Turyści ruszyli po wakacje 2027. Jeden weekend jest wyprzedany w 99 proc.
Do wakacji 2027 zostało jeszcze prawie 11 miesięcy, ale część turystów już teraz zabezpiecza miejsca w hotelach i planuje zagraniczne wyjazdy. Szczególne zainteresowanie dotyczy jednego z pierwszych sierpniowych terminów, kiedy w kilku popularnych turystycznie krajach będzie można obserwować wyjątkowe zjawisko astronomiczne. W niektórych miejscowościach znalezienie noclegu staje się już bardzo trudne. Duży ruch spodziewany jest w kilku konkretnych miejscach.
Rosnące zainteresowanie z dużym wyprzedzeniem wpisuje się również w zmianę sposobu planowania urlopów. Część podróżnych coraz rzadziej czeka na ofertę last minute, szczególnie gdy zależy im na konkretnym hotelu, terminie lub wydarzeniu. W przypadku najbardziej wyjątkowych dat standardowe podejście może już nie wystarczyć.
Turyści coraz wcześniej planują wakacje. Oferty na lato 2027 już trafiły do sprzedaży
Rezerwowanie urlopu wiele miesięcy przed wyjazdem przestaje być wyjątkiem. Biura podróży rozpoczęły już sprzedaż części oferty na lato 2027, a w systemach rezerwacyjnych można znaleźć wyjazdy m.in. do Egiptu. TUI oferuje obecnie ponad 160 propozycji first minute do takich regionów jak Hurghada, Marsa Alam, Szarm el-Szejk czy Marsa Matruh.
Wcześniejsze decyzje widać również w danych dotyczących tegorocznych wyjazdów. W przypadku ferii zimowych 2026 klienci eSky dokonywali rezerwacji średnio 126 dni przed wylotem. To ponad cztery miesiące wcześniej. Przedstawiciele branży zwracają też uwagę, że przy popularnych terminach najatrakcyjniejsze hotele mogą znikać z systemów jeszcze długo przed rozpoczęciem sezonu.

Wakacje stały się przy tym dla wielu Polaków wydatkiem planowanym, a nie spontanicznym. Z badania Instytutu Badań Pollster dotyczącego sezonu 2026 wynika, że 69 proc. osób finansuje urlop z własnych oszczędności, a cena pozostaje jednym z istotnych czynników wpływających na wybór kierunku.
Bardzo wczesna rezerwacja ma jednak również drugą stronę. Analiza Profitroom dla europejskich hoteli pokazuje, że im dłuższy okres między rezerwacją a przyjazdem, tym większe może być ryzyko anulowania pobytu. W Polsce w przypadku rezerwacji dokonywanych za pośrednictwem platform OTA na ponad 180 dni wcześniej historyczny odsetek anulowań sięgał 47,6 proc.
Są jednak wydarzenia, przy których turyści mogą nie chcieć ryzykować oczekiwania do ostatniej chwili.
Egipt przyciąga coraz więcej turystów. W 2027 roku dostanie dodatkowy magnes
Skalę turystycznego zainteresowania zaćmieniami było widać zaledwie kilka tygodni temu. 12 sierpnia 2026 roku całkowite zaćmienie Słońca można było obserwować m.in. w północnej Hiszpanii i zachodniej części Islandii. Było to pierwsze całkowite zaćmienie widoczne w Europie Zachodniej od 27 lat, dlatego do miejsc znajdujących się w pasie całkowitości przyjechali zarówno zwykli turyści, jak i tzw. eclipse chasers, czyli osoby podróżujące po świecie specjalnie za tego rodzaju zjawiskami.
W Hiszpanii władze przygotowywały się nawet na 6 mln odwiedzających w regionach, przez które przebiegał pas zaćmienia. Do zabezpieczenia wydarzenia skierowano 25 tys. policjantów oraz niemal 100 samolotów i śmigłowców. Duże zgromadzenia powstały przede wszystkim w północnej części kraju, ale także na Balearach.

Dane dotyczące przemieszczania się użytkowników telefonów komórkowych później potwierdziły skalę tego ruchu. W hiszpańskich prowincjach objętych całkowitym zaćmieniem liczba odwiedzających była o 17,7 proc. wyższa niż w analogiczną środę rok wcześniej. W Sorii wzrost sięgnął około 76 proc., z 73 tys. do co najmniej 129 tys. osób przemieszczających się ponad 5 km od miejsca zamieszkania. W miejscowości Sóller na Majorce odnotowano natomiast około trzykrotnie większy ruch niż rok wcześniej.
Jeszcze bardziej widoczny był efekt w znacznie mniejszej Islandii. Kraj liczący około 400 tys. mieszkańców spodziewał się przyjazdu nawet 80 tys. osób, a okulary ochronne do obserwacji zaćmienia zostały wyprzedane na kilka dni przed wydarzeniem.
Tegoroczne doświadczenia pokazują więc, że zaćmienie Słońca może na kilka dni całkowicie zmienić ruch turystyczny w wybranych regionach. W 2027 roku zjawisko będzie jeszcze bardziej spektakularne, a pierwsze efekty widać w rezerwacjach już teraz.
Zobacz też: Nie trzeba już sięgać po tradycyjny dokument. Nowość właśnie trafiła do mObywatela
Zaćmienie Słońca 2 sierpnia 2027. Jeden weekend jest już wyprzedany w 99 proc.
Powodem wyjątkowego zainteresowania jest całkowite zaćmienie Słońca zaplanowane na 2 sierpnia 2027 roku. Według obliczeń NASA maksymalna faza całkowita będzie mogła trwać aż 6 minut i 23 sekundy. Pas całkowitego zaćmienia przejdzie m.in. przez Hiszpanię, Maroko, Algierię, Libię i Egipt, a następnie kraje Bliskiego Wschodu.
Jednym z najlepszych miejsc do obserwacji będzie właśnie Egipt. W Luksorze faza całkowita potrwa około 6 minut i 22 sekund, a maksimum zjawiska nastąpi około godz. 13:05 czasu lokalnego. Dla porównania w europejskiej części pasa zaćmienie będzie wyraźnie krótsze.
Skala zainteresowania jest widoczna już teraz w rezerwacjach. Według danych Booking.com przytoczonych przez naTemat w hiszpańskim Kadyksie na pobyt od 1 do 3 sierpnia 2027 roku wyprzedanych jest już 99 proc. dostępnych obiektów. W tym momencie aplikacja wskazuje jedynie 15 ofert noclegu w tym miejscu. Przy szerszym terminie od 30 lipca do 3 sierpnia zajętych jest około 98 proc. miejsc.

Na Gibraltarze wolnych pozostaje zaledwie około 8 proc. obiektów, a w Maladze dostępność spadła do kilkunastu procent.

Duże zainteresowanie widać również w Luksorze. Podmioty organizujące pobyty na czas zaćmienia ostrzegają o wyjątkowo ograniczonej dostępności, a specjalne czterodniowe pakiety obejmujące termin od 30 lipca do 3 sierpnia są już sprzedawane z restrykcyjnymi zasadami rezerwacji.
Dla osób, które chciałyby połączyć wakacje 2027 z obserwacją całkowitego zaćmienia Słońca, czekanie na typowe last minute może więc oznaczać znacznie mniejszy wybór, szczególnie w miejscach leżących w centralnej części pasa zjawiska.