Pracowała 40 lat, ale zawsze za najniższą krajową. Taką emeryturę wypłaca ZUS
Czterdzieści lat aktywności zawodowej może wydawać się stażem, który powinien zapewnić spokojną finansowo emeryturę. W praktyce sama liczba przepracowanych lat nie przesądza jednak o wysokości wypłaty z ZUS. Ogromne znaczenie mają zarobki osiągane przez całą karierę, a wraz z nimi wysokość odprowadzanych składek. Dobrze pokazuje to przykład kobiety, która przez cztery dekady otrzymywała wynagrodzenie na poziomie płacy minimalnej.
Różnica pomiędzy długą pracą za niewielkie pieniądze a zatrudnieniem za wyższą pensję może później wynosić tysiące złotych miesięcznie. System emerytalny opiera wysokość świadczenia przede wszystkim na zgromadzonym kapitale, dlatego nawet bardzo długi staż nie zawsze przekłada się na równie wysoką wypłatę.
Minimalna krajowa wciąż mocno odstaje od przeciętnej pensji. Ta różnica zostaje z pracownikiem na lata
Od początku 2026 roku minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi w Polsce 4806 zł brutto miesięcznie. Jest to jedna stawka obowiązująca w całym kraju, niezależnie od regionu, branży czy wykonywanego zawodu. Dla wielu pracowników właśnie od takiej kwoty przez kolejne lata odprowadzane są składki emerytalne.
Różnica względem przeciętnego wynagrodzenia jest duża. Według GUS średnia pensja w gospodarce narodowej w całym 2025 roku wyniosła 8903,56 zł brutto, czyli była o ponad 4 tys. zł wyższa od obecnej płacy minimalnej.

Ma to znaczenie nie tylko dla bieżącego poziomu życia. Od wynagrodzenia naliczana jest składka emerytalna, która wynosi łącznie 19,52 proc. podstawy wymiaru i jest finansowana po połowie przez pracownika oraz pracodawcę. Im wyższa pensja, tym więcej pieniędzy zapisuje się więc przez lata na koncie ubezpieczonego w ZUS.
Przy karierze trwającej kilkadziesiąt lat różnice systematycznie się kumulują. Osoba pracująca przez długi czas za minimalne wynagrodzenie może mieć wymagany staż i regularnie opłacane składki, ale sam kapitał zgromadzony na przyszłą emeryturę będzie znacznie niższy niż u pracownika otrzymującego przez podobny okres wynagrodzenie zbliżone do średniej krajowej.
ZUS nie wylicza emerytury tylko na podstawie stażu. Liczy się cały zgromadzony kapitał
W nowym systemie emerytalnym podstawą wyliczenia świadczenia są przede wszystkim pieniądze zapisane na koncie ubezpieczonego. ZUS sumuje zwaloryzowane składki emerytalne, kapitał początkowy dotyczący okresu pracy przed 1999 rokiem oraz - jeśli dotyczy to konkretnej osoby - środki zapisane na subkoncie. Otrzymana suma jest następnie dzielona przez średnie dalsze trwanie życia odpowiadające wiekowi przejścia na emeryturę.
Sam staż ma jednak znaczenie przy gwarancji najniższego świadczenia. Kobieta musi wykazać co najmniej 20 lat okresów składkowych i nieskładkowych, a mężczyzna 25 lat, aby wyliczona emerytura mogła zostać podwyższona do ustawowego minimum. Od 1 marca 2026 roku najniższa gwarantowana emerytura wynosi 1978,49 zł brutto miesięcznie.

Dłuższa aktywność zawodowa może działać na korzyść przyszłego emeryta na dwa sposoby. Na konto wpływają kolejne składki, a zgromadzone pieniądze są później dzielone przez mniejszą przewidywaną liczbę miesięcy pobierania świadczenia.
Jeżeli jednak podstawą składek przez większość kariery było niskie wynagrodzenie, sam długi staż nie wystarczy, aby końcowe świadczenie znacząco wzrosło. Właśnie tak wygląda modelowy przypadek osoby pracującej przez cztery dekady za najniższą krajową.
Zobacz też: Masz ten kod na L4? Czeka Cię 5 dni bez wynagrodzenia, nie pokojące dane ZUS
40 lat pracy za minimalną krajową. Emerytura seniorki może wynieść około 2000–2100 zł brutto
Money.pl przywołuje wyliczenie dotyczące kobiety, która przez 40 lat pracy otrzymywała wyłącznie wynagrodzenie na poziomie płacy minimalnej. W takim wariancie jej miesięczna emerytura z ZUS może wynosić około 2000-2100 zł brutto. To zaledwie niewiele więcej niż obowiązująca obecnie emerytura minimalna na poziomie 1978,49 zł brutto.
Cztery dekady pracy bez problemu pozwalają takiej seniorce spełnić wymagany dla kobiet 20-letni staż. Niskie wynagrodzenia przez całą karierę oznaczają jednak również stosunkowo niewielkie składki odkładane każdego miesiąca. W efekcie różnica pomiędzy ustawowym minimum a wyliczonym świadczeniem może być niewielka.
Dla porównania Money.pl podaje, że przy wynagrodzeniu utrzymującym się przez lata w okolicach średniej krajowej modelowe świadczenie może sięgać około 6600-6900 zł brutto miesięcznie. Są to wyliczenia przykładowe, ponieważ rzeczywista kwota zależy od indywidualnej historii składek, wieku przejścia na emeryturę, kapitału początkowego i kolejnych waloryzacji.
Różnica dobrze pokazuje jednak znaczenie zarobków dla przyszłego świadczenia. Długi staż zapewnia ciągłość ubezpieczenia i może zagwarantować wypłatę co najmniej najniższej emerytury, ale o tym, ile pieniędzy rzeczywiście będzie co miesiąc przelewał ZUS, w dużej mierze decyduje wysokość składek odprowadzanych podczas całej kariery.
