biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Rok szkolny 2025/2026 inny niż zwykle. Termin upływa 25 września. Inaczej przedmiot obowiązkowy
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 29.08.2025 13:10

Rok szkolny 2025/2026 inny niż zwykle. Termin upływa 25 września. Inaczej przedmiot obowiązkowy

Szkoła
Fot. ferrantraite, Getty Images Signature/Canva

W nadchodzącym roku szkolnym 2025/26, rodzice pociech uczęszczających na zajęcia będą musieli podjąć decyzję, czy chcą, aby ich dzieci uczestniczyły w nowym przedmiocie, który właśnie debiutuje w systemie szkolnictwa. Nowość w planie lekcji budzi duże kontrowersje, szczególnie w środowiskach pozaszkolnych. Deklarację trzeba złożyć do 25 września, później nauka przedmiotu staje się obowiązkowa.

Od 1 września 2025 r. w szkołach rozpocznie się nauka nowego przedmiotu

Od 1 września 2025 r. do szkół wchodzi nowy przedmiot, czyli edukacja zdrowotna. Według założeń programowych dzieci, które będą uczęszczać na zajęcia, mają zdobyć umiejętności niezbędne do podejmowania właściwych decyzji związanych ze zdrowiem, prawidłowym odżywianiem się, czy prawami i obowiązkami pacjentów. Ma być to przedmiot nieobowiązkowy, który zastąpi wychowanie do życia w rodzinie. Podczas lekcji omawiane będą również takie kwestie, jak seksualność i profilaktyka dotycząca zdrowia psychicznego wśród najmłodszych.

Edukacja zdrowotna ma pozwolić na zdobycie kompetencji, aby móc podejmować właściwe decyzje związane głównie ze zdrowiem w wymiarze fizycznym i psychicznym, oraz seksualnym, społecznym i środowiskowym na wszystkich etapach życia. Służy także zrozumieniu znaczenia działań profilaktycznych, na przykład z prawidłową oceną skuteczności szczepień ochronnych. Nowy przedmiot będzie realizowany w klasach od czwartej do ósmej szkół podstawowych oraz od pierwszej do trzeciej szkół ponadpodstawowych. 

Szkoła, sala lekcyjna
Fot. AMELIE-BENOIST / BSIP/EAST NEWS

Rodzice, którzy nie będą chcieli, aby ich dziecko uczęszczało na takie lekcje, będą musieli powiadomić o tym fakcie szkołę do 25 września. Po tym terminie nauka staje się obowiązkowa. Tematy podejmowane podczas zajęć budzą duże kontrowersje — swój sprzeciw wyrazili m.in. posłowie Prawa i Sprawiedliwości, którzy namawiają rodzicieli, aby ci nie zapisywali swoich pociech na ten przedmiot.

Czytaj więcej: Cierpliwość Kaczyńskiego się skończyła. W PiS dojdzie do największej zmiany od 25 lat

Opór posłów PiS przed wprowadzeniem nowego przedmiotu do szkół

Wprowadzenie edukacji zdrowotnej do szkół nie spodobało się m.in. europosłowi Prawa i Sprawiedliwości Adamowi Bielanowi, który na Facebooku zaapelował do rodziców i opiekunów o to, aby nie pozwalać dzieciom uczęszczać na te lekcje. Opublikował przy tym wzór pisma, dzięki któremu można to zrobić.

O wypisywanie dzieci z edukacji zdrowotnej apeluje w rozmowie z portalem wPolityce.pl również były minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek z Prawa i Sprawiedliwości:

Dotychczasowy przedmiot - Wychowanie do życia w rodzinie jest przedmiotem nieobowiązkowym i przede wszystkim traktującym rodzinę i małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny jako podstawę i podstawową komórkę społeczną w Polsce. Natomiast to, co ma być serwowane w ramach tak naprawdę edukacji seksualnej to wyłącznie wiedza o seksualności człowieka, o dewiacyjnych zachowaniach jako normalnych i to jeszcze podawana w wieku dziecka absolutnie nieprzystosowanym do jego rozwoju psychofizycznego. - ocenił Czarnek.

Z kolei szefowa resortu edukacji Barbara Nowacka zauważyła, że Czarnek prawdopodobnie nie przeczytał podstawy programowej z edukacji zdrowotnej. Zwróciła uwagę, iż rodzic nie zawsze jest w stanie przekazać dziecku rzetelne informacje – brakuje mu często czasu, wiedzy czy kompetencji – natomiast nauczyciele są do tego odpowiednio przeszkoleni.

Po co jest edukacja zdrowotna? Po to, żeby dzieci i młodzież dostały odporność na wyzwania współczesnego świata: zdrowie psychiczne, dieta i ruch, zdrowe odżywianie, medycyna prewencyjna, czyli szczepienia, badania profilaktyczne (…). Życie seksualne jest elementem naszego życia. Możemy, jak Przemysław Czarnek, krzyczeć, że tak nie jest, ale tak jest. Dzieci dojrzewają - podkreśliła w programie “Graffiti” emitowanym przez stację Polsat News.

Zobacz też: IMGW wydał pilne alerty dla Polaków. Gwałtowne burze to dopiero początek

Kościół przeciwko edukacji zdrowotnej w polskich szkołach

Nie tylko politycy Prawa i Sprawiedliwości wyrażają swój sprzeciw wobec wprowadzenia nowego przedmiotu do polskich szkół. Stanowczy głos w tej sprawie zabrał również Episkopat. Prezydium Konferencji Episkopatu Polski wystosowało list w sprawie nowych nieobowiązkowych zajęć w szkołach. Na wstępie wskazano, że zadaniem rodziców jest ochrona dzieci przed „różnego rodzaju zagrożeniami”:

Prowadzona przez niektóre media propaganda podkreśla, że w edukacji zdrowotnej chodzi o zdrowie uczniów, a tymczasem w istotnej swej części przedmiot ten zawiera treści dotyczące tzw. zdrowia seksualnego, których celem jest całkowita zmiana w postrzeganiu rodziny i miłości - podkreślili biskupi.

Prezydium KEP oceniło, że w programie edukacji zdrowotnej temat małżeństwa, jak i rodziny opartej na związku kobiety i mężczyzny, został przedstawiony niewystarczająco, lub w negatywnym świetle.

Takie ujęcie ludzkiej seksualności zagraża prawidłowemu rozwojowi osobowemu dziecka i stawia pod znakiem zapytania przyszłość demograficzną naszego kraju - podkreślili biskupi. 

Zdaniem biskupów, program nauczania nowego przedmiotu jest niezgodny z systemem prawnym, w tym również z Konstytucją, która „wyraźnie podkreśla, że małżeństwo, rodzina, macierzyństwo i ojcostwo pozostają pod ochroną państwa”. 

Mimo wzburzenia środowisk przeciwnych edukacji zdrowotnej w szkole, w internecie nie brakuje przykładów działań rodziców, które pokazują, że warto jednak podejmować takie działania w polskich szkołach. Wciąż pojawiają się teorie, według których przykładowo choroby nowotworowe mają być spowodowane niewystarczającą ilością tlenu, lub porad, że trzeba nakładać na czoło keczup, aby złagodzić objawy grypy.

Pseudo porady Facebook.jpg
Fot. Facebook
Pseudo porady Facebook.jpg
Fot. Facebook
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: