Nowy dyskont otworzył się w Polsce. Szykuje się poważny konkurent dla Action i Pepco
Na polskim rynku handlowym pojawił się nowy dyskont, który chce przyciągnąć klientów przede wszystkim niskimi cenami. Pierwszy sklep nowej sieci właśnie został otwarty, a jego oferta obejmuje szeroki wybór produktów codziennego użytku. Marka zamierza konkurować z obecnymi już w Polsce sieciami, które od lat przyciągają klientów promocjami i atrakcyjnymi cenami. Nowy gracz może więc dodatkowo zaostrzyć rywalizację o konsumentów szukających oszczędności podczas zakupów.
Polacy coraz częściej zwracają uwagę na to, ile wydają w sklepach, ale cena nie jest jedynym kryterium wyboru. Znaczenie ma również dostępność produktów, ich jakość oraz możliwość znalezienia różnych kategorii towarów w jednym miejscu. To właśnie na połączeniu tych elementów opiera się rozwijający się segment tanich sklepów.
Dyskonty w Polsce. Polacy szukają niskich cen, ale liczy się też jakość
Dyskont jest formatem handlowym, którego podstawowym wyróżnikiem jest konkurencyjny poziom cen. Sklepy tego typu ograniczają część kosztów związanych z wystrojem czy obsługą, stawiając przede wszystkim na sprawną sprzedaż i dużą skalę działania. Dzięki temu mogą oferować produkty w cenach atrakcyjnych dla konsumentów.
W Polsce dyskonty kojarzą się przede wszystkim z zakupami spożywczymi, ale model ten dawno wyszedł poza żywność. Klienci mogą wybierać również między sklepami oferującymi:
- ubrania,
- kosmetyki,
- chemię gospodarczą,
- artykuły wyposażenia domu,
- zabawki,
- elektronikę.

Popularność tego formatu wiąże się z jednej strony z cenami, a z drugiej z możliwością znalezienia wielu produktów podczas jednej wizyty. Konsument nie musi odwiedzać kilku specjalistycznych sklepów, aby kupić rzeczy potrzebne w gospodarstwie domowym.
Znaczenie ma także sposób robienia zakupów. W dyskontach często pojawiają się produkty sezonowe, krótkie serie i okazje, co zachęca klientów do regularnego sprawdzania oferty. Zakupy stają się więc nie tylko realizacją konkretnej potrzeby, ale również poszukiwaniem okazji.
Polacy zwracają przy tym uwagę na relację ceny do jakości. Niska cena nie zawsze jest wystarczającym argumentem, dlatego coraz większe znaczenie mają rozpoznawalne marki, opinie innych konsumentów oraz parametry produktów. Sklepy odpowiadają na to, poszerzając ofertę o towary, które wcześniej kojarzyły się z droższymi kanałami sprzedaży.
Dyskonty non-food w Polsce. Action, HalfPrice i Pepco walczą o klientów
Dyskonty non-food koncentrują się na produktach innych niż żywność. W Polsce działa już kilka dużych sieci tego typu, choć poszczególne marki mają nieco inne modele biznesowe.
Jednym z przykładów jest Action, którego oferta obejmuje m.in.:
- produkty do domu,
- dekoracje,
- artykuły papiernicze,
- zabawki,
- chemię gospodarczą,
- kosmetyki,
- sezonowe akcesoria.
Istotną częścią modelu jest częsta rotacja asortymentu, dzięki której klienci mogą regularnie trafiać na nowe produkty.

Inny charakter ma HalfPrice, należący do Grupy Modivo. To format off-price, w którym można znaleźć przede wszystkim produkty znanych marek w cenach niższych od regularnych. Oferta obejmuje m.in. odzież, obuwie, akcesoria, kosmetyki i artykuły wyposażenia domu. Pod koniec kwietnia 2026 roku sieć liczyła 231 sklepów.
W segmencie tanich zakupów działa również Pepco, oferujące przede wszystkim ubrania, artykuły gospodarstwa domowego, dekoracje, produkty dla dzieci i sezonowe wyposażenie. Z kolei Dealz łączy produkty przemysłowe ze spożywczymi, oferując m.in. chemię gospodarczą, kosmetyki, artykuły dla zwierząt, zabawki oraz produkty do domu i ogrodu.
Wspólnym mianownikiem tych formatów jest możliwość zrobienia zakupów stosunkowo niewielkim kosztem. Różnice dotyczą natomiast asortymentu, sposobu pozyskiwania towarów, udziału marek oraz lokalizacji sklepów.
Zobacz też: McDonald’s wreszcie się ugiął i zmienia ofertę. Od 19 sierpnia dwie nowe pozycje w menu
Shockprice otworzył pierwszy sklep w Polsce. Nowy dyskont stawia na ceny
21 sierpnia w Wałbrzychu otwarto pierwszy sklep sieci Shockprice, nowego konceptu Grupy Modivo. Marka działa w segmencie dyskontów non-food i ma być mocniej skoncentrowana na cenie niż należący do tej samej grupy HalfPrice.
Sklep wyróżnia się mocną kolorystyką i wyraźną komunikacją cenową. Asortyment jest szeroki, klienci znajdą tu m.in. odzież, obuwie, zabawki oraz produkty do domu. Taki układ ma zachęcać do poszukiwania okazji w różnych kategoriach podczas jednej wizyty.
Istotnym elementem modelu biznesowego mają być również licencje. Według informacji przekazywanych przez Modivo mają one pozwalać sieci na uzyskiwanie wyższej marży i jednocześnie wyróżniać Shockprice na tle innych dyskontów non-food.
Nowy koncept ma być przede wszystkim odpowiedzią na klientów szczególnie wrażliwych na ceny. Wcześniej w ramach prac nad projektem określano go jako "opowieść o najlepszej cenie”. W założeniach biznesowych przewidziano szybszą rotację towaru, przy jednoczesnym utrzymaniu marży brutto na poziomie około 40 proc. Dla porównania, w przypadku HalfPrice wskazywano poziom około 50 proc.
Shockprice ma więc funkcjonować nieco inaczej niż starsza sieć Grupy Modivo. Niższa zakładana marża ma być rekompensowana większą rotacją produktów, a szeroki asortyment i licencjonowane towary mają pomóc przyciągnąć klientów szukających promocji i niskich cen.
Plan zakłada rozwój sieci także poza największymi miastami. Nowe sklepy mają trafiać m.in. do mniejszych miejscowości i parków handlowych, gdzie marka może konkurować z takimi sieciami jak Action czy Pepco. Dla polskiego rynku oznacza to pojawienie się kolejnego gracza walczącego o klientów zainteresowanych tanimi zakupami.