Nowy przedmiot w szkołach od września 2026. Tym razem rodzic nie wypisze z niego dziecka
Polska szkoła staje w obliczu rewolucji programowej, jakiej nie widziano od lat. Od najbliższego września w planach zajęć uczniów pojawi się nowy, w pełni obowiązkowy przedmiot. Nowe przepisy wymuszą na placówkach oświatowych przebudowę tygodniowych siatek godzin, co bezpośrednio wpłynie na codzienną rutynę milionów polskich rodzin.
Żyjemy w czasach, w których tradycyjny model kształcenia coraz bardziej rozmija się z wyzwaniami otaczającej nas rzeczywistości. Dzieci spędzają przed ekranami smartfonów i komputerów średnio po kilka godzin dziennie, co bezpośrednio przekłada się na ich kondycję psychofizyczną.
Nowa podstawa programowa w polskich szkołach
Według raportów naukowych i badań Instytutu Matki i Dziecka, poziom aktywności ruchowej wśród młodzieży spada, podczas gdy odsetek zaburzeń metabolicznych oraz problemów emocjonalnych rośnie w zastraszającym tempie. Odpowiedzią na te niepokojące zjawiska ma być kompleksowa reforma programowa. Nowe zajęcia wchodzą do szkół podstawowych i ponadpodstawowych z misją zbudowania solidnych nawyków, które pozostaną z uczniami na całe życie.

Czy współczesna placówka oświatowa jest jednak gotowa, by uczyć prozaicznych, a zarazem kluczowych umiejętności dbania o własne ciało? Zakres tematyczny został nakreślony niezwykle szeroko.
Zamiast czysto teoretycznej wiedzy, nauczyciele mają przekazywać praktyczne wskazówki dotyczące zbilansowanej diety, roli codziennego ruchu, higieny osobistej oraz rozumienia mechanizmów rządzących ludzkim organizmem. To zwrot w stronę profilaktyki zdrowotnej, która w polskim systemie publicznym przez dekady spychana była na drugi plan.
Więcej edukacji o technologii i zdrowiu psychicznym
Zjawiska takie jak cyberprzemoc czy cyfrowe wykluczenie przestały być domeną wąskich grup społecznych i trafiły w sam środek szkolnych korytarzy. Jak sprawić, by najmłodsi nie stali się ofiarami internetowych przestępców? Program przewiduje oswajanie młodszych roczników z pojęciami, które do niedawna rezerwowane były wyłącznie dla specjalistów z branży IT oraz cyberbezpieczeństwa.
Uczniowie mają dowiedzieć się, jak w praktyce chronić swoje dane osobowe, a także jak rozpoznawać wyrafinowany phishing, czyli wyłudzanie poufnych informacji poprzez podszywanie się pod zaufane instytucje czy dezinformację.
Czytaj więcej: Seniorka odebrała taki telefon z "banku". Tego samego dnia straciła prawie 10 tys. zł

Co więcej, w siatce pojęciowej pojawi się również temat technologii deepfake - manipulowania obrazem i dźwiękiem przy użyciu sztucznej inteligencji w celu podszycia się pod inną osobę, co ma uodpornić młodzież na współczesne manipulatorskie techniki cyfrowe. Do tego dochodzi niezwykle delikatna sfera zdrowia psychicznego.
Uczniowie będą uczyć się rozpoznawania własnych emocji, radzenia sobie ze stresem oraz budowania zdrowych, opartych na szacunku relacji rówieśniczych. W najstarszych klasach szkoły podstawowej nie zabraknie też tematów fizjologicznych, w tym wiedzy o procesie dojrzewania, cyklu miesiączkowym i jego ewentualnych zaburzeniach.
Wzbudzający największe emocje zwrot w tej edukacyjnej reformie kryje się jednak w zupełnie innym miejscu.
Zobacz też: Taka pogoda czeka nas na koniec wakacji. Temperatury ponownie przekroczą 30 stopni
Edukacja zdrowotna obowiązkowym przedmiotem w szkole
Cały moduł programowy został precyzyjnie podzielony na dwie formalnie niezależne od siebie ścieżki dydaktyczne. Od 1 września 2026 roku edukacja zdrowotna staje się w pełni obligatoryjna w klasach IV-VIII szkół podstawowych oraz przez dwa lata w szkołach ponadpodstawowych - z tego przedmiotu nie da się wypisać dziecka, a jego obecność na lekcjach będzie skrupulatnie weryfikowana.
Wyjątek wypracowano jednak dla zagadnień związanych z wiedzą o życiu seksualnym. Treści te zostały całkowicie wyodrębnione i przeniesione do osobnych, dobrowolnych zajęć pod nazwą „edukacja zdrowotna - zdrowie seksualne”. Pierwsze placówki w kraju już przygotowują się na nowe procedury.
Przykładowo, Szkoła Podstawowa nr 356 im. Ryszarda Kaczorowskiego w Warszawie uruchomiła na swojej stronie internetowej dedykowaną zakładkę na rok szkolny 2026/2027. Opublikowano tam osobną podstawę programową dla modułu obowiązkowego oraz odrębne wytyczne dla bloku dotyczącego zdrowia seksualnego. Szkoła udostępniła również oficjalny formularz rezygnacji, co pokazuje pragmatyczne podejście do nowych przepisów.
Rodzic, który nie chce, aby jego niepełnoletnie dziecko brało udział w zajęciach z zakresu zdrowia seksualnego, może po prostu złożyć pisemną deklarację w sekretariacie. Taki krok nie zwalnia jednak ucznia z podstawowej edukacji zdrowotnej, która w pełnym wymiarze wchodzi do kanonu nauczania. Wprowadzone zmiany stawiają zatem polską szkołę przed wyzwaniem pogodzenia powszechnej profilaktyki z poszanowaniem woli opiekunów.