biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Litwini masowo wykupują ten produkt z Polski. W składach robi się tłoczno
Julia Bogucka
Julia Bogucka 30.08.2026 05:40

Litwini masowo wykupują ten produkt z Polski. W składach robi się tłoczno

Litwini masowo wykupują ten produkt z Polski. W składach robi się tłoczno
Fot. Adam88xx/Getty Images/CanvaPro

Mieszkańcy państw sąsiadujących z Polską od lat przekraczają granicę nie tylko w celach turystycznych, ale również po tańsze towary. W ostatnich tygodniach szczególnie mocno widać to na północnym wschodzie kraju, gdzie zagraniczni klienci coraz częściej pojawiają się w składach opału. W niektórych punktach zainteresowanie jest tak duże, że na realizację zamówienia trzeba czekać. Powodem są przede wszystkim różnice cen oraz zbliżający się sezon grzewczy.

Przygraniczne zakupy potrafią zmieniać kierunek wraz z cenami konkretnych produktów. To, co jeszcze kilka lat temu Polakom opłacało się sprowadzać od sąsiadów, dziś czasem taniej można znaleźć po naszej stronie granicy. Najnowszym przykładem jest rynek opału, choć w przypadku dwóch popularnych paliw sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Siedmiu sąsiadów Polski regularnie przekracza granicę. Nie zawsze chodzi o turystykę

Polska ma lądową granicę z siedmioma państwami: Niemcami, Czechami, Słowacją, Ukrainą, Białorusią, Litwą i Rosją przez obwód królewiecki. Położenie w centrum Europy sprawia, że ruch pomiędzy Polską a sąsiadami jest intensywny i obejmuje zarówno turystykę, pracę oraz wizyty rodzinne, jak i regularne wyprawy na zakupy.

Skala całego ruchu jest ogromna. W 2025 roku granicę Polski przekroczono 291,9 mln razy. Sam ruch cudzoziemców zwiększył się w ciągu roku o 0,9 proc. W IV kwartale największą część ruchu na granicach lądowych stanowiły przekroczenia granicy z Niemcami - 49,5 proc. Dalej znalazły się Czechy z 23,5 proc., Słowacja z 13,3 proc., Ukraina z 8,1 proc. oraz Litwa z 3,8 proc.

Litwini masowo wykupują ten produkt z Polski. W składach robi się tłoczno
Fot. DzidekLasek/pixabay/CanvaPro

Nie każdy taki przejazd oznacza jednak typowy urlop. GUS wskazuje, że mieszkańcy terenów przygranicznych mają ogromny udział w tym ruchu. W IV kwartale 2025 roku 74,6 proc. osób przekraczających lądową granicę, zarówno cudzoziemców, jak i Polaków, mieszkało nie dalej niż 50 km od niej. W przypadku cudzoziemców przekraczających wewnętrzną granicę UE aż 87,8 proc. robiło zakupy właśnie w pasie do 50 km od granicy.

Jednocześnie Polska przyciąga coraz więcej klasycznych turystów. Według wstępnych danych za 2025 rok kraj odwiedziło około 21,4 mln turystów zagranicznych, o 8,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Z obiektów noclegowych skorzystało 15,2 mln cudzoziemców, a ich liczba wzrosła o 13,1 proc.

Granica jest więc jednocześnie miejscem turystyki i handlu. Dla regionów przygranicznych oznacza to dodatkowe obroty sklepów, stacji paliw, restauracji czy punktów usługowych. Z drugiej strony duże zainteresowanie konkretnymi produktami może powodować kolejki, problemy z dostępnością i presję na lokalne ceny.

Żywność, mięso, meble i paliwo. Po to sąsiedzi przyjeżdżają do Polski

Różnice cenowe powodują, że koszyki klientów z sąsiednich państw potrafią wyglądać zupełnie inaczej niż typowe zakupy turystyczne. W całym 2025 roku cudzoziemcy kupili w Polsce towary i usługi warte 50,6 mld zł, czyli o 8,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Tylko w IV kwartale wydali 11,7 mld zł.

Wśród cudzoziemców przekraczających wewnętrzne granice UE największa część wydatków, 53 proc., przypadała na towary nieżywnościowe. Kolejne 18,4 proc. stanowiły usługi, natomiast na żywność i napoje bezalkoholowe przeznaczano 14,5 proc. wszystkich pieniędzy.

Poszczególne granice mają jednak swoją specyfikę. Czesi od dłuższego czasu przyjeżdżają między innymi po nabiał, masło, mięso, owoce, warzywa, produkty suche oraz chemię gospodarczą. Przyciągają ich promocje i konkurencja między polskimi sieciami handlowymi. W przygranicznych miejscowościach województw śląskiego, opolskiego czy dolnośląskiego zdarzają się weekendy, gdy parkingi pod dyskontami wypełniają przede wszystkim samochody z czeskimi rejestracjami.

Po zachodniej stronie podobny model wykorzystują Niemcy. Na bazarach i w sklepach przy granicy kupują między innymi żywność, a część kierowców przyjeżdża również po tańsze paliwo. Dla miejscowości takich jak Łęknica oznacza to rozwój handlu nastawionego w dużej mierze właśnie na klienta z zagranicy.

Na północnym wschodzie kluczową grupą są natomiast Litwini. Sprzedawcy z Podlasia i Suwalszczyzny wskazują, że poza żywnością przyjeżdżający z Litwy kupują także meble i opał.

Takie przepływy są korzystne dla lokalnych przedsiębiorców, bo zwiększają obroty i liczbę klientów. Mogą jednak mieć również drugą stronę. Jeżeli duża grupa przyjezdnych zaczyna jednocześnie kupować ten sam towar, jego dostępność szybko spada. Właśnie z takim zjawiskiem mierzą się obecnie niektóre składy opału w północno-wschodniej Polsce.

Zobacz też: Biedronka kusi przed szkołą. 1+1 gratis, LEGO taniej i 250 zł w voucherach

Litwini wykupują polski węgiel. Z pelletem sytuacja jest dokładnie odwrotna

Największe zainteresowanie litewskich klientów dotyczy obecnie węgla. Jeden ze sprzedawców z powiatu suwalskiego powiedział Money.pl, że około 90 proc. jego klientów stanowią Litwini. Tona węgla orzech kosztuje tam 1520 zł, a na część produktów trzeba czekać nawet kilka tygodni. Kupujący interesują się też ekogroszkiem i brykietem torfowym.

Powód jest przede wszystkim finansowy. W Polsce węgiel można znaleźć już od około 1135-1200 zł za tonę, choć w zależności od rodzaju i sprzedawcy ceny sięgają również około 1700 zł. Na Litwie tona węgla kamiennego kosztuje około 370-500 euro, czyli mniej więcej 1600-2150 zł. Przy większym zamówieniu różnica może więc zrekompensować koszt transportu i sprawić, że zakupy w Polsce nadal są opłacalne.

Litwa nie ma własnych kopalń węgla i jest zależna od importu. Choć udział tego paliwa w całym litewskim miksie energetycznym jest niewielki, dla gospodarstw domowych, które nadal ogrzewają nim domy, cena pozostaje istotna.

Litwini masowo wykupują ten produkt z Polski. W składach robi się tłoczno
Fot. urbazon/Getty Images/CanvaPro

Inaczej wygląda sytuacja z pelletem. W tym przypadku kierunek zakupów jest odwrotny, to Polacy coraz częściej jadą na Litwę. W Polsce średnia cena pelletu wynosiła około 2018 zł za tonę, a certyfikowane produkty bywają jeszcze droższe. Na Litwie tona kosztuje około 450 euro, czyli w przybliżeniu 1940 zł.

W efekcie na pograniczu powstała nietypowa sytuacja: Litwini kupują w Polsce węgiel, a Polacy na Litwie pellet. Dla składów opału na Suwalszczyźnie oznacza to większą sprzedaż, ale także dłuższy czas oczekiwania na część produktów. Przed sezonem grzewczym dodatkowy popyt może też zwiększać presję na ceny i dostępność opału po obu stronach granicy.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Julia Bogucka
O autorze
Julia Bogucka
Redaktor BiznesINFO
Redaktorka specjalizująca się w tematyce nowych technologii, innowacji oraz ich wpływu na gospodarkę i codzienne życie. W swojej pracy łączy doświadczenie dziennikarskie z zainteresowaniem sztuczną inteligencją, mediami cyfrowymi i rozwojem nowoczesnych rozwiązań technologicznych.Obszary specjalizacji:Nowe technologie, sztuczna inteligencja, innowacje, media cyfrowe, biznes i gospodarka.Doświadczenie dziennikarskie zdobywała między innymi w radiu akademickim. Obecnie pracuje jako redaktorka portalu biznesowo-finansowego, gdzie przygotowuje materiały dotyczące technologii, gospodarki, rynku pracy, finansów i zmian istotnych dla konsumentów. Do redakcji BiznesINFO dołączyła w styczniu 2025 roku, w Iberionie pracuje od stycznia 2024 roku.Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Jej zainteresowania naukowe koncentrują się wokół komunikacji człowieka ze sztuczną inteligencją, mediów oraz relacji rozwijanych z technologiami komunikacyjnymi.Stypendystka Stypendium im. Leopolda Ungera w X edycji. Do jej osiągnięć należą również działalność w radiu akademickim oraz rozwijanie dorobku naukowego w obszarze komunikacji społecznej, mediów i sztucznej inteligencji.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
zakopane
Tyle teraz trzeba zapłacić za nocleg w Zakopanem. Turyści się zdziwią
Kołobrzeg
To miasto nad Bałtykiem podnosi opłatę uzdrowiskową. Od 2027 r. maksymalna stawka
Stragany zabawki
Nad Bałtykiem masło i ser podbijają stragany. Żadne dziecko nie chce wrócić bez nich z wakacji
Urząd Pracy
Szukają Polaków do pracy w Szwecji. Płacą w przeliczeniu 20 tys. zł brutto
Hala odlotów lotnisko
Trzy międzynarodowe lotniska z poważnymi utrudnieniami. Polacy muszą sprawdzać swoje loty
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: