Nowe ceny paliw od 1 września. Jest decyzja ws. CPN. Kierowcy powinni wiedzieć
Kierowcy w Polsce poznali ostatnie maksymalne ceny paliw, które będą obowiązywały w ramach rządowego programu "Ceny Paliwa Niżej”. Minister energii Miłosz Motyka podał stawki na okres od soboty 29 sierpnia do poniedziałku 31 sierpnia 2026 roku. Końcówka wakacji przyniesie niewielkie zmiany przy dystrybutorach, jednak znacznie większa różnica może pojawić się już wraz z początkiem września. Analitycy ostrzegają, że po wygaśnięciu obecnych mechanizmów osłonowych rachunki za tankowanie mogą wyraźnie wzrosnąć.
Program CPN wrócił na stacje 17 sierpnia po gwałtownych wzrostach cen wywołanych sytuacją na światowym rynku ropy. Przez dwa tygodnie kierowców chroniły obniżona stawka VAT oraz urzędowe limity cen benzyny i oleju napędowego. Obecna odsłona programu ma jednak obowiązywać tylko do końca wakacji i na razie nie ma sygnałów, że rząd zdecyduje się na jego kolejne przedłużenie.
Program "Ceny Paliwa Niżej” dobiega końca. 31 sierpnia ostatnim dniem niższego VAT
Druga w 2026 roku odsłona programu "Ceny Paliwa Niżej” rozpoczęła się 17 sierpnia. Rząd zdecydował się na jego ponowne uruchomienie w związku z wysokimi kosztami tankowania i utrzymującą się niestabilnością na światowym rynku surowców. Najważniejszym elementem pakietu było obniżenie stawki VAT na benzynę i olej napędowy z 23 do 8 proc.
Drugim mechanizmem stały się maksymalne ceny detaliczne. Minister energii regularnie podawał kwoty, których stacje paliw nie mogły przekraczać. Sprzedawcy mogli oferować benzynę lub diesel taniej, ale cena na dystrybutorze nie mogła być wyższa od ustalonego limitu. Przy wyliczeniach uwzględniano między innymi ceny hurtowe, podatki oraz 30 gr netto marży na litrze.

Sierpniowa wersja programu była węższa od tej obowiązującej wiosną. Nie przywrócono czasowej obniżki akcyzy, która była jednym z elementów pierwszej odsłony CPN. Rząd ponownie zdecydował się natomiast na niższy VAT, którego koszt dla budżetu w sierpniu szacowano na około 495 mln zł.
Preferencja wygasa wraz z końcem 31 sierpnia. Od 1 września VAT na benzynę i olej napędowy ma wrócić do standardowych 23 proc., a minister energii przestanie wyznaczać maksymalne ceny detaliczne. Na razie nie ma informacji o kolejnym przedłużeniu CPN.
Rynek paliw nadal jest niestabilny. Ceny hurtowe pozostają wysokie
Wygaśnięcie programu zbiega się z trudną sytuacją na rynku paliw. E-petrol.pl wskazuje, że pod koniec sierpnia hurtowa cena benzyny 95-oktanowej wyraźnie wzrosła. Średnia cena E10 w krajowych rafineriach osiągnęła 5845,20 zł za metr sześcienny, czyli o 212,20 zł więcej niż dwa tygodnie wcześniej, gdy rozpoczynała się druga odsłona CPN.
Inaczej wyglądała sytuacja z olejem napędowym. Jego hurtowa cena wynosiła 6469,60 zł za metr sześcienny i była o 56,60 zł niższa niż dwa tygodnie wcześniej. Nadal pozostaje jednak na poziomie, który po powrocie wyższej stawki VAT może przełożyć się na bardzo wysokie ceny detaliczne.

Na sytuację w Polsce wpływają wydarzenia na światowym rynku ropy. W ostatnim tygodniu sierpnia ropa Brent zaczęła tanieć i w środę kosztowała niewiele ponad 85 dolarów za baryłkę, o ponad 9 proc. mniej niż pod koniec poprzedniego tygodnia. Spadkom sprzyjały doniesienia o postępach w rozmowach irańsko-omańskich dotyczących tymczasowego korytarza transportowego w cieśninie Ormuz.
Sytuacja nadal nie jest jednak stabilna. Ruch tankowców w rejonie Zatoki Perskiej pozostaje ograniczony, a mniejsza dostępność surowca z Bliskiego Wschodu podtrzymuje wysokie ceny. W piątek notowania Brent nadal znajdowały się poniżej 90 dolarów, ale rynek reaguje na kolejne informacje dotyczące konfliktu i możliwości transportu ropy przez najważniejsze szlaki.
Dla polskich kierowców oznacza to, że sama poprawa notowań ropy nie musi wystarczyć, aby po zakończeniu programu CPN utrzymać obecne ceny na stacjach.
Zobacz też: Sanatorium z ZUS bez opłat. Komu przysługuje zwrot kosztów dojazdu?
Ostatnie ceny maksymalne paliw. Od września diesel może kosztować ponad 8 zł
Minister energii podał ostatnie stawki obowiązujące w obecnej odsłonie programu. Od soboty 29 sierpnia do końca poniedziałku 31 sierpnia litr benzyny Pb95 będzie mógł kosztować maksymalnie 6,64 zł. Limit dla benzyny Pb98 wyniesie 7,46 zł, natomiast dla oleju napędowego 7,31 zł.
W porównaniu z piątkiem benzyna zdrożeje. 28 sierpnia limit dla Pb95 wynosi 6,57 zł, a dla Pb98 7,37 zł. Diesel potanieje natomiast z maksymalnie 7,36 do 7,31 zł za litr. To właśnie te stawki będą ostatnimi urzędowymi limitami przed zakończeniem programu.
Znacznie większe zmiany mogą nastąpić od wtorku 1 września. E-petrol.pl prognozuje, że w pierwszych dniach miesiąca litr benzyny Pb95 będzie kosztował od 7,38 do 7,51 zł. W przypadku benzyny Pb98 przewidywany przedział wynosi od 8,36 do 8,49 zł. Najbardziej podwyżki mogą odczuć właściciele samochodów z silnikiem Diesla, prognoza dla oleju napędowego wynosi 8,19-8,33 zł za litr. LPG, którego program CPN nie obejmuje, ma kosztować około 2,89-2,97 zł.
Analitycy szacują, że po wygaśnięciu pakietu ceny benzyny i diesla mogą wzrosnąć o około 70-90 gr na litrze. Przy 50-litrowym tankowaniu oznaczałoby to rachunek wyższy nawet o około 35-45 zł. Są to jednak prognozy, a nie urzędowo ustalone ceny – rzeczywiste stawki będą zależały od cen hurtowych, marż poszczególnych stacji i dalszej sytuacji na rynku ropy.