Prognozy pogody na zimę 2026/2027. Polacy mogą się zdziwić
Słoneczna aura i wysokie temperatury we wrześniu sprzyjają wypoczynkowi, jednak synoptycy już teraz analizują modele na nadchodzące miesiące. Długoterminowa prognoza IMGW oraz doniesienia o zjawiskach na Pacyfiku zwiastują głęboką przebudowę układów barycznych. Październik zmieści się w normie, listopad przyniesie więcej opadów, a zima może mocno zaskoczyć.
Wrzesień i początek jesieni przyzwyczaiły nas w tym roku do bardzo przyjemnej, słonecznej aury, która idealnie sprzyja spędzaniu czasu na świeżym powietrzu. Jak wynika z analiz przygotowanych przez synoptyków z Centrum Modelowania Meteorologicznego IMGW, ten łagodny trend utrzyma się jeszcze przez pewien czas.
Prgnozy IMGW. Listopad będzie deszczowy
W skali całego kraju średnia miesięczna temperatura powietrza w najbliższym okresie ma zawierać się w granicach normy wieloletniej z lat 1991-2020, przy czym na południu Polski termometry mogą wskazać wartości odczuwalnie wyższe.
Podobnie sytuacja wygląda z opadami - przeważająca część kraju zmieści się w tradycyjnych normach, z wyłączeniem pasa od Wielkopolski po Opolszczyznę, gdzie deszczu pojawia się nieco więcej.
Druga połowa jesieni przyniesie jednak wyraźny zwrot. Choć październik nadal da szansę na polską złotą jesień, to już listopad zapowiada się jako miesiąc wybitnie mokry. Synoptycy prognozują, że miesięczna suma opadów atmosferycznych w niemal całym kraju ukształtuje się powyżej normy wieloletniej.
Taki układ oznacza zmianę cyrkulacji powietrza i przygotowanie gruntu pod znacznie chłodniejszy okres roku. Podczas gdy polscy meteorolodzy skrupulatnie analizują prognozy średnio- i krótkoterminowe dla poszczególnych regionów, światowi eksperci patrzą na zjawiska o skali globalnej.
"Super El Niño" wpłynie na zimę w Polsce
Z najnowszych analiz opublikowanych przez uznany portal Severe Weather Europe wynika, że na horyzoncie pojawia się czynnik, który może całkowicie rozbić dotychczasowe przewidywania. Chodzi o potężną interakcję pomiędzy oceanami a atmosferą.
Tropikalny Pacyfik przechodzi obecnie w fazę silnego zjawiska El Niño, czyli okresowego ocieplenia wód powierzchniowych w pasie równikowym. Zjawisko to, w swojej skrajnej odmianie określanej jako Super El Niño, poprzez głębokie powiązania atmosferyczne zaczyna bezpośrednio oddziaływać na strefy polarne.
Obserwacje satelitarne ujawniły niepokojący fakt - powłoka lodowa w Arktyce notuje ogromny deficyt, osiągając drugi najniższy zasięg w historii pomiarów.
Brak gęstej pokrywy lodowej w połączeniu z anomaliami w rejonie Pacyfiku osłabia tak zwany stratosferyczny wir polarny - wielki układ niskiego ciśnienia utrzymujący zimne powietrze na dalekiej północy.
Utrata stabilności tego systemu otwiera prostą drogę do spływu mroźnych mas powietrza prosto do Europy Środkowej. Rozpad wiru polarnego pod wpływem zjawisk oceanicznych znacząco podnosi ryzyko, że nadchodząca zima wywoła silne uderzenie mrozu.
Zobacz też: Sejm podjął decyzję ws. 2 listopada. Długi weekend stanie się faktem?
Czy czeka nas zima stulecia?
Historia pomiarów meteorologicznych w Polsce wyraźnie pokazuje, do czego zdolna jest natura, gdy arktyczne powietrze bez przeszkód wleje się nad nasz kraj. Wszyscy pamiętamy opowieści o zimie stulecia, jednak absolutny rekord zimna wciąż należy do Siedlec, gdzie 11 stycznia 1940 roku termometry pokazały niewiarygodne -41,0 °C.
Niewiele ustępował im Żywiec z wynikiem -40,6 °C czy Olkusz z wartością -40,4 °C (oba odczyty z lutego 1929 roku). Choć naukowcy jednomyślnie podkreślają, że średnia temperatura roczna w Polsce systematycznie rośnie, absolutnie nie wyklucza to występowania epizodów z ekstremalnymi spadkami.
W ostatnich trzydziestu latach najcięższe warunki przyniosła zima 2005/2006, kiedy w Toruniu zanotowano -32 °C, a cały pas od Kujaw po Rzeszów zmagał się z temperaturami poniżej -30 °C. Podobne fala chłodów nawiedziła nas na przełomie lat 2009/2010 oraz 2011/2012.
Mimo dysponowania superkomputerami o ogromnej mocy obliczeniowej, dokładne przewidzenie ataku zimy z wyprzedzeniem wielu tygodni pozostaje niemożliwe ze względu na zmienność atmosfery. Eksperci zaznaczają, że prezentowane prognozy długoterminowe mają charakter eksperymentalny.
Niemniej jednak, nakładające się na siebie czynniki klimatyczne nakazują przygotować się na to, że tegoroczny grudzień i kolejne miesiące mogą okazać się wyjątkowo surowe dla naszych portfeli i infrastruktury.