Koszty utrzymania domu mogą wzrosnąć. Jest prognoza cen prądu na 2027 rok
Utrzymanie mieszkania lub domu pozostaje jednym z największych stałych obciążeń domowego budżetu. Czynsz, ogrzewanie, woda, wywóz odpadów i kolejne rachunki sprawiają, że nawet stosunkowo niewielka podwyżka jednej z opłat w skali roku może oznaczać dodatkowe kilkaset złotych wydatków. Już teraz pojawiają się prognozy wskazujące, że w 2027 roku jedna z podstawowych pozycji w budżecie gospodarstw domowych może ponownie wyraźnie podrożeć. Ostateczna skala zmiany nie jest jeszcze przesądzona, ale analitycy wskazują na niepokojące sygnały płynące z rynku.
Na konkretne stawki trzeba będzie jeszcze poczekać. Ceny dla gospodarstw domowych będą zależały od sytuacji na rynku hurtowym, kosztów ponoszonych przez spółki oraz decyzji regulatora. Już teraz można jednak oszacować, jak ewentualny wzrost przełożyłby się na roczne wydatki przeciętnej rodziny.
Utrzymanie domu pochłania coraz większą część budżetu. Liczy się suma wszystkich rachunków
Koszt utrzymania gospodarstwa domowego nie sprowadza się do jednej faktury. Co miesiąc rodziny płacą za wodę, ogrzewanie, odbiór odpadów, czynsz lub opłaty administracyjne, internet, gaz oraz inne media. W przypadku właścicieli domów dochodzą dodatkowo koszty opału, przeglądów instalacji czy bieżącego utrzymania budynku.
Dlatego nawet pozornie niewielkie podwyżki zaczynają mieć znaczenie, gdy dotyczą kilku różnych pozycji jednocześnie. Dodatkowe 20 lub 30 zł miesięcznie oznacza w skali roku 240-360 zł. Jeżeli podobnie rośnie kilka rachunków, obciążenie domowego budżetu może szybko wzrosnąć o ponad tysiąc złotych.

Znaczenie ma również sposób ogrzewania i wielkość nieruchomości. Inaczej wyglądają wydatki mieszkańca niewielkiego lokalu w bloku, a inaczej właściciela domu jednorodzinnego. W tym drugim przypadku zimowe miesiące potrafią generować zdecydowanie większe koszty niż okres wiosenno-letni.
Stałe opłaty są przy tym szczególnie odczuwalne, ponieważ trudno z nich całkowicie zrezygnować. Konsument może ograniczyć część zakupów czy wydatków na rozrywkę, ale podstawowe rachunki trzeba regulować niezależnie od sytuacji finansowej.
Właśnie dlatego prognozy dotyczące jednej z najważniejszych opłat ponoszonych przez praktycznie każde gospodarstwo domowe budzą teraz tak duże zainteresowanie. Rynek wskazuje bowiem, że w 2027 roku może dojść do wyraźnej zmiany.
Ceny prądu w 2026 roku są stabilne. Rynek na 2027 rok wysyła jednak gorsze sygnały
Chodzi o energię elektryczną. W 2026 roku sytuacja gospodarstw domowych jest stosunkowo stabilna. Od 1 stycznia średnia cena energii w taryfach zatwierdzonych przez prezesa URE dla czterech największych sprzedawców z urzędu wynosi 495,16 zł/MWh. To nawet nieco mniej niż wynosząca 500 zł/MWh maksymalna cena, która chroniła odbiorców w 2025 roku.
Sama energia jest jednak tylko jednym elementem końcowej faktury. Odbiorcy płacą również za dystrybucję i szereg dodatkowych opłat. W 2026 roku taryfy dystrybucyjne wzrosły średnio o około 9,36 proc., przez co niższa cena samej energii nie przełożyła się jeden do jednego na spadek całego rachunku.
Do faktur wróciła również opłata mocowa. W zależności od rocznego zużycia gospodarstwa domowe płacą obecnie od 4,29 zł do 24,05 zł miesięcznie. Dla dużej grupy gospodarstw zużywających od 1200 do 2800 kWh rocznie jest to 17,18 zł miesięcznie.

Więcej niepokoju budzi jednak sytuacja na rynku hurtowym z myślą o przyszłym roku. Kontrakty na dostawy energii w 2027 roku przekroczyły 550 zł/MWh, a według danych przywoływanych przez Interię oznacza to wzrost o około 28 proc. rok do roku.
Analitycy wskazują m.in. na wysokie ceny gazu, który nadal jest istotnym paliwem dla części elektrowni. Gaz kosztuje obecnie znacznie więcej niż rok wcześniej, a w godzinach niskiej produkcji ze źródeł odnawialnych droższe jednostki wytwórcze mogą podbijać ceny na całym rynku.
Do tego dochodzą koszty związane z bilansowaniem systemu oraz zmianami profilu zużycia energii. To właśnie z tych powodów pojawiły się prognozy zakładające wyraźnie wyższe taryfy dla gospodarstw domowych w kolejnym roku.
Podwyżka nawet o 19 proc. w 2027 roku? Gospodarstwo może zapłacić 276 zł więcej
Najbardziej konkretną prognozę przedstawili analitycy Biura Maklerskiego Pekao. Ich zdaniem cena energii elektrycznej w taryfie dla gospodarstw domowych może w 2027 roku wzrosnąć do około 590 zł/MWh.
W porównaniu z tegoroczną stawką oznaczałoby to wzrost o około 19 proc. Nie jest to jednak zatwierdzona podwyżka, lecz scenariusz oparty na obecnych warunkach rynkowych i cenach kontraktów na przyszły rok.
Według wyliczeń przywoływanych przez Interię przeciętne gospodarstwo domowe mogłoby w takim wariancie wydać na energię około 2742 zł w skali roku, czyli o 276 zł więcej niż w 2026 roku. Podobne prognozy wskazują, że taryfa za samą energię może znaleźć się w okolicach 590-600 zł/MWh.
Różnica będzie oczywiście zależała od rzeczywistego zużycia. Gospodarstwo wykorzystujące 2 MWh energii rocznie przy wzroście samej ceny energii o 100 zł/MWh zapłaciłoby za tę część rachunku około 200 zł więcej w ciągu roku. Do tego trzeba doliczyć ewentualne zmiany opłat dystrybucyjnych i pozostałych pozycji na fakturze.
Na ostateczne ceny jest jednak za wcześnie. Przedsiębiorstwa energetyczne będą dopiero przedstawiać kalkulacje taryf na 2027 rok, a następnie oceni je Urząd Regulacji Energetyki. Sam regulator podkreśla, że na tym etapie nie można traktować konkretnych wartości jako przesądzonych.
Prognozowane 19 proc. podwyżki należy więc traktować jako możliwy scenariusz, a nie decyzję, która już zapadła. Dla gospodarstw domowych warto jednak obserwować sytuację, bo nawet przy znacznie mniejszym wzroście kolejny stały rachunek może w 2027 roku zauważalnie obciążyć domowy budżet.