Ile kosztuje utrzymanie więźnia w Polsce? Jedzenie to zaledwie ułamek wydatków
Utrzymanie więzień i aresztów śledczych to znacznie więcej niż zapewnienie osadzonym celi i trzech posiłków dziennie. Państwo finansuje również ochronę, wynagrodzenia funkcjonariuszy, opiekę medyczną, energię, transport czy remonty budynków. Wszystkie te wydatki składają się na średni koszt przypadający na jedną osobę przebywającą za kratami. Najnowsze dane pokazują, że w ciągu zaledwie roku ponownie wyraźnie on wzrósł.
Szczególnie interesująco wygląda przy tym koszt wyżywienia. Choć jedzenie jest jednym z najbardziej bezpośrednich wydatków związanych z pobytem więźnia, w całym rachunku stanowi stosunkowo niewielką pozycję. Zdecydowanie większe pieniądze pochłania samo funkcjonowanie rozbudowanego systemu penitencjarnego.
W polskich więzieniach przebywa około 70 tys. osób. Utrzymanie całego systemu kosztuje państwo miliardy
Mówiąc o kosztach "utrzymania więźnia”, warto najpierw wyjaśnić, co właściwie kryje się pod tym pojęciem. Dane Centralnego Zarządu Służby Więziennej dotyczą przeciętnego kosztu przypadającego na jednego osadzonego. Do tej grupy należą nie tylko osoby odbywające prawomocne kary pozbawienia wolności, ale również m.in. osoby tymczasowo aresztowane.
W 2025 roku średnia liczba osadzonych w polskich zakładach karnych i aresztach śledczych wynosiła 70 035 osób. Wydatki związane z ich utrzymaniem oraz funkcjonowaniem jednostek penitencjarnych przekroczyły w całym roku 5,8 mld zł - wynika z danych Centralnego Zarządu Służby Więziennej przekazanych "Faktowi”.

Duża część tych pieniędzy nie trafia bezpośrednio do osadzonych. W 2025 roku ponad 3,6 mld zł przeznaczono na wynagrodzenia i uposażenia funkcjonariuszy oraz pracowników Służby Więziennej. Ponad 1,15 mld zł pochłonęły natomiast zakupy towarów i usług. Z tej puli finansowane są m.in. media, lekarstwa, żywność, ogrzewanie, woda, transport oraz utrzymanie budynków.
Do tego dochodzą koszty ochrony, administracji, resocjalizacji, nauki i terapii. Średnia przypadająca na jednego osadzonego jest więc w praktyce sposobem podzielenia wydatków całego systemu przez liczbę przebywających w nim osób.
Koszt jednego osadzonego rośnie. W ciągu roku zwiększył się o ponad 5,5 tys. zł
Porównanie danych z kolejnych lat pokazuje, że funkcjonowanie więziennictwa staje się coraz droższe. W 2024 roku całkowite wydatki na utrzymanie osadzonych oraz funkcjonowanie zakładów karnych i aresztów śledczych wyniosły blisko 5,59 mld zł. Średnio w jednostkach przebywało wówczas 72 006 osób.
Na jednego osadzonego przypadało w 2024 roku 77 599,91 zł rocznie, czyli 6466,66 zł miesięcznie i 212,02 zł dziennie. Rok później roczny koszt był już o ponad 5,5 tys. zł wyższy, co oznacza wzrost o około 7 proc.
Nie powinno się jednak interpretować tych kwot tak, jak domowego budżetu. Osadzony nie otrzymuje co miesiąc kilku tysięcy złotych do dyspozycji. Wskaźnik uwzględnia m.in. pensje personelu, całodobową ochronę, funkcjonowanie budynków, ogrzewanie cel, wodę, prąd, transport czy zapewnienie opieki zdrowotnej.
Sama infrastruktura więzienna generuje koszty niezależnie od tego, czego bezpośrednio potrzebuje konkretny więzień. Zakłady muszą być chronione przez całą dobę, utrzymywać systemy bezpieczeństwa i zatrudniać odpowiednią liczbę funkcjonariuszy.
Dlatego porównanie całej kwoty z pensją pracownika czy wydatkami przeciętnego gospodarstwa domowego może być mylące. Dopiero rozłożenie jej na poszczególne elementy pokazuje, na co faktycznie przeznaczane są publiczne pieniądze.
Zobacz też: Będzie minimalna emerytura dla artystów? Nowy komunikat ZUS
Prawie 7 tys. zł miesięcznie na jednego osadzonego. Na jedzenie przypada zaskakująco mała część
W 2025 roku przeciętny koszt utrzymania jednego osadzonego wyniósł dokładnie 83 159,77 zł rocznie. To 6929,98 zł miesięcznie, czyli przeciętnie 227,83 zł za każdy dzień pobytu w jednostce penitencjarnej - takie dane Centralnego Zarządu Służby Więziennej przekazał "Faktowi” kpt. Kacper Suwiński. Z tej kwoty 4 175 zł przeznaczane jest na zakwaterowanie oraz utrzymanie więzień.
Samo jedzenie odpowiada za niewielką część tej kwoty. Według informacji Służby Więziennej przytoczonych przez "Fakt” miesięczny koszt wyżywienia jednego osadzonego wynosił nieco ponad 154 zł, czyli w przeliczeniu około 5 zł dziennie. Do tej kwoty nie wlicza się jednak np. pracy osób przygotowujących posiłki, energii czy kosztów infrastruktury kuchennej. Zakupy prowadzone są ponadto hurtowo, bezpośrednio u producentów i dużych dystrybutorów.

Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało nowe rozporządzenie, które podnosi minimalny dzienny koszt produktów przeznaczonych na wyżywienie osadzonych. Posiłek podstawowy dla osoby dorosłej ma kosztować minimum 5 zł zamiast 4 zł, a wyżywienie małoletniego 5,50 zł zamiast 4,40 zł.
W przypadku diety lekkostrawnej stawka ma wzrosnąć z 4,80 do 6,10 zł, cukrzycowej z 5,70 do 6,90 zł, a indywidualnej z 5,80 do 7,30 zł. Posiłek dodatkowy dla osób pracujących w szczególnie uciążliwych warunkach ma natomiast kosztować minimum 4 zł zamiast 3,20 zł. Wszystkie te wartości odnoszą się do dziennego kosztu zakupionych produktów spożywczych, a nie całkowitego kosztu przygotowania posiłków.
Więzienne jedzenie nie ogranicza się przy tym do chleba i najprostszych konserw. Jadłospisy układane są z wyprzedzeniem, a Służba Więzienna wskazuje, że przy ich przygotowywaniu kontroluje się m.in. kaloryczność, zawartość białka, tłuszczów i węglowodanów oraz ilość warzyw.
W jednym z publikowanych przez SW przykładowych jadłospisów podstawowych na śniadanie podawano chleb, margarynę, kiełbasę i herbatę, na obiad zupę koperkową z ryżem, gulasz wołowy z ziemniakami, surówkę i kompot, a na kolację ponownie pieczywo z margaryną i wędliną. W innych jednostkach pojawiają się m.in. bigos, łazanki, klopsy, zupy, dania mięsne czy potrawy z warzywami.
Jadłospis nie jest jednak taki sam dla wszystkich: dostępne są diety lekkostrawne, cukrzycowe i indywidualne, a w miarę możliwości także posiłki uwzględniające wymogi religijne lub kulturowe, np. bez wieprzowiny czy wegetariańskie.