Polski gigant zatrudnia 13 tys. pracowników. Pensje w dół i brak premii, szuka oszczędności
Znany producent stolarki okiennej znalazł się pod presją finansową i podejmuje działania mające ograniczyć koszty działalności. Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, spółka zakończyła ubiegły rok ze stratą netto sięgającą 171 mln zł, a kontrolę nad większościowym pakietem akcji przejęła katolicka fundacja.
Spółka działa na rynkach zagranicznych i przez lata dynamicznie rozwijała swoją działalność. Ubiegły rok przyniósł jednak wyraźne pogorszenie wyników finansowych – firma zakończyła go stratą w wysokości 171 mln zł. Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, 99 proc. akcji przedsiębiorstwa trafiło do Fundacji Nasze Dzieci, znanej z kampanii „Gdzie te dzieci”, a jej założyciel zrezygnował z dalszego udziału w zarządzie.
Firma zarobiła miliardy, ale zaczęła ciąć koszty
Mimo że w ubiegłym roku spółka osiągnęła rekordowe przychody przekraczające 5 mld zł, zdecydowała się na wdrożenie programu optymalizacji kosztów. Zmiany miały odczuć także osoby zatrudnione w przedsiębiorstwie. W sieci pojawiły się komentarze dotyczące pogorszenia warunków pracy, niższych premii oraz ograniczenia dodatkowych świadczeń.
Jeszcze wiosną ubiegłego roku Eko-Okna informowały o wynagrodzeniach sięgających około 6,5 tys. zł netto. Obecnie pensja zasadnicza na stanowiskach produkcyjnych ma zaczynać się od 4806 zł brutto. „Nowi dostają najniższą krajową. Premie raz są, raz ich nie ma i to 50 proc. Lepiej już nie będzie. Lata świetności minęły” – brzmi jeden z wpisów cytowanych przez „Gazetę Wyborczą”.
Redukcja etatów i oszczędności. Firma szuka wyjścia z trudnej sytuacji
Problemy finansowe przełożyły się również na zatrudnienie. Eko-Okna, które wcześniej podkreślały stabilność pracy jako jeden ze swoich atutów, w ostatnim czasie ograniczyły liczbę pracowników. Obecnie firma zatrudnia około 13,8 tys. osób, czyli o około 400 mniej niż rok wcześniej. Część umów nie została przedłużona, a spółka zmniejszyła także skalę współpracy z agencjami pracy tymczasowej.
Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, przedsiębiorstwo w ramach oszczędności wstrzymało m.in. część inwestycji, zrezygnowało z nagród jubileuszowych i ograniczyło nierentowną produkcję. Firma sprzedała także część niewykorzystywanego majątku oraz zmieniła sposób zarządzania zapasami. Jednocześnie Eko-Okna szukają dalszych możliwości poprawy sytuacji – m.in. poprzez pozyskanie partnerów lub inwestora. Wśród zainteresowanych mają być Grupa Kęty oraz duński koncern VKR.
Zmiana właścicielska w Eko-Oknach. Za spółką stoi fundacja
Zmiany objęły również strukturę właścicielską spółki. 99,1 proc. akcji Eko-Okien trafiło do Fundacji Nasze Dzieci, której prezesem jest twórca przedsiębiorstwa Mateusz Kłosek. Biznesmen, który w 2022 roku był wskazywany jako jeden z najbogatszych Polaków z majątkiem szacowanym na 3,76 mld zł, wycofał się jednocześnie z zarządu firmy. Jego obowiązki przejął Paweł Bobrek.
Sama Fundacja Nasze Dzieci zyskała rozpoznawalność kilka lat temu za sprawą kampanii billboardowej z hasłem „Gdzie są te dzieci”.