Sanatorium z ZUS bez opłat. Komu przysługuje zwrot kosztów dojazdu?
Wyjazd do sanatorium może oznaczać dla pacjenta nie tylko leczenie i rehabilitację, ale również dodatkowe koszty związane z pobytem oraz podróżą. W Polsce funkcjonuje jednak kilka różnych systemów kierowania na takie turnusy, a zasady finansowania nie są w każdym przypadku takie same. W określonej sytuacji można skorzystać z pobytu bez ponoszenia kosztów leczenia, zakwaterowania czy wyżywienia. Co więcej, uprawniona osoba może otrzymać również zwrot pieniędzy wydanych na dojazd.
Leczenie uzdrowiskowe najczęściej kojarzone jest z Narodowym Funduszem Zdrowia, ale nie jest to jedyna możliwość. Własny program rehabilitacji prowadzi również Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Różnice pomiędzy tymi rozwiązaniami są istotne przede wszystkim z punktu widzenia kosztów ponoszonych przez pacjenta.
NFZ finansuje leczenie milionów Polaków. Odpowiada również za wyjazdy do sanatorium
Narodowy Fundusz Zdrowia jest instytucją odpowiedzialną za finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej ze środków publicznych. Dzięki NFZ osoby posiadające prawo do świadczeń mogą korzystać między innymi z podstawowej opieki zdrowotnej, porad specjalistów, leczenia szpitalnego, badań diagnostycznych, rehabilitacji, profilaktyki oraz części refundowanych leków i wyrobów medycznych. Pieniądze przeznaczane na te świadczenia pochodzą przede wszystkim ze składki zdrowotnej.
Fundusz nie prowadzi jednak większości przychodni i szpitali samodzielnie. Zawiera umowy z publicznymi oraz prywatnymi placówkami, które później udzielają pacjentom finansowanych świadczeń. NFZ określa warunki ich realizacji, rozlicza wykonane usługi i dysponuje pieniędzmi przeznaczonymi na publiczną ochronę zdrowia.

Jednym z obszarów działania Funduszu jest leczenie uzdrowiskowe. E-skierowanie może wystawić lekarz ubezpieczenia zdrowotnego, który ocenia stan pacjenta i ewentualne wskazania do takiej terapii. Dokument trafia następnie do właściwego oddziału NFZ, gdzie jest oceniany przez lekarza specjalistę. To Fundusz wskazuje później rodzaj leczenia, miejsce oraz termin pobytu.
NFZ pokrywa koszty świadczeń medycznych przewidzianych w skierowaniu. Nie oznacza to jednak, że każdy dorosły pacjent wyjeżdżający do sanatorium nie zapłaci ani złotówki. W standardowym sanatorium uzdrowiskowym część wydatków pozostaje po stronie kuracjusza.
Sanatorium na NFZ nie jest zwykłym urlopem. Pobyt trwa zazwyczaj 21 dni
Leczenie uzdrowiskowe jest kontynuacją terapii rozpoczętej wcześniej w szpitalu lub ambulatoryjnie. Mogą zostać na nie skierowane osoby, które po chorobie, wypadku albo z powodu określonych przewlekłych dolegliwości wymagają zabiegów dostępnych w uzdrowisku. Pacjent musi być jednocześnie wystarczająco sprawny, aby samodzielnie odbyć podróż, wykonywać podstawowe czynności i uczestniczyć w zaleconych zabiegach.
W sanatoriach wykorzystuje się między innymi wody mineralne, borowiny oraz właściwości miejscowego klimatu. Kuracjusze mogą korzystać z kąpieli leczniczych, inhalacji, hydroterapii, fizykoterapii, masaży, krioterapii, ćwiczeń w basenach czy gimnastyki. Konkretne zabiegi zależą od schorzenia i profilu danego uzdrowiska.

Standardowy pobyt dorosłej osoby w sanatorium uzdrowiskowym trwa 21 dni. NFZ finansuje leczenie, ale pacjent częściowo płaci za zakwaterowanie i wyżywienie. Wysokość opłaty zależy między innymi od standardu pokoju oraz pory roku. Fundusz nie pokrywa również standardowych kosztów podróży do uzdrowiska i z powrotem ani dodatkowych opłat obowiązujących na miejscu.
Inne zasady dotyczą między innymi pobytu w szpitalu uzdrowiskowym, który jest dla pacjenta bezpłatny, oraz leczenia dzieci. W przypadku dorosłego wyjeżdżającego na zwykły turnus sanatoryjny trzeba jednak przygotować pieniądze na część kosztów. Istnieje jednocześnie rozwiązanie, które pozwala uniknąć także tych wydatków.
Zobacz też: Fala zachorowań w Toruniu. Służby sprawdzają możliwe źródło zakażenia
Sanatorium bez żadnych opłat. ZUS zwróci nawet koszty dojazdu
Całkowicie bezpłatny może być 24-dniowy turnus rehabilitacyjny organizowany w ramach prewencji rentowej ZUS. Choć takie pobyty są potocznie określane jako "sanatorium z ZUS”, formalnie jest to rehabilitacja lecznicza i nie należy jej mylić ze standardowym sanatorium finansowanym przez NFZ. Zakład pokrywa koszty leczenia, zakwaterowania oraz wyżywienia osoby skierowanej na turnus.
Program nie jest przeznaczony dla każdego. Może z niego skorzystać osoba zagrożona utratą zdolności do pracy, jeśli istnieje szansa, że rehabilitacja pozwoli ją odzyskać. Trzeba dodatkowo być ubezpieczonym w ZUS, pobierać zasiłek chorobowy lub świadczenie rehabilitacyjne albo okresową rentę z tytułu niezdolności do pracy. Skierowanie może zostać wydane również podczas kontroli zwolnienia lub postępowania dotyczącego renty czy świadczenia rehabilitacyjnego.
Wniosek PR-4 może przygotować lekarz prowadzący leczenie, również elektronicznie. O potrzebie rehabilitacji orzeka następnie lekarz orzecznik albo fizjoterapeuta ZUS. Sam turnus trwa standardowo 24 dni, choć w uzasadnionych przypadkach może zostać skrócony lub przedłużony.
Najważniejszą różnicą finansową jest dojazd. ZUS zwraca koszty przejazdu z miejsca zamieszkania do ośrodka i z powrotem według ceny najtańszego środka komunikacji publicznej, z uwzględnieniem przysługujących ulg. Oznacza to, że osoba spełniająca warunki może przejść rehabilitację bez wydawania pieniędzy na leczenie, nocleg i wyżywienie, a następnie odzyskać także przewidziane przepisami koszty podróży.