To tam Polacy lecą po sezonie wakacyjnym. Teraz urlop w raju all inclusive jeszcze taniej
Wakacje all inclusive za mniej niż 3 tys. zł od osoby? Przesunięcie szczytu wyjazdowego na wrzesień i październik to już nie tylko domena szukających spokoju seniorów, ale masowy trend wśród polskich urlopowiczów. Zjawisko tzw. shoulder season, czyli okres przejściowy między wysokim a niskim sezonem turystycznym, zyskuje na sile w imponującym tempie. Jak to przekłada się na wakacyjne okazje?
Biura podróży odnotowują prawdziwy szturm na jesienne pakiety, a turystów kuszą nie tylko znacznie łagodniejsze temperatury, ale przede wszystkim drastyczne obniżki cen w kurortach. Decyzja o spakowaniu walizek po wakacyjnym szczycie staje się nowym standardem dojrzałego planowania domowego budżetu.
Ceny wakacyjnych wyjazdów sukcesywnie spadają
Paragonowy szok z lipca i sierpnia wreszcie odchodzi w przeszłość, bo oferty wyjazdów po sezonie potrafią być tańsze o ponad jedną trzecią. Z analiz danych rezerwacyjnych wynika, że ceny pakietów wakacyjnych we wrześniu i październiku spadają średnio o 20–22 proc. w porównaniu z lipcowym szczytem.
W przypadku najbardziej popularnych obiektów hotelowych różnica w cenie potrafi sięgnąć nawet 36 proc., co dla dwuosobowego gospodarstwa domowego oznacza czystą oszczędność rzędu 3-4,5 tys. zł.

Nic dziwnego, że ruch na jesienne wyloty wzrósł rok do roku o blisko 80 proc. Polacy powoli porzucają też sztywne nawyki dotyczące wyżywienia - choć tradycyjne all inclusive nadal trzyma 24 proc. rynku, to niemal połowa podróżnych wybiera obecnie same śniadania, stawiając na odkrywanie lokalnej gastronomii
Polacy pokochali tę turystyczną perełkę
Aż 90 proc. więcej zorganizowanych wyjazdów niż przed rokiem - takim wynikiem internetowe biura podróży zamykają tegoroczny sezon letnio-jesienny. Choć na podium pod względem ogólnej liczby rezerwacji niezmiennie królują turystyczne pewniaki, takie jak Włochy, Hiszpania oraz Grecja, prawdziwa rewolucja zachodzi w dynamice wzrostów na nowo odkrywanych kierunkach.
Prawdziwym przebojem okazała się Albania, gdzie zapotrzebowanie na dynamiczne pakiety typu Lot+Hotel wzrosło ponad 7-krotnie rok do roku. Tuż za nią plasuje się Bułgaria z 6-krotnym wzrostem.

Polski turysta staje się też bardziej wymagający pod kątem komfortu. Ponad połowa klientów decyduje się na obiekty o standardzie co najmniej czterogwiazdkowym, udowadniając, że zaoszczędzone na dojeździe czy tańszych biletach środki wolimy ulokować w wyższym standardzie zakwaterowania.
Widzimy również, że podróżnicy zwracają coraz większą uwagę na jakość zakwaterowania. Ponad połowa naszych klientów wybrała hotele o standardzie co najmniej czterech gwiazdek, które gwarantują komfortowe wakacje, dopasowane do własnego stylu podróżowania - mówi Katarzyna Hauton, Head of Brand w internetowym biurze podróży eSky.pl.
Polacy nie rezygnują z zagranicznych wakacji. Mają też sentyment do Bałtyku
Równolegle do wyjazdów zagranicznych mocno trzyma się rodzima turystyka, choć tutaj zasady gry dyktuje kalendarz. Wrzesień i październik na krajowym rynku przynoszą obniżki rzędu 18-21 proc., a średni koszt doby w obiekcie o standardzie 3-5 gwiazdek spada do około 515-530 zł.
Polacy wyraźnie dzielą ten czas na dwa etapy: wrzesień należy do Bałtyku, który wybiera 47 proc. krajowych turystów, natomiast w październiku ciężar wypoczynku przenosi się w góry, gdzie kieruje się 44 proc. urlopowiczów. Jednak prawdziwy przełom cenowy czeka na tych, którzy jesienią celują w zagraniczny rajski wypoczynek.
We wrześniu i październiku można znaleźć sporo przystępnych cenowo ofert all inclusive. Poza wymienionymi wcześniej kierunkami turyści mają do wyboru wiele innych miejsc, w których tygodniowy urlop kosztuje nie więcej niż 3 tys. zł. Nie bez powodu jednak za królową wakacji all inclusive uznawana jest Turcja - oferuje bardzo korzystny stosunek ceny do jakości, także w segmencie bardziej luksusowych wyjazdów, i od lat pozostaje jednym z najchętniej wybieranych kierunków przez turystów.
Ceny zagranicznych wycieczek w dobrym standardzie zaczynają się od zaledwie 1815 zł za osobę, co czyni egzotyczny wypad do Turcji tańszym niż niejedna tygodniowa rezerwacja nad chłodnym Bałtykiem.



Sezon letni nie kończy się więc wraz z nadejściem września - po prostu zmienia geograficzne współrzędne na znacznie bardziej opłacalne.