Emerytury w 2027 roku mocno zaskoczą seniorów. Tyle może wynieść podwyżka z ZUS
Polskich seniorów czeka prawdopodobnie znacznie skromniejsza podwyżka świadczeń niż w poprzednich latach. Wstępne prognozy dotyczące waloryzacji emerytur w 2027 roku wskazują na wzrost, który może być najniższy od lat. Dla osób utrzymujących się przede wszystkim z emerytury oznacza to niewielki przyrost comiesięcznych wpływów. Ostateczna wysokość waloryzacji będzie jednak zależała od danych gospodarczych z całego 2026 roku.
Sytuacja finansowa osób starszych od lat pozostaje jednym z ważniejszych tematów debaty publicznej. Wysokość świadczeń zależy nie tylko od stażu pracy i zgromadzonych składek, ale również od decyzji państwa oraz sytuacji gospodarczej. Dla milionów osób szczególne znaczenie ma więc zarówno działalność ZUS, jak i sposób, w jaki zmieniają się zasady wypłacania świadczeń.
Seniorzy w Polsce. Z emerytury utrzymuje się coraz więcej osób
Polskie społeczeństwo szybko się starzeje. Na koniec 2024 roku w Polsce żyło blisko 10 mln osób w wieku co najmniej 60 lat, czyli 26,6 proc. całej populacji. Dla porównania w 2012 roku seniorzy stanowili 20,9 proc. mieszkańców kraju. Prognozy wskazują, że liczba osób starszych będzie nadal rosła.
Podstawowym źródłem utrzymania dużej części seniorów jest emerytura. Nie wszyscy ograniczają się jednak wyłącznie do świadczenia z ZUS. Według danych Zakładu w grudniu 2025 roku ubezpieczeniu zdrowotnemu z innego tytułu niż samo pobieranie emerytury podlegało 879,5 tys. osób z ustalonym prawem do emerytury. Ponad 552 tys. z nich było jednocześnie objętych ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi, co oznacza, że nadal pracowały.

Sytuacja finansowa seniorów jest jednak bardzo zróżnicowana. Z danych ZUS wynika, że w marcu 2026 roku 462,8 tys. osób pobierało emeryturę niższą od ustawowego minimum, a 30,1 tys. otrzymywało świadczenie nieprzekraczające 500 zł. Z drugiej strony 800,3 tys. osób pobierało emeryturę przekraczającą 7 tys. zł.
Seniorzy mogą korzystać również z dodatkowych form wsparcia. Należą do nich m.in.:
- trzynasta emerytura,
- czternasta emerytura,
- dodatki do świadczeń,
- rozwiązania kierowane do osób starszych w ramach polityki społecznej państwa.
Dla części gospodarstw domowych takie dodatkowe pieniądze mają istotne znaczenie przy pokrywaniu kosztów żywności, mieszkania, leków czy rachunków.
ZUS wypłaca emerytury milionom Polaków. To nie tylko świadczenia dla seniorów
Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest jednym z najważniejszych elementów polskiego systemu ubezpieczeń społecznych. Zakład gromadzi składki, ustala prawo do świadczeń i wypłaca m.in. emerytury oraz renty. Obsługuje również inne świadczenia i prowadzi konta ubezpieczonych, na których zapisywane są informacje mające wpływ na przyszłe świadczenia.
Skala działania instytucji jest ogromna. W pierwszym kwartale 2026 roku ZUS wypłacał emerytury i renty dla ponad 8 mln osób, a na te świadczenia przeznaczono 105,6 mld zł. W marcu przeciętna miesięczna emerytura i renta wynosiła 4381 zł.

Dla seniorów szczególnie ważna jest coroczna waloryzacja emerytur. Zgodnie z ustawą świadczenia są podnoszone każdego roku od 1 marca. Wskaźnik waloryzacji uwzględnia średnioroczny wzrost cen oraz co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia z poprzedniego roku.
Obecnie najniższa emerytura wynosi 1978,49 zł brutto. Taka sama minimalna kwota dotyczy m.in. renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy i renty rodzinnej. Seniorzy mogą również otrzymywać dodatki, w tym dodatek pielęgnacyjny, który od marca 2026 roku wynosi 366,68 zł.
System emerytalny jest więc dla milionów osób podstawowym zabezpieczeniem dochodowym po zakończeniu aktywności zawodowej. Jednocześnie wysokość świadczeń pozostaje jednym z najważniejszych tematów dla seniorów, zwłaszcza gdy rosną koszty utrzymania. Dlatego każda decyzja dotycząca pieniędzy wypłacanych przez ZUS może bezpośrednio wpływać na domowe budżety tej grupy.
Waloryzacja emerytur w 2027 roku będzie niska. Jest prognoza
Na ten moment wszystko wskazuje na to, że waloryzacja emerytur w 2027 roku będzie wyraźnie niższa niż w poprzednich latach. Rząd przyjął propozycję, zgodnie z którą dodatkowa część wskaźnika waloryzacji ma pozostać na ustawowym minimum, czyli 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia. Przy obecnych założeniach oznacza to podwyżkę świadczeń o co najmniej 3,48 proc.
Jeżeli prognoza się potwierdzi, najniższa emerytura wzrosłaby od 1 marca 2027 roku z 1978,49 zł do około 2047,34 zł brutto. Oznaczałoby to podwyżkę o 68,85 zł miesięcznie. W przypadku świadczenia wynoszącego 3000 zł byłoby to około 104,40 zł więcej, a przy emeryturze 5000 zł około 174 zł.
To znacznie mniej niż w ostatnich latach. Waloryzacja wyniosła:
- 14,8 proc. w 2023 roku,
- 12,12 proc. w 2024 roku,
- 5,5 proc. w 2025 roku,
- 5,3 proc. w 2026 roku.
Przyjęte obecnie założenie 3,48 proc. byłoby więc najniższym wynikiem od 2019 roku. Skąd tak mała podwyżka? Przede wszystkim z niższej inflacji. Mechanizm waloryzacji ma chronić realną wartość świadczeń przed wzrostem cen, dlatego kiedy tempo podwyżek cen wyraźnie spada, automatycznie zmniejsza się również nominalny wzrost emerytur.
Rządowe założenia makroekonomiczne na 2027 rok zakładają średnioroczną inflację na poziomie 2,5 proc. Nie oznacza to jednak, że 3,48 proc. jest już ostateczną wartością. Wskaźnik zostanie ustalony na podstawie rzeczywistych danych dotyczących inflacji i wzrostu wynagrodzeń w 2026 roku. Jeśli okaże się, że ceny rosły szybciej, końcowa waloryzacja emerytur może być wyższa.
Dla seniorów niższa podwyżka będzie oznaczała mniejszy przyrost miesięcznych pieniędzy. Z drugiej strony jest ona konsekwencją korzystniejszego zjawiska, czyli wolniejszego wzrostu cen. Problem pojawi się wtedy, gdy koszty utrzymania seniorów będą rosły szybciej niż ich świadczenia. Właśnie dlatego ostateczna ocena przyszłorocznej waloryzacji będzie zależała nie tylko od jej procentowej wysokości, lecz także od tego, jak w 2027 roku będą zmieniały się ceny podstawowych produktów i usług.