W nocy zaczęło się na stacjach benzynowych. Kierowcy zobaczyli nowe ceny paliwa
Sobota przyniosła kierowcom wyraźną zmianę na stacjach benzynowych w całej Polsce. Jeszcze w piątek na pylonach widniały inne kwoty, a po północy zaczęły pojawiać się nowe stawki. Dla osób, które w najbliższych dniach planują tankowanie, może to oznaczać zauważalną różnicę w wydawanych pieniądzach. Zmiana nie jest przy tym krótką promocją jednej sieci i obejmuje znacznie większą część rynku.
Nowe zasady zaczęły obowiązywać 3 października. To, ile maksymalnie może teraz kosztować paliwo i skąd wzięła się nagła zmiana cen, wynika z rozwiązania uruchomionego właśnie na ostatnie miesiące roku.
W nocy zaczęło się na stacjach benzynowych. Kierowcy od rana widzą zmiany
Początek października przyniósł kierowcom zmianę, która niemal od razu stała się widoczna na stacjach benzynowych w całej Polsce. Aktualizacje cenników rozpoczęły się po północy z 2 na 3 października, a nowe stawki zaczęły pojawiać się na pylonach kolejnych punktów sprzedaży. Dla osób, które tankują regularnie, różnica może być odczuwalna już podczas najbliższej wizyty przy dystrybutorze.
Ma to znaczenie zwłaszcza dla kierowców, którzy samochodem dojeżdżają codziennie do pracy albo pokonują większe dystanse. Koszt paliwa jest w ich przypadku stałym elementem miesięcznych wydatków, dlatego każda większa zmiana szybko przekłada się na domowy budżet. Przy pełnym baku nawet niewielka różnica na jednym litrze może oznaczać zauważalnie więcej pieniędzy pozostających w portfelu.

Tym razem nie mamy jednak do czynienia ze zwykłą weekendową promocją, rabatem dla posiadaczy aplikacji czy czasową akcją jednej konkretnej sieci. Zmiana objęła rynek znacznie szerzej i wynika z zasad, które właśnie zaczęły obowiązywać.
Dlatego kierowcy nie muszą szukać jednej wybranej marki stacji. Poszczególne punkty nadal mogą oferować różne ceny, jednak od soboty sposób ich ustalania podlega nowym ograniczeniom.
Dopiero szczegóły rozwiązania pokazują, dlaczego właśnie w nocy z piątku na sobotę na pylonach zaczęły pojawiać się inne liczby.
Pakiet CPN zaczął działać 3 października. Zmieniły się zasady sprzedaży paliwa
Za sobotnią zmianą stoi pakiet CPN, czyli program "Ceny Paliwa Niżej”. Rozwiązanie zostało uruchomione 3 października i ma działać przez ostatnie miesiące 2026 roku. Jego celem jest ograniczenie wydatków ponoszonych przez kierowców podczas tankowania poprzez jednoczesne zastosowanie kilku mechanizmów wpływających na końcową cenę przy dystrybutorze.
Zmiany dotyczą przede wszystkim obciążeń podatkowych zawartych w cenie benzyny i oleju napędowego. Obniżona została stawka VAT, a także poziom akcyzy pobieranej od objętych programem paliw. To jednak tylko jedna część rozwiązania.
Drugim elementem są maksymalne ceny, których sprzedawcy nie mogą przekroczyć. Oznacza to, że dana stacja benzynowa może zaoferować klientom jeszcze niższą stawkę, ale nie ma prawa sprzedawać objętego programem paliwa drożej niż wynika z aktualnie obowiązującego limitu.

Nie oznacza to jednak zamrożenia jednej ceny aż do końca grudnia. Maksymalne poziomy mają być aktualizowane wraz ze zmianami sytuacji na rynku, dlatego kwoty widoczne na stacjach mogą się jeszcze zmieniać. Pakiet wyznacza natomiast górną granicę obowiązującą w danym okresie.
Rozwiązanie obejmuje benzyny Pb95 i Pb98 oraz olej napędowy. Inaczej wygląda sytuacja LPG, które nie zostało objęte tym samym mechanizmem.
Dla kierowców najważniejsze jest jednak to, co nowe zasady oznaczają w praktyce. Dopiero porównanie obowiązujących od soboty limitów z cenami obserwowanymi jeszcze na początku października pokazuje skalę zmiany.
Zobacz też: Prosty trik na obniżenie rachunków za ogrzewanie. Odbija ciepło do wnętrza pomieszczenia
Tyle kosztuje paliwo od 3 października
Od 3 do 5 października maksymalna cena benzyny Pb95 wynosi 6,73 zł za litr. Dla benzyny Pb98 limit ustalono na 7,59 zł za litr, natomiast olej napędowy może kosztować maksymalnie 7,88 zł za litr. Sprzedawcy mogą zejść poniżej tych poziomów, dlatego na części stacji kwoty widoczne na pylonach mogą być nieco niższe.
Skala zmiany staje się wyraźna po zestawieniu nowych wartości z cenami notowanymi jeszcze 1 października. Według danych Reflex średnia cena Pb95 wynosiła wówczas 8,12 zł za litr, Pb98 kosztowała przeciętnie 8,96 zł, a za litr oleju napędowego trzeba było płacić średnio 9,11 zł.
W przypadku benzyny 95 różnica wynosi więc około 1,39 zł na litrze. Dla Pb98 to około 1,37 zł, a w przypadku diesla około 1,23 zł. Kierowca, który tankuje 50 litrów Pb95, wyda przy takiej różnicy około 69,50 zł mniej niż przy średniej cenie z początku miesiąca. Przy 50 litrach oleju napędowego oszczędność sięga około 61,50 zł.
Jeszcze większą różnicę widać w skali miesiąca. Przy zużyciu 150 litrów benzyny 95 i utrzymaniu podobnej różnicy wydatki byłyby niższe o ponad 200 zł. Rzeczywista kwota będzie oczywiście zależała od kolejnych zmian limitów i cen oferowanych przez poszczególne stacje.
Pakiet CPN ma obowiązywać do 31 grudnia 2026 roku. Nie oznacza to jednak, że dzisiejsze stawki pozostaną niezmienne do końca roku. Kolejne limity będą aktualizowane, dlatego kierowcy powinni spodziewać się dalszych zmian na pylonach.
