Nowa stawka PIT i wyższy próg podatkowy w drodze. Rząd podał szczegóły
Rząd przygotowuje zmiany w podatku dochodowym, które mają wpłynąć na rozliczenia milionów Polaków. Założenia reformy przedstawili w sierpniu 2026 roku premier Donald Tusk oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Plan koncentruje się przede wszystkim na osobach, których roczne dochody zbliżają się do obecnego drugiego progu podatkowego lub go przekraczają. Nowe zasady mają zacząć obowiązywać w przyszłym roku, jednak wcześniej projekt musi przejść całą procedurę legislacyjną.
Zmiana ma być odpowiedzią na szybki wzrost wynagrodzeń, który sprawia, że coraz więcej pracowników wpada w wyższą stawkę PIT. Ministerstwo Finansów szacuje, że na nowym rozwiązaniu może skorzystać około 3,5 mln podatników. Jednocześnie reforma nie oznacza realizacji wcześniejszej obietnicy podwojenia kwoty wolnej od podatku.
System podatkowy w Polsce obejmuje dochody, zakupy i majątek. Polacy płacą wiele różnych danin
System podatkowy w Polsce składa się zarówno z podatków bezpośrednich, które podatnik rozlicza od swoich dochodów lub majątku, jak i pośrednich, zawartych w cenach kupowanych produktów i usług. Najbardziej znane są PIT, CIT i VAT, ale funkcjonują również między innymi akcyza, podatek od czynności cywilnoprawnych, podatek od spadków i darowizn oraz podatki lokalne.
Osoby fizyczne spotykają się przede wszystkim z PIT. W 2026 roku przy rozliczeniu według skali dochód do 120 tys. zł podlega stawce 12 proc., z uwzględnieniem kwoty zmniejszającej podatek. Nadwyżka ponad 120 tys. zł jest obecnie opodatkowana stawką 32 proc.

Podczas codziennych zakupów konsumenci płacą natomiast VAT. Podstawowa stawka wynosi 23 proc., choć dla części towarów i usług stosowane są stawki 8 lub 5 proc. Akcyzą objęte są z kolei między innymi paliwa, alkohol, papierosy i niektóre inne wyroby. Przedsiębiorstwa mogą natomiast rozliczać CIT, którego podstawowa stawka wynosi 19 proc., a w określonych przypadkach dla małych podatników 9 proc.
Podatki finansują funkcjonowanie państwa, samorządów, ochrony zdrowia, edukacji, bezpieczeństwa czy infrastruktury. Z perspektywy gospodarstwa domowego oznaczają jednak mniejszą część zarobionych pieniędzy pozostającą do swobodnego wykorzystania. Dlatego każda zmiana stawek lub progów może bezpośrednio wpłynąć na wysokość wynagrodzenia netto.
PIT w Polsce ma dziś dwa podstawowe progi. Granica 120 tys. zł długo się nie zmieniała
Podatek dochodowy od osób fizycznych obejmuje między innymi dochody z pracy, emerytur, rent, umów cywilnoprawnych oraz działalności gospodarczej rozliczanej według skali. Obecnie kwota wolna od podatku wynosi 30 tys. zł. Do 120 tys. zł podstawy opodatkowania obowiązuje stawka 12 proc., natomiast od nadwyżki ponad tę granicę trzeba zapłacić 32 proc. Nie oznacza to więc, że po przekroczeniu progu całe wynagrodzenie zostaje nagle opodatkowane wyższą stawką.
Problemem stało się to, że granica 120 tys. zł pozostała bez zmian, podczas gdy wynagrodzenia szybko rosły. W 2025 roku próg przekroczyło około 2,41 mln Polaków. Dwa lata wcześniej było to około 1,32 mln osób. Ministerstwo Finansów wskazuje natomiast, że między 2023 a 2026 rokiem przeciętne wynagrodzenia zwiększyły się nominalnie o 31 proc.

W kampanii wyborczej w 2023 roku Koalicja Obywatelska nie obiecywała wprost obecnej konstrukcji podwyższenia progów. Jednym ze "100 konkretów” była natomiast podwyżka kwoty wolnej z 30 do 60 tys. zł. Donald Tusk przedstawiał tę propozycję jeszcze w maju 2023 roku, a później znalazła się ona w programie wyborczym KO. Do dziś nie została zrealizowana.
Nowy pomysł dotyczący samych progów PIT premier Donald Tusk i minister Andrzej Domański oficjalnie przedstawili 19 sierpnia 2026 roku. Ma on częściowo zmniejszyć obciążenia klasy średniej bez kosztownego podwajania kwoty wolnej.
Zobacz też: Sanatorium z ZUS bez opłat. Komu przysługuje zwrot kosztów dojazdu?
Rząd zmienia progi PIT. Ma się pojawić nowa stawka
Plan Ministerstwa Finansów zakłada istotną przebudowę obecnej skali. Pierwszy próg ma zostać podniesiony ze 120 tys. do 130 tys. zł. Dochody do tej wysokości nadal byłyby objęte stawką 12 proc. Następnie pojawiłby się zupełnie nowy przedział: od nadwyżki ponad 130 tys. zł do 150 tys. zł podatnik zapłaciłby 24 proc. Dopiero dochody przekraczające 150 tys. zł byłyby objęte stawką 32 proc.
Według rządu zmiana ma objąć około 3,5 mln osób rozliczających PIT według skali. Ministerstwo Finansów szacuje, że maksymalna roczna korzyść dla podatnika wyniesie około 3600 zł. Odsetek osób płacących stawkę 32 proc. miałby spaść z prognozowanych 14 proc. do 7,2 proc. podatników rozliczanych według skali.
Największe znaczenie reforma będzie miała dla osób zarabiających około 12-15 tys. zł brutto miesięcznie. Ekspert Oskar Sobolewski wyliczał, że przy pensji około 12 tys. zł korzyść może wynosić około 250 zł rocznie, natomiast przy zarobkach rzędu 14-15 tys. zł sięgnąć maksymalnie około 3,6 tys. zł. Przy jeszcze wyższych dochodach korzyść nie będzie już dalej rosła.
W przypadku tych osób z 12 tys. to jest około 250 zł rocznie do tego maksymalnego pułapu, czyli około 14-15 tys. zł. To już jest ta maksymalna korzyść roczna - 3,6 tys. zł - powiedział w programie "Onet Rano Finansowo".
Rząd chce, aby nowe zasady zaczęły obowiązywać od 2027 roku. Na razie są to jednak projektowane zmiany, a nie obowiązujące prawo. Ustawa musi zostać uchwalona przez parlament i podpisana przez prezydenta, dlatego ostateczny kształt reformy może jeszcze ulec zmianie.