Miliony Polaków jeszcze tego nie zrobiły. Skarbówka przypomina: 30 kwietnia to ostateczny termin
Zbliżający się długi weekend majowy tradycyjnie odciąga uwagę Polaków od obowiązków urzędowych, co widać w statystykach skarbowych. Mimo że termin składania deklaracji mija nieubłaganie, ogromna część podatników wciąż nie zajrzała do swoich zeznań, ryzykując błędy lub utratę należnych ulg.
To ostatni moment na rozliczenie PIT-u w 2026 roku
Ministerstwo Finansów już tydzień temu wystosowało oficjalny apel, w którym przypomina, że ostateczny termin na rozliczenie podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) mija 30 kwietnia. Resort wyraźnie sugeruje, aby nie odkładać tego obowiązku na ostatni moment i skorzystać z udogodnień dostępnych w usłudze Twój e-PIT.
Choć system ten jest niezwykle wygodny, niesie ze sobą pewne ryzyko dla osób skrajnie zapracowanych lub zapominalskich. Jeśli podatnik nie podejmie żadnego działania, system zaakceptuje zeznanie automatycznie wraz z końcem kwietnia, co może być niekorzystne w przypadku przysługujących odliczeń.

Problem prokrastynacji podatkowej w Polsce ma charakter masowy. Statystyki pokazują, że możliwość rozliczenia istnieje już od 15 lutego, jednak luty i marzec są zazwyczaj miesiącami o niskiej aktywności podatników. Prawdziwe oblężenie serwerów i urzędów zaczyna się dopiero w drugiej połowie kwietnia, gdy widmo kar za niezłożenie deklaracji staje się realne.
To zjawisko jest szczególnie widoczne w latach, gdy pogoda sprzyja planowaniu wyjazdów na majówkę, a słońce skutecznie wypiera z głów myśli o cyfrach i formularzach. Warto pamiętać, że złożenie PIT-u to nie tylko obowiązek, ale często szansa na szybki zwrot nadpłaconego podatku, który zasili domowy budżet przed wakacjami.
KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI
Około 10 milionów Polaków wciąż nie dopełniło formalności
Z danych przekazanych przez Ministerstwo Finansów wynika, że do 25 kwietnia 2026 roku wpłynęło niemal 15 mln deklaracji za ubiegły rok. To liczba imponująca, ale w zestawieniu z ogólną pulą podatników obrazuje skalę problemu – około 10 mln osób wciąż nie dopełniło formalności. Dla porównania, w całym poprzednim cyklu rozliczeniowym Polacy złożyli 24,8 mln deklaracji PIT.
Co istotne, aż 23,6 mln z nich, czyli 95 proc. ogółu, trafiło do fiskusa drogą elektroniczną. Tradycyjna forma papierowa staje się marginalnym zjawiskiem, odpowiadając za zaledwie 1,2 mln złożonych formularzy.

Interesująco wyglądają statystyki dotyczące zaangażowania podatników w proces weryfikacji danych. Prawie 8,3 mln deklaracji zostało zaakceptowanych samodzielnie przez użytkowników portalu podatki.gov.pl, co świadczy o rosnącej świadomości finansowej. Z drugiej strony, aż 6 mln zeznań zostało zaakceptowanych automatycznie w usłudze Twój e-PIT. Grupa ta w ogóle nie zainteresowała się swoimi finansami za poprzedni rok, zdając się całkowicie na wyliczenia przygotowane przez Urząd Skarbowy.
Eksperci ostrzegają, że takie podejście często oznacza rezygnację z ulg, takich jak odliczenia na internet, darowizny czy wydatki termomodernizacyjne, których system nie nalicza z urzędu.
Zobacz też: 1000 zł na wakacje dziecka w 2026. Czas tylko do czerwca. Liczy się kolejność zgłoszeń
Wsparcie dla spóźnialskich - godziny pracy infolinii KAS
Dla tych, którzy mają wątpliwości jak poprawnie wypełnić rubryki, przygotowano szeroki wachlarz narzędzi wspierających. Szef Krajowej Administracji Skarbowej, Marcin Łoboda, podkreśla, że infolinia skarbowa umożliwia kontakt z ekspertami pod jednym numerem telefonu i obsługuje nawet 20 tys. połączeń dziennie.
Jest to szczególnie istotne w szczycie sezonu, gdy pytania dotyczą często skomplikowanych zmian w przepisach czy zasad łączenia różnych form opodatkowania. Aby wyjść naprzeciw potrzebom spóźnialskich, w kluczowych dniach (20-24 kwietnia oraz 27-30 kwietnia) Infolinia KAS pracuje w wydłużonych godzinach – od 8:00 do 18:00.
Oprócz telefonu, podatnicy mogą szukać ratunku na stronie podatki.gov.pl, gdzie dostępne są czaty z konsultantami oraz możliwość zadawania pytań mailowych. Dla osób preferujących kontakt osobisty, urzędy skarbowe udostępniły system rezerwacji wizyt online (wizyta.podatki.gov.pl) oraz dedykowaną aplikację mobilną e-Urząd Skarbowy (e-US).
Pozwala to uniknąć stania w kolejkach, które w ostatnich dniach kwietnia potrafią być bardzo uciążliwe. Pamiętajmy, że termin 30 kwietnia jest nieprzekraczalny – spóźnienie może skutkować nie tylko mandatem karnym skarbowym, ale także utratą prawa do wspólnego rozliczenia z małżonkiem lub jako osoba samotnie wychowująca dziecko, co często wiąże się z realną stratą finansową liczoną w tysiącach złotych.