Nawet 3500 zł dla mieszkańców bloków. Wnioski tylko do 31 sierpnia
Utrzymanie mieszkania lub domu pochłania znaczną część domowych budżetów, a jednym z najbardziej odczuwalnych wydatków pozostają rachunki za energię i ogrzewanie. Dla części gospodarstw domowych dostępna jest jednak forma dodatkowego wsparcia. Wysokość pomocy zależy od kilku warunków i może sięgnąć kilku tysięcy złotych. Na złożenie wniosku zostało już niewiele czasu.
Koszty związane z mieszkaniem nie kończą się na czynszu czy racie kredytu. Właściciele i najemcy muszą regularnie płacić za energię, wodę, ogrzewanie, wywóz odpadów i pozostałe usługi związane z utrzymaniem nieruchomości. W przypadku części mieszkańców bloków szczególne znaczenie ma cena ciepła dostarczanego przez system ciepłowniczy.
Nieruchomości w Polsce. Większość Polaków mieszka we własnym domu lub mieszkaniu
Polska wyróżnia się na tle Unii Europejskiej wysokim udziałem osób mieszkających we własnych nieruchomościach. Według danych Eurostatu przywoływanych przez BNP Paribas Real Estate około 87 proc. mieszkańców Polski mieszka w lokalach należących do ich gospodarstwa domowego, a około 13 proc. korzysta z najmu. Tymczasem średnia dla całej Unii Europejskiej w 2024 roku wynosiła 68 proc. właścicieli i 32 proc. najemców.
Polacy są więc znacznie częściej właścicielami swoich mieszkań i domów niż przeciętny mieszkaniec UE. Dla porównania najwyższy odsetek właścicieli odnotowano w 2024 roku w Rumunii - 94 proc., na Słowacji - 93 proc., a na Węgrzech - 92 proc. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w Niemczech, gdzie 53 proc. mieszkańców żyło w wynajmowanych nieruchomościach.

Posiadanie własnego lokum ogranicza ryzyko związane ze wzrostem czynszów najmu, ale nie oznacza mieszkania bez kosztów. Właściciel nadal ponosi opłaty za użytkowanie nieruchomości, media, remonty, podatki czy utrzymanie części wspólnych. W przypadku mieszkań w blokach dochodzą również opłaty pobierane przez spółdzielnię lub wspólnotę.
Znaczenie ma także sposób ogrzewania budynku. Osoba mieszkająca w domu jednorodzinnym może korzystać np. z własnego kotła gazowego, pompy ciepła czy pieca na pellet. W blokach powszechne jest natomiast ciepło systemowe, dostarczane przez przedsiębiorstwo energetyczne. I właśnie ta grupa gospodarstw może w określonych przypadkach skorzystać ze specjalnego wsparcia państwa.
Utrzymanie mieszkania kosztuje coraz więcej. Prawie co piąta złotówka idzie na lokal i energię
Dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, jak istotną częścią budżetu pozostają koszty mieszkaniowe. W 2025 roku przeciętne miesięczne wydatki gospodarstwa domowego wynosiły 2015 zł na osobę, podczas gdy dochód rozporządzalny sięgał średnio 3500 zł. Łączne wydatki wzrosły w ciągu roku nominalnie o 7,3 proc.
Na samo użytkowanie mieszkania lub domu oraz nośniki energii przypadało 19,4 proc. wszystkich wydatków gospodarstw domowych. Rok wcześniej było to 18,8 proc. Oznacza to, że udział tej kategorii w domowym budżecie wzrósł w ciągu roku o 0,6 pkt proc.

Do tej grupy należą m.in. opłaty za wodę i kanalizację, energię elektryczną, gaz, ogrzewanie oraz inne koszty związane z użytkowaniem lokalu. Szczegółowe dane GUS za 2024 rok wskazywały, że przeciętnie na mieszkanie i nośniki energii przypadało około 353 zł miesięcznie na osobę, z czego około 201 zł stanowiły same nośniki energii.
Koszt ogrzewania jest przy tym silnie uzależniony od rodzaju budynku i źródła ciepła. Szczególna sytuacja dotyczy gospodarstw korzystających z ciepła systemowego, ponieważ po zakończeniu mechanizmu maksymalnej ceny dostawy ciepła w części systemów wystąpiły znaczące podwyżki. To właśnie dla gospodarstw o niższych dochodach najbardziej dotkniętych wzrostem cen przygotowano bon ciepłowniczy.
Zobacz też: ZUS przypomina o ważnym terminie. Wniosek najlepiej złożyć do 31 sierpnia
Bon ciepłowniczy 2026. Nawet 3500 zł, ale wniosek trzeba złożyć do 31 sierpnia
Bon ciepłowniczy został wprowadzony ustawą z 12 września 2025 roku jako wsparcie dla gospodarstw o niższych dochodach, które korzystają z ciepła systemowego. W 2026 roku świadczenie przysługuje za okres od 1 stycznia do 31 grudnia, a jego wysokość zależy przede wszystkim od ceny ciepła obowiązującej w danym systemie.
Wsparcie wynosi 1000 zł, gdy jednoskładnikowa cena ciepła netto przekracza 170 zł/GJ, ale nie jest wyższa niż 200 zł/GJ. Przy cenie powyżej 200 do 230 zł/GJ świadczenie wzrasta do 2000 zł, natomiast przy cenie przekraczającej 230 zł/GJ gospodarstwo może otrzymać 3500 zł.
Obowiązuje również kryterium dochodowe. Miesięczny dochód nie powinien przekraczać 3272,69 zł w gospodarstwie jednoosobowym albo 2454,52 zł na osobę w gospodarstwie wieloosobowym. Przekroczenie limitu nie musi jednak całkowicie odbierać prawa do świadczenia, stosowana jest zasada "złotówka za złotówkę”. Jeżeli po pomniejszeniu bon wyniósłby mniej niż 20 zł, świadczenie nie zostanie wypłacone.
Bon nie jest natomiast wsparciem dla każdego właściciela mieszkania czy domu. Trzeba korzystać z ciepła systemowego dostarczanego przez przedsiębiorstwo energetyczne i płacić za nie ponad 170 zł/GJ netto. Nie obejmuje więc np. gospodarstw ogrzewających się własnym kotłem gazowym, pompą ciepła, pelletem czy drewnem.
W przypadku mieszkańców bloków do wniosku zazwyczaj trzeba dołączyć zaświadczenie od spółdzielni, wspólnoty albo zarządcy budynku, które potwierdzi korzystanie z ciepła systemowego i jego jednostkową cenę. Sam wysoki rachunek za ogrzewanie nie przesądza więc o prawie do pieniędzy.
Najważniejszy jest termin. Wnioski za 2026 rok można składać od 1 lipca tylko do 31 sierpnia 2026 roku, elektronicznie lub we właściwej gminie. Dokument złożony po tej dacie pozostanie bez rozpoznania. Gmina ma do 90 dni na rozpatrzenie prawidłowo złożonego wniosku, a wypłaty świadczeń za 2026 rok przewidziano na IV kwartał.