ZUS może zażądać zwrotu 14. emerytury. Wyjaśniamy szczególny przypadek
Wrzesień przyniósł milionom emerytów i rencistów dodatkowe pieniądze. ZUS zakończył już główną część wypłat czternastych emerytur, a na konta świadczeniobiorców trafiły miliardy złotych. Na tym jednak tegoroczna akcja się nie kończy. W październiku do seniorów zaczną trafiać decyzje dotyczące przyznanych świadczeń.
Dla zdecydowanej większości osób będzie to jedynie formalne potwierdzenie wysokości wypłaconych pieniędzy. W niektórych przypadkach sytuacja może być jednak bardziej skomplikowana. Znaczenie ma przede wszystkim to, jaka była sytuacja świadczeniobiorcy w dniu decydującym o prawie do tegorocznej czternastki.
ZUS wypłacił seniorom ponad 9,2 mld zł. Została ostatnia grupa
ZUS poinformował 25 września, że zakończył zasadniczą część tegorocznej wypłaty czternastych emerytur. Zakład rozpatrzył blisko 6,24 mln spraw dotyczących niemal 6,3 mln osób. Łączna wartość przyznanych świadczeń przekroczyła 9,2 mld zł brutto, czyli ponad 7,5 mld zł netto.
Pieniądze były przekazywane razem z podstawową emeryturą lub rentą w standardowych terminach przypadających 1, 6, 10, 15, 20 i 25 września. Seniorzy nie musieli składać wniosku ani dodatkowych dokumentów - ZUS przyznawał świadczenie z urzędu. Najwięcej osób otrzymało pieniądze 20 i 25 września. W tych dwóch terminach wypłaty trafiły łącznie do prawie 2,45 mln świadczeniobiorców.

Akcja nie jest jeszcze całkowicie zakończona. Ostatnią grupę stanowi około 23,6 tys. osób pobierających świadczenia przedemerytalne. ZUS ma wypłacić im czternastkę najpóźniej 1 października. Wartość tych świadczeń przekroczy 46,8 mln zł brutto.
Następnym etapem będzie wysyłka decyzji. ZUS zapowiedział, że rozpocznie ją na początku października. Dokumenty otrzyma ponad 6,29 mln osób, którym przyznano dodatkową emeryturę.
Czternasta emerytura 2026. Tyle pieniędzy przysługuje seniorom
Pełna czternasta emerytura wynosi w tym roku 1978,49 zł brutto, czyli dokładnie tyle, ile najniższa emerytura obowiązująca od 1 marca 2026 r. Całą kwotę mogą otrzymać osoby, których podstawowa emerytura lub renta nie przekracza 2900 zł brutto.
Powyżej tej granicy działa mechanizm "złotówka za złotówkę”. Jeżeli więc świadczenie podstawowe przekracza 2900 zł o 500 zł, czternasta emerytura zostaje pomniejszona o 500 zł. Ustawa przewiduje jednocześnie, że świadczenia nie wypłaca się, jeżeli po takim obliczeniu jego wysokość byłaby niższa niż 50 zł. W praktyce tegoroczna granica uprawniająca do jakiejkolwiek wypłaty wynosi 4828,49 zł brutto.

Od czternastki pobierana jest składka zdrowotna oraz zaliczka na podatek dochodowy. Nie można natomiast dokonywać z niej innych potrąceń ani prowadzić egzekucji - oznacza to między innymi, że samej czternastej emerytury nie może zająć komornik.
Kluczową datą dla prawa do tegorocznego świadczenia jest 31 sierpnia 2026 r. To właśnie sytuacja emeryta lub rencisty w ostatnim dniu miesiąca poprzedzającego wypłatę przesądza o tym, czy dodatkowe pieniądze się należały.
Czternastka może być do zwrotu. ZUS sprawdzi sytuację na 31 sierpnia
Październikowa decyzja może mieć szczególne znaczenie dla części osób, które dorabiają do wcześniejszej emerytury lub renty. Ustawa pozwala bowiem ponownie ustalić prawo do czternastej emerytury lub jej wysokość, jeżeli po wypłacie okaże się, że 31 sierpnia prawo do podstawowego świadczenia nie istniało, było zawieszone albo jego wysokość uległa zmianie.
Może się tak zdarzyć między innymi wtedy, gdy dopiero po wypłacie ZUS rozliczy przychody osoby dorabiającej i okaże się, że przekroczyła ona obowiązujące limity. W okresie od 1 czerwca do 31 sierpnia 2026 r. przychód przekraczający 6694,10 zł miesięcznie mógł powodować zmniejszenie emerytury lub renty, natomiast po przekroczeniu 12 431,80 zł jej wypłata mogła zostać zawieszona. Limity te dotyczą świadczeniobiorców podlegających zasadom zmniejszania lub zawieszania świadczeń, a nie automatycznie wszystkich pracujących emerytów.
Jeżeli po takim rozliczeniu okaże się, że czternastka nie przysługiwała albo powinna być niższa, ZUS może ustalić kwotę nienależnie pobranego świadczenia do zwrotu. Nie oznacza to jednak, że każdy pracujący senior, który otrzymał dodatkowe pieniądze, powinien obawiać się październikowej korespondencji.
Osoba, która nie zgadza się z decyzją ZUS, może się od niej odwołać. Termin wynosi miesiąc od dnia doręczenia decyzji. Dlatego po otrzymaniu pisma warto przede wszystkim sprawdzić, jak ZUS ustalił prawo do świadczenia i jego ostateczną wysokość.
