wniosku obrony i uniewinnił Marcina P. od zarzutów postawionych przez oddział rejonowy. Prokuratura nie zaniechała swoich działań i wniosła w tej sprawie kasację. Jej zdaniem doszło do błędnej interpretacji przepisów Ordynacji podatkowej.

Portal bankier.pl tłumaczy, że prokuratura domagała się odpowiedzi na pytanie, czy nadpłata na poczet należności podatkowej może być zaliczona do innej należności, mimo że minął termin nadpłaty. Prokuratura stoi na stanowisku, że takie działanie spowodowało formalny skutek przestępstwa. Wcześniejsza nadpłata może stanowić jedynie punkt odniesienia co do wymiaru kary dla twórcy Amber Gold.

Do tej argumentacji nie przychylił się jednak Sąd Najwyższy. Stanowisko organu bazuje na orzecznictwie sądów administracyjnych. W ubiegłym roku Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że „możliwe jest zarachowanie nadpłaty na poczet zaległości podatkowych także w sytuacji, kiedy nadpłata powstała wcześniej niż zaległość podatkowa”.

- Trochę zastanawia, że doszło w tej sprawie do wniesienia kasacji, z tego względu, że tak naprawdę interesy finansowe Skarbu Państwa nie zostały w tej sprawie w najmniejszym stopniu przez P. ani zagrożone, ani naruszone - oznajmił sędzia Andrzej Siuchniński. - Niezależnie, że w tej sprawie tak naprawdę na rzecz fiskusa pieniądze z Amber Gold wpływały wprawdzie nieterminowo, ale w dużo większych ilościach niż powinny i powstawały nadpłaty, to za trafne należy uznać decyzje organów skarbowych, które prowadziły do takiego zarachowania nadpłat - skomentował.

Co więcej, Sąd Najwyższy odrzucił także argumentację o powstaniu skutków przestępstwa. Do uznania faktu przestępstwa niezbędne jest bowiem powiązanie braku terminowej wpłaty z uszczerbkiem finansowym. Choć kasacja została oddalona to organ sądowniczy oznajmił, że zostanie sporządzone pisemne wyjaśnienie w tej materii.

Główny wyrok szefa Amber Gold mniej korzystny

Piątkowa decyzja Sądu Najwyższego to tylko częściowy powód do zadowolenia dla twórcy Amber Gold. Decyzją Sądu Okręgowego w Gdańsku Marcin P. oraz jego żona Katarzyna P. zostali skazani na karę pozbawienia wolności. Szef Amber Gold ma spędzić w więzieniu 15 lat, a jego małżonka - 12,5. Poza tym sprawcy muszą zapłacić grzywny (Marcin P. – 159 tys. zł, Katarzyna P. – 135 tys. zł). Obowiązuje ich także zakaz prowadzenia działalności gospodarczej o charakterze finansowym przez 10 lat.

Sprawa dotycząca najgłośniejszej piramidy finansowej ostatnich lat dobiegła końca w lipcu 2020 r., po czterech latach burzliwego procedowania. Pisemne uzasadnienie jest zawarte na ponad 9,3 tys. stron i będzie zajmowało ok. 47 tomów akt sprawy. Apelacje od orzeczenia I instancji przedłożyli obrońcy oraz prokurator. Termin procesu odwoławczego nie został jeszcze sprecyzowany.

Kara wymierzona sprawcom jest pokłosiem śledztwa łódzkiej prokuratury okręgowej, która ustaliła, że w latach 2009-2012 szef Amber Gold wraz z żoną oszukał ponad 18 tys. klientów spółki poprzez piramidę finansową. W rezultacie poszkodowani niekorzystnie rozporządzali swoim mieniem o łącznej wartości 851 mln zł. Poza tym sprawcy usłyszeli zarzuty prania brudnych pieniędzy i prowadzenia działalności parabankowej.

Kto rządzi układem trójmiejskim?

Ostatnio na antenie TVP odbyła się premiera filmu Sylwestra Latkowskiego „Taśmy Amber Gold. Układ trójmiejski nie umiera nigdy”. Dokument podejmuje próbę weryfikacji, kto tak naprawdę odpowiada za największą aferą finansową ostatnich lat. Z materiału wynika, że mało prawdopodobne jest, aby za Amber Gold stało oskarżone małżeństwo P. Forsal podaje, że ludzie odpowiedzialni za wydarzenia sprzed lat nadal działają w Trójmieście, choć swoje bezprawne metody zamienili na mniej bulwersujące.

Do jakich wniosków może prowadzić ta projekcja? Czas położyć kres narzekaniom na ekipę Donalda Tuska i przyjrzeć się krokom podejmowanym przez obecną władzę. Okazuje się, że partia PiS nie zrobiła zbyt wiele, aby ukrócić trójmiejskie bezprawie i postawić gangsterów w stan oskarżenia. Organy państwa przypominają sobie o piramidach finansowych sporadycznie, a na deklaracjach w sprawie podejmowania działań zazwyczaj kończą swoje aktywności. Ku nieszczęściu poszkodowanych obywateli, którzy na piramidach finansowych w dalszym ciągu tracą od 250 do 350 mln zł w skali roku.