Trzy międzynarodowe lotniska z poważnymi utrudnieniami. Polacy muszą sprawdzać swoje loty
Końcówka sierpnia to wciąż jeden z najintensywniejszych momentów wakacyjnego sezonu. Na europejskich lotniskach ruch pozostaje duży, a każda większa awaria lub protest pracowników może szybko przełożyć się na setki opóźnionych podróży. Tym razem problemy pojawiły się w lubianym kraju i mogą dotknąć również pasażerów lecących z Polski. Największe utrudnienia zapowiedziano na niedzielę, 23 sierpnia.
W przypadku transportu lotniczego nawet kilkugodzinne ograniczenie przepustowości jednego ważnego portu może zaburzyć pracę całej siatki połączeń. Samolot, który nie wystartuje rano, często nie jest później dostępny do obsługi kolejnego rejsu, a opóźnienia mogą narastać przez cały dzień. Dlatego pasażerowie podróżujący w ten weekend powinni szczególnie uważnie śledzić komunikaty przewoźników.
Sierpień wciąż należy do najpopularniejszych miesięcy na wakacje
Sierpień pozostaje ważnym miesiącem dla polskiej turystyki, ponieważ wciąż trwa sezon urlopowy, wakacje szkolne i okres największego zainteresowania wyjazdami zagranicznymi. Według badania Polskiej Organizacji Turystycznej aż 74 proc. Polaków w wieku 18-65 lat planowało w sezonie od końca czerwca do końca września co najmniej jeden wyjazd turystyczny z noclegiem. 58 proc. osób planujących letni urlop chciało spędzić go w Polsce, ale znacząca część wybiera również zagranicę.
Badanie ARC Rynek i Opinia przygotowane dla Europa Ubezpieczenia pokazało z kolei, że niemal połowa dorosłych Polaków planowała w 2026 roku urlop poza krajem. 62 proc. osób planujących zagraniczny wyjazd chciało zrealizować go do końca sierpnia, co pokazuje, jak istotne dla ruchu lotniczego pozostają ostatnie tygodnie wakacji.

Na popularność sierpnia wpływają przede wszystkim kalendarz szkolny, sezonowa pogoda oraz tradycyjny okres urlopowy w firmach. To również miesiąc, w którym duże natężenie ruchu spotyka się z ograniczoną przepustowością lotnisk. Nawet stosunkowo niewielkie zakłócenie może w takich warunkach prowadzić do opóźnień, przekierowań i odwoływania rejsów.
Dla turystów oznacza to konieczność większej ostrożności przy planowaniu przesiadek. Szczególnie ryzykowne są krótkie odstępy pomiędzy kolejnymi lotami oraz samodzielnie zestawione bilety, w których przewoźnik nie odpowiada za utratę dalszego połączenia.
Na lotnisku pracują tysiące osób. Od ich decyzji zależy bezpieczeństwo pasażerów
Funkcjonowanie lotniska wymaga współpracy wielu grup zawodowych. Pasażer najczęściej ma kontakt z agentami odprawy, personelem kontroli bezpieczeństwa czy pracownikami przy bramkach, ale poza terminalem działają również bagażowi, operatorzy sprzętu naziemnego, mechanicy, pracownicy cargo, służby utrzymania lotniska i ratownicy.
Agent obsługi pasażerskiej odpowiada m.in. za odprawę biletowo-bagażową, weryfikację dokumentów podróży, pomoc podczas zmian rejsu i kierowanie pasażerów na pokład. Aktualne oferty pracy z sierpnia 2026 roku pokazują wynagrodzenia na poziomie około 5292-5600 zł brutto miesięcznie w Krakowie oraz 5700-6384 zł w Warszawie, zależnie od rodzaju umowy i stanowiska.

Innym zawodem jest kontroler ruchu lotniczego. To właśnie kontrolerzy koordynują bezpieczne przemieszczanie się samolotów w przestrzeni powietrznej oraz podczas podejścia i odlotu. Praca wymaga bardzo dużej koncentracji, odporności na stres i podejmowania szybkich decyzji, ponieważ błędy mogą mieć poważne konsekwencje.
Wynagrodzenia kontrolerów są zdecydowanie wyższe niż w wielu innych zawodach lotniskowych. Według danych serwisu Wynagrodzenia.pl orientacyjna mediana miesięcznej pensji kontrolera w Polsce wynosi około 14,8 tys. zł brutto, a połowa badanych otrzymuje od około 9,2 tys. do 21,1 tys. zł brutto. Trzeba jednak pamiętać, że są to dane ankietowe i zarobki zależą od doświadczenia, uprawnień i miejsca pracy.
Duża odpowiedzialność sprawia, że brak nawet części obsady kontrolerskiej bardzo szybko zmniejsza liczbę samolotów, które mogą bezpiecznie znaleźć się jednocześnie w danym sektorze przestrzeni. Właśnie dlatego strajk tej grupy pracowników może wywołać skutki odczuwalne daleko poza jednym lotniskiem.
Zobacz też: Kierowcy już nie ominą kontroli prędkości. Nowy system po raz pierwszy w Polsce
Strajk kontrolerów lotów. Oslo, Bergen i Stavanger z poważnymi utrudnieniami
Protest kontrolerów ruchu lotniczego w Norwegii rozpoczął się w piątek 21 sierpnia. Obejmuje centrum kontroli w Roeyken oraz trzy ważne porty: Oslo-Gardermoen, Bergen i Stavanger. Kontrolerzy domagają się wyższych wynagrodzeń oraz poprawy warunków pracy. Skutkiem zmniejszonej obsady jest ograniczenie przepustowości norweskiej przestrzeni powietrznej.
Największe problemy mają wystąpić w niedzielę 23 sierpnia. Lotnisko Oslo-Gardermoen ma zostać całkowicie zamknięte dla operacji lotniczych od 6.30 do 11.30. Operator Avinor ostrzega również przed opóźnieniami, odwołaniami rejsów i zmianami tras w pozostałych godzinach oraz na innych lotniskach objętych protestem.
Utrudnienia mogą bezpośrednio dotknąć pasażerów z Polski. W rozkładach znajdują się m.in. połączenia Ryanaira z Krakowa do Oslo, Wizz Aira z Modlina, Gdańska i Krakowa do Bergen, a także z Krakowa, Szczecina i Gdańska do Oslo. Zagrożone są ponadto loty Wizz Aira z Gdańska i Krakowa do Stavanger oraz rejsy LOT-u z Warszawy do Oslo i z Gdańska do Oslo oraz Bergen. Konkretne decyzje o odwołaniu poszczególnych lotów mogą jednak zapadać na bieżąco.
Skutki protestu nie muszą zakończyć się wraz z ponownym otwarciem lotniska. Jeżeli samolot nie dotrze na czas do portu docelowego, może zabraknąć maszyny lub załogi do kolejnego zaplanowanego rejsu. W efekcie problemy z niedzielnego poranka mogą rozlewać się na kolejne godziny.
Pasażerowie lecący do Norwegii lub wracający stamtąd powinni przed wyjazdem na lotnisko sprawdzić status konkretnego rejsu w aplikacji lub na stronie przewoźnika. W tym przypadku sytuacja pozostaje dynamiczna, dlatego sam fakt, że lot nadal znajduje się w rozkładzie, nie daje jeszcze gwarancji, że odbędzie się zgodnie z planem.