biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Biznes > Tylko do 20 lutego. Taka szansa dla przedsiębiorców zdarza się raz w roku. Chodzi o podatki
Julia Bogucka
Julia Bogucka 04.02.2026 15:08

Tylko do 20 lutego. Taka szansa dla przedsiębiorców zdarza się raz w roku. Chodzi o podatki

Tylko do 20 lutego. Taka szansa dla przedsiębiorców zdarza się raz w roku. Chodzi o podatki
Fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Początek roku to dla przedsiębiorców czas zmian. Choć decyzja ta ma charakter formalny, bezpośrednio wpływa na obciążenia podatkowe i płynność finansową firmy w całym roku. Brak zmiany lub wybór nieadekwatnej formy może oznaczać wyższe koszty, których nie da się później skorygować. Przedsiębiorcy mają coraz mniej czasu.

  • Te firmy dominują w Polsce
  • Formy opodatkowania w polskich firmach
  • Zbliża się ważny termin dla przedsiębiorców

Te firmy dominują w Polsce

Polski krajobraz gospodarczy jest zdominowany przez mikroprzedsiębiorstwa, które stanowią absolutną większość wszystkich zarejestrowanych podmiotów. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w rejestrze REGON znajduje się blisko 5 milionów podmiotów, z czego aktywną działalność prowadzi ponad 2,5 miliona jednoosobowych działalności gospodarczych (JDG). To właśnie ta armia samozatrudnionych, rzemieślników, specjalistów IT, lekarzy czy właścicieli małych sklepów generuje znaczącą część polskiego PKB, będąc jednocześnie grupą najbardziej narażoną na częste zmiany legislacyjne. Struktura rodzimego biznesu jest niezwykle rozdrobniona, wielkie korporacje, choć medialne, stanowią jedynie ułamek procenta ogółu firm, podczas gdy ciężar codziennej walki rynkowej spoczywa na barkach najmniejszych graczy.

Tylko do 20 lutego. Taka szansa dla przedsiębiorców zdarza się raz w roku. Chodzi o podatki
Fot. Karola G/Pexels/CanvaPro

Dla przeciętnego polskiego przedsiębiorcy prowadzenie biznesu to nie tylko walka o klienta, ale również nieustanne lawirowanie w labiryncie przepisów podatkowych, które w ostatnich latach uległy radykalnym przeobrażeniom. Złożoność systemu sprawia, że właściciel firmy musi być dzisiaj po części księgowym, prawnikiem i doradcą podatkowym w jednym. Specyfika poszczególnych branż wymusza różne podejścia, to, co opłaca się programiście pracującemu na kontraktach B2B z minimalnymi kosztami, będzie finansowym samobójstwem dla właściciela firmy transportowej czy handlowej, gdzie marża jest niska, a koszty operacyjne wysokie. Właśnie dlatego moment wyboru formy opodatkowania jest tak krytycznym punktem w kalendarzu każdego przedsiębiorcy. Nie jest to decyzja uniwersalna, a raczej "szycie na miarę”, które wymaga głębokiej analizy prognozowanych przychodów i kosztów.

Formy opodatkowania w polskich firmach

Wachlarz możliwości, jaki stoi przed polskim podatnikiem, teoretycznie jest szeroki, jednak w praktyce sprowadza się do trzech głównych ścieżek, z których każda ma swoje wyraźne blaski i cienie. Podstawową formą są zasady ogólne (skala podatkowa), gdzie dochód do 120 tys. zł opodatkowany jest stawką 12 proc., a powyżej tej kwoty wchodzi w próg 32 proc. To rozwiązanie jest bezpieczną przystanią dla tych, którzy planują wspólne rozliczenie z małżonkiem lub chcą skorzystać z ulgi na dziecko. Jest to jednak opcja, która po przekroczeniu progu staje się drastycznie nieopłacalna, “karząc” przedsiębiorcę za wyższe zyski. Alternatywą jest podatek liniowy ze stałą stawką 19 proc. niezależnie od dochodu. To klasyczny wybór dla ”średniaków” i tych, którzy cenią przewidywalność, choć ceną za ten spokój jest brak kwoty wolnej od podatku oraz brak możliwości wspólnego rozliczenia z rodziną.

Tylko do 20 lutego. Taka szansa dla przedsiębiorców zdarza się raz w roku. Chodzi o podatki
Fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

W ostatnich latach prawdziwy renesans przeżywa jednak ryczałt od przychodów ewidencjonowanych. Ta forma rozliczenia, kusząca niskimi stawkami, nawet 8,5 proc. czy 12 proc. dla branży IT, stała się hitem wśród wolnych zawodów. Ryczałt to jednak broń obosieczna, podatek płaci się tu od przychodu, a nie od dochodu, co oznacza, że przedsiębiorca nie może odliczyć żadnych kosztów uzyskania przychodu. Jeśli więc firma planuje leasing drogiego samochodu, wynajem dużego biura czy zakup sprzętu, ryczałt może okazać się pułapką, która wydrenuje portfel skuteczniej niż wysokie stawki na skali. Kluczowym elementem tej układanki, o którym często się zapomina, jest składka zdrowotna. To właśnie ona, po zmianach wprowadzonych w ramach Polskiego Ładu, stała się de facto "ukrytym podatkiem”, który drastycznie różnicuje opłacalność poszczególnych form. Na skali podatkowej składka ta wynosi 9 proc. dochodu i jest nieodliczalna, co w praktyce podnosi realne obciążenie fiskalne. Na podatku liniowym wynosi 4,9 proc. (z możliwością odliczenia do pewnego limitu), natomiast ryczałtowcy płacą stałe kwoty zryczałtowane, uzależnione od rocznego przychodu.

Zobacz też: Sektor paliwowy testuje nowy model sprzedaży alkoholu. Rusza sprzedaż bezwitrynowej

Zbliża się ważny termin dla przedsiębiorców

Dla przedsiębiorców kontynuujących działalność gospodarczą, którzy chcą zmienić formę opodatkowania na 2026 rok, termin jest nieprzekraczalny i zbliża się wielkimi krokami. Zgodnie z obowiązującymi przepisami oświadczenie o wyborze nowej formy należy złożyć do 20. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym osiągnięto pierwszy przychód w nowym roku podatkowym. W praktyce dla zdecydowanej większości firm, które wystawiły faktury w styczniu, oznacza to datę 20 lutego. Jest to termin zawity, co oznacza, że jego przekroczenie choćby o jeden dzień zamyka drogę do optymalizacji podatkowej na cały bieżący rok, skazując podatnika na kontynuację dotychczasowej metody rozliczeń.

Proces zmiany, choć brzemienny w skutkach, technicznie nie jest skomplikowany i można go przeprowadzić bez wychodzenia z domu. Wystarczy zaktualizować wpis w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG). Dokonuje się tego poprzez złożenie wniosku o zmianę wpisu, zaznaczając odpowiednie pole dotyczące formy opodatkowania. Należy jednak zachować szczególną czujność, systemy informatyczne bywają zawodne, a błąd w formularzu może kosztować sporo nerwów. Warto również pamiętać, że brak jakiegokolwiek działania ze strony przedsiębiorcy jest przez fiskusa interpretowany jako milcząca zgoda na kontynuowanie rozliczeń na zasadach z roku poprzedniego. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy wybrana wcześniej forma (np. ryczałt) przestaje być dla danej działalności dostępna ze względu na zmianę profilu usług lub przekroczenie limitów, wtedy przejście na zasady ogólne następuje automatycznie, co rzadko jest korzystne dla podatnika.

Luty to zatem czas ostatecznych decyzji. Dla wielu firm różnica w obciążeniach podatkowo-składkowych między ryczałtem a liniówką może wynosić od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych miesięcznie. W skali roku daje to kwoty, za które można sfinansować solidne wakacje lub reinwestować w rozwój biznesu. Pozostawienie spraw własnemu biegowi jest w tym przypadku najdroższą możliwą strategią. Przedsiębiorcy, którzy jeszcze nie przeanalizowali swoich ksiąg i prognoz na nadchodzące kwartały, mają ostatnie chwile, by skonsultować się z księgowymi i złożyć odpowiednią deklarację w CEIDG. Po 20 lutego "klamka zapadnie”, a fiskalna rzeczywistość na kolejne miesiące stanie się faktem dokonanym.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
ZUS, pracownicy
ZUS zalany wnioskami. Polacy masowo upominają się o pieniądze
Ministerstwo Finansów, faktury
Od 1 lutego rewolucja w fakturach. Firmy z nowym obowiązkiem
Pożeracz energii
To największy "pożeracz" energii w twoim domu. Polacy prawie nigdy nie odłączają go od prądu
praca, wynagrodzenie
Nawet ponad 900 zł dodatku do wypłaty. W lutym 2026 ci pracownicy mogą zarobić więcej
Księgowość firma
Od 1 lutego polskie firmy czeka wstrząs. Nowy obowiązek grozi opóźnieniami w płatnościach
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: