Nowe badanie na NFZ od 1 października. Pacjenci skorzystają bez skierowania
Od 1 października 2026 roku w publicznym systemie ochrony zdrowia pojawi się nowe rozwiązanie profilaktyczne. Pacjenci spełniający określone kryteria będą mogli skorzystać z niego bez skierowania i bez ponoszenia kosztów. Program jest skierowany przede wszystkim do osób znajdujących się w grupie podwyższonego ryzyka jednej z najgroźniejszych chorób nowotworowych. Jego zadaniem będzie wykrywanie niepokojących zmian jeszcze zanim pojawią się wyraźne objawy.
Zmiana jest kolejnym elementem rozwijania finansowanej przez NFZ profilaktyki. W Polsce dostępnych jest już kilka programów badań przesiewowych, ale dane pokazują, że znaczna część uprawnionych osób nadal z nich nie korzysta. W przypadku niektórych nowotworów późne rozpoznanie pozostaje jednym z głównych powodów niekorzystnych wyników leczenia.
NFZ finansuje leczenie milionów Polaków. Od badań i lekarzy po szpitale i rehabilitację
Narodowy Fundusz Zdrowia jest głównym publicznym płatnikiem za świadczenia medyczne w Polsce. Sam NFZ nie prowadzi większości przychodni czy szpitali, lecz zawiera z nimi umowy i finansuje leczenie osób posiadających prawo do świadczeń ze środków publicznych. Dzięki temu ubezpieczeni mogą korzystać między innymi z podstawowej opieki zdrowotnej, porad specjalistów, diagnostyki, hospitalizacji, rehabilitacji czy programów profilaktycznych.
System obejmuje zarówno publiczne, jak i prywatne placówki, pod warunkiem że mają one podpisaną odpowiednią umowę z Funduszem. NFZ finansuje również refundację leków, świadczenia związane z ciążą i porodem, leczenie uzdrowiskowe oraz część wyrobów medycznych.

Dla pacjentów oznacza to, że wiele procedur nie wymaga bezpośredniej zapłaty podczas wizyty. Nie wszystkie świadczenia są jednak dostępne na takich samych zasadach. Na większość specjalistycznej diagnostyki potrzebne jest skierowanie, a kosztowne badania obrazowe, takie jak klasyczna tomografia komputerowa czy rezonans magnetyczny, zazwyczaj zleca lekarz w ramach odpowiedniej ścieżki leczenia.
Jednocześnie Fundusz finansuje programy, których celem nie jest leczenie już rozwiniętej choroby, ale wykrycie jej możliwie wcześnie. Obejmują one między innymi profilaktykę raka piersi, raka szyjki macicy i raka jelita grubego. W wielu takich przypadkach skierowanie nie jest potrzebne.
Znaczenie takich programów jest podwójne. Dla pacjenta wcześniejsza diagnoza może oznaczać większe szanse skutecznego leczenia, natomiast dla systemu ochrony zdrowia możliwość ograniczenia kosztów terapii chorób wykrywanych dopiero na zaawansowanym etapie.
Polacy wciąż zbyt rzadko korzystają z profilaktyki. W tych programach zgłasza się kilkanaście procent
Dostęp do bezpłatnych badań nie oznacza automatycznie wysokiej frekwencji. Ministerstwo Zdrowia przyznaje, że zgłaszalność do części programów profilaktycznych nadal pozostaje niewystarczająca. W 2025 roku z programu profilaktyki raka piersi skorzystało 33,53 proc. uprawnionej populacji, a w pierwszym kwartale 2026 roku było to 32,39 proc.
Jeszcze niższe wyniki dotyczą innych nowotworów. Program profilaktyki raka szyjki macicy obejmował w 2025 roku 12,5 proc. uprawnionych, a w pierwszym kwartale 2026 roku 13,2 proc. W programie badań przesiewowych raka jelita grubego wskaźniki wyniosły odpowiednio 15,84 i 15,9 proc.
Sytuacja stopniowo się jednak zmienia. Uruchomiony w maju 2025 roku program "Moje Zdrowie” w pierwszym roku działania przyciągnął niemal 4 mln dorosłych Polaków. Obejmuje on ankietę zdrowotną, pakiet badań laboratoryjnych oraz wizytę podsumowującą, podczas której powstaje indywidualny plan zdrowotny.

Profilaktyka ma pozwalać wykrywać choroby przed pojawieniem się poważnych dolegliwości. Ma to szczególne znaczenie w onkologii, gdzie część nowotworów przez długi czas rozwija się praktycznie bezobjawowo. Wczesne wykrycie może umożliwić mniej rozległe leczenie i zwiększyć szanse pacjenta na przeżycie.
Dobrym przykładem pozostaje rak płuca. Według Narodowego Instytutu Onkologii w 2023 roku odnotowano w Polsce 21 045 nowych zachorowań i 22 155 zgonów związanych z tym nowotworem. Rak płuca pozostaje najczęstszą przyczyną śmierci z powodu nowotworów złośliwych zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn.
Od 1 października nowe badanie na NFZ. Tomografia płuc bez skierowania dla grup ryzyka
Od 1 października 2026 roku na stałe do systemu finansowanego ze środków publicznych ma wejść Program badań przesiewowych raka płuca. Jego podstawą będzie niskodawkowa tomografia komputerowa klatki piersiowej (NDTK). Rozporządzenie wprowadzające program do koszyka świadczeń gwarantowanych weszło w życie 23 lipca, a umowy z placówkami mogą obejmować realizację świadczeń najwcześniej właśnie od początku października.
Badanie będzie bezpłatne i nie będzie wymagało skierowania, ale nie każdy pacjent zostanie do niego zakwalifikowany. Podstawową grupą są osoby w wieku 55-74 lata, które mają za sobą co najmniej 20 paczkolat palenia i nadal palą albo rzuciły nałóg nie wcześniej niż 15 lat temu. Dwadzieścia paczkolat oznacza przykładowo palenie jednej paczki papierosów dziennie przez 20 lat.
Program przewiduje również możliwość objęcia badaniem osób w wieku 50-74 lata, jeżeli poza odpowiednio długą historią palenia występują dodatkowe czynniki ryzyka. Chodzi między innymi o określone ekspozycje zawodowe na substancje rakotwórcze, takie jak azbest, krzemionka, nikiel czy spaliny silników Diesla, a także niektóre choroby płuc lub obciążenia rodzinne.
Pierwszym etapem będzie wizyta kwalifikacyjna, a następnie wykonanie NDTK i standaryzowany opis wykrytych zmian. Badanie wykorzystuje mniejszą dawkę promieniowania niż standardowa tomografia i pozwala wychwycić niewielkie zmiany, zanim pojawią się typowe objawy choroby.
To szczególnie istotne, ponieważ rak płuca często jest rozpoznawany dopiero w zaawansowanym stadium. Ministerstwo Zdrowia zakłada, że program może przyczynić się do zmniejszenia liczby zgonów z powodu raka płuca o 12-28 proc. Wcześniejsza diagnoza ma zwiększyć liczbę pacjentów, u których możliwe będzie zastosowanie leczenia radykalnego.
Nowa profilaktyka nie zastąpi natomiast zwykłej diagnostyki osób, które już mają niepokojące objawy. Pacjent z krwiopluciem, długotrwałym kaszlem, niezamierzoną utratą masy ciała czy innymi symptomami wymagającymi pilnej oceny powinien zgłosić się do lekarza, zamiast czekać na badanie przesiewowe.