Rząd szykuje zmiany w podatkach po 20 latach. Popularna ulga podatkowa może zniknąć
Ministerstwo Finansów przygotowuje kolejne zmiany w systemie podatkowym, które mogą wpłynąć na rozliczenia części Polaków. Założenia projektu pojawiły się 27 sierpnia 2026 roku w wykazie prac legislacyjnych rządu. Plan obejmuje zarówno likwidację niektórych preferencji, jak i przedłużenie lub zwiększenie innych ulg podatkowych. Jedna ze zmian dotyczy rozwiązania funkcjonującego od 2005 roku, z którego nadal mogą korzystać osoby rozliczające PIT lub ryczałt.
Podatki wpływają na wysokość wynagrodzeń, ceny podczas codziennych zakupów oraz pieniądze pozostające w domowym budżecie po zakończeniu roku. Państwo wykorzystuje jednocześnie ulgi, aby wspierać określone grupy lub zachęcać podatników do konkretnych zachowań. Ministerstwo Finansów uznało jednak, że część istniejących preferencji nie odpowiada już realiom, w których pierwotnie je wprowadzono.
System podatkowy w Polsce obejmuje dochody, zakupy i majątek
Polacy spotykają się z podatkami niemal każdego dnia, choć nie zawsze przekazują pieniądze bezpośrednio do urzędu skarbowego. Jednym z najważniejszych jest PIT, czyli podatek dochodowy od osób fizycznych, dotyczący między innymi wynagrodzeń z pracy, emerytur, rent czy części umów cywilnoprawnych. W 2026 roku podstawowa stawka przy rozliczeniu według skali wynosi 12 proc. do podstawy opodatkowania na poziomie 120 tys. zł. Od nadwyżki ponad tę kwotę obowiązuje stawka 32 proc., natomiast kwota wolna od podatku wynosi 30 tys. zł.
Innym powszechnym obciążeniem jest VAT, który jest doliczany do ceny wielu towarów i usług. Podstawowa stawka wynosi 23 proc., a w określonych przypadkach stosowane są niższe stawki, między innymi 8 i 5 proc. Konsument płaci więc podatek pośrednio podczas zakupów, nawet jeżeli nie wykonuje żadnego przelewu do urzędu.

System podatkowy obejmuje również akcyzę nakładaną między innymi na określone wyroby, podatek od czynności cywilnoprawnych, spadków i darowizn oraz podatki lokalne. Przedsiębiorcy mogą dodatkowo rozliczać CIT, VAT lub PIT w zależności od formy prowadzonej działalności.
Pieniądze z podatków finansują między innymi funkcjonowanie administracji, edukacji, ochrony zdrowia, infrastruktury, bezpieczeństwa oraz świadczeń publicznych. Dla gospodarstw domowych wysokość podatków oznacza jednak mniejszą część dochodu pozostającą do wykorzystania. Z tego powodu każda ulga podatkowa może mieć bezpośrednie znaczenie dla kwoty końcowego rozliczenia.
Ulgi podatkowe pozwalają zatrzymać więcej pieniędzy. Nie każdy może z nich skorzystać
Polski system przewiduje wiele ulg i odliczeń, ale każda z nich ma własne warunki. Wśród dostępnych rozwiązań znajdują się między innymi:
- ulga na dziecko,
- rehabilitacyjna,
- termomodernizacyjna,
- internetowa,
- ulga na IKZE,
- preferencje dla rodzin 4+,
- młodych osób,
- pracujących seniorów,
- osób wracających do Polski.
Dla przedsiębiorców przewidziano między innymi ulgi na robotyzację, ekspansję, prototyp i działalność badawczo-rozwojową.
Jedną z najbardziej rozpoznawalnych jest ulga prorodzinna. W przypadku pierwszego i drugiego dziecka maksymalne roczne odliczenie wynosi po 1112,04 zł. Na trzecie dziecko to 2000,04 zł, a na czwarte i każde następne 2700 zł. Preferencja pomniejsza bezpośrednio podatek, jeżeli podatnik spełnia ustawowe warunki.

Inaczej działa ulga na Internet. Podatnik może odliczyć faktycznie poniesione wydatki, ale maksymalnie 760 zł rocznie. Z preferencji można korzystać tylko przez dwa następujące bezpośrednio po sobie lata i pod warunkiem, że wcześniej nie była wykorzystywana. Dotyczy to zarówno stacjonarnego Internetu domowego, jak i dostępu mobilnego.
Ulgi mogą zmniejszać podstawę opodatkowania lub sam podatek, dlatego ich rzeczywista wartość zależy od konkretnego mechanizmu oraz sytuacji podatnika. Nie oznacza to automatycznego zwrotu całej kwoty wskazanej jako limit. Dla osób spełniających warunki mogą jednak oznaczać kilkaset lub kilka tysięcy złotych oszczędności rocznie.
Zobacz też: Są nowe ceny paliwa na piątek 28 sierpnia i cały weekend. Kierowcy mają ostatnią szansę
Rząd chce zlikwidować ulgę na Internet. Funkcjonuje od 2005 roku
Ministerstwo Finansów planuje usunięcie ulgi na Internet zarówno z ustawy o PIT, jak i z przepisów dotyczących ryczałtu. Preferencja została wprowadzona w 2005 roku, gdy dostęp do sieci był znacznie mniej powszechny. Jej pierwotnym celem było ograniczanie wykluczenia cyfrowego i zachęcanie gospodarstw domowych do korzystania z Internetu.
Resort finansów uważa, że po ponad dwóch dekadach rozwiązanie straciło swoje pierwotne uzasadnienie. Internet stał się usługą powszechną, a zdaniem ministerstwa ulga nie realizuje już celu polegającego na zwiększaniu cyfryzacji społeczeństwa. MF zwraca również uwagę, że dalsze funkcjonowanie preferencji oznacza mniejsze wpływy do budżetu i może być wykorzystywane w sposób wykraczający poza pierwotne założenia.
(…) celem projektu jest racjonalizacja systemu ulg podatkowych poprzez likwidację w ustawie PIT i w ustawie o ryczałcie ulgi na Internet, wprowadzonej w 2005 r. w okresie ograniczonego dostępu do usług cyfrowych, która miała na celu przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu oraz upowszechnienie dostępu do sieci internetowej - czytamy na stronach kancelarii premiera.
To nie jedyna planowana zmiana. Rząd chce również zlikwidować ulgę na ekspansję dla przedsiębiorców. Ministerstwo ocenia, że część wspieranych w ten sposób inwestycji zostałaby przeprowadzona niezależnie od istnienia preferencji podatkowej. Jednocześnie ma wzrosnąć odliczenie związane z honorowym krwiodawstwem, a ulga na robotyzację ma zostać przedłużona o kolejne 10 lat podatkowych.
Na tym etapie są to jednak założenia projektu, a nie obowiązujące prawo. Projektowana ustawa ma trafić pod obrady rządu na przełomie obecnego i następnego kwartału. Dopiero później będzie musiała przejść dalszą procedurę legislacyjną. Dla podatników oznacza to, że obecne zasady ulgi na internet nadal obowiązują, ale w kolejnych rozliczeniach preferencja może już zniknąć.