Likwidacja 800 plus i pensja rodzicielska co miesiąc. Mateusz Morawiecki odsłonił karty
Dotychczasowe instrumenty wsparcia finansowego nie zatrzymały pogłębiającego się kryzysu demograficznego. Zamiast rozproszonych zapomóg na horyzoncie pojawia się propozycja całkowitego przebudowania systemu. Czy nowy pomysł na uniwersalny przelew dla rodziców odmieni statystyki urodzeń? Kto miałby otrzymać 4806 zł miesięcznie na każde dziecko w nowym modelu świadczenia?
Statystyki dotyczące urodzeń w naszym kraju pokazują dobitnie, że dotychczasowy model polityki prorodzinnej stracił dynamikę. Nawet po rewaloryzacji flagowego programu do kwoty 800 zł, wykresy demograficzne konsekwentnie spadają.
Program 800 plus przestaje być skuteczny
Przez ostatnie dwadzieścia lat państwo wdrożyło szereg rozproszonych rozwiązań - od ulgi prorodzinnej w PIT wprowadzonej w 2007 roku, z której w 2024 roku skorzystało ponad 4,4 mln podatników, przez rozbudowę sieci placówek w ramach programu Maluch, aż po wydłużenie urlopów macierzyńskich i rodzicielskich do 52 tygodni. Każdy z tych kroków przyniósł ulgę rodzinnym budżetom, ale żaden nie powstrzymał długofalowego trendu.
Do tego dołączyły kolejne świadczenia, jak ogólnopolscy partnerzy Karty Dużej Rodziny, tak zwane kosiniakowe czy program Dobry Start, wypłacający 300 zł raz w roku na wyprawkę szkolną.
Nawet przekształcenie kapitału opiekuńczego w wielowariantowy program Aktywny Rodzic (system trzech świadczeń dla dzieci w wieku 12–35 miesięcy: Aktywni rodzice w pracy, Aktywnie w żłobku oraz Aktywnie w domu) czy państwowe finansowanie procedury in vitro nie dały wystarczająco silnego impulsu.

Choć program leczenia niepłodności przełożył się bezpośrednio na urodzenie tysięcy dzieci, to w skali całego kraju okazuje się to jedynie kroplą w morzu potrzeb.
Rodzice wciąż obawiają się o długoterminową stabilność dochodów i koszty opieki w pierwszych latach życia malucha. Trudną sytuację potwierdzają najnowsze szacunki opublikowane przez Główny Urząd Statystyczny.
Niska dzietność w Polsce - statystyki GUS
Z danych za 2025 rok wynika, że w Polsce zarejestrowano zaledwie około 238 tysięcy urodzeń żywych, co oznacza kolejny spadek - tym razem o niemal 14 tysięcy w porównaniu do roku poprzedniego. Współczynnik urodzeń obniżył się do poziomu 6,4‰.
To dowód na to, że obecna konstrukcja wsparcia, choć zredukowała poziom ubóstwa wśród dzieci i przywróciła godność wielu rodzinom, całkowicie wyczerpała swój potencjał w obszarze stymulowania dzietności. System stał się zbiorem skomplikowanych i rozproszonych wypłat, które nie dają młodym ludziom poczucia pełnego bezpieczeństwa przy podejmowaniu decyzji o powiększeniu rodziny.
Diagnoza stawiana przez pomysłodawców nowych zmian jest jednoznaczna. Świadczenia pieniężne wypłacane na dotychczasowych zasadach działają osłonowo, ale nie stanowią impulsu do planowania większej rodziny.

Żaden ze znanych do tej pory programów nie zabezpieczał w pełni domowego budżetu w najważniejszym momencie - tuż po przyjściu dziecka na świat. Aby odwrócić ten niekorzystny trend, potrzebna jest fundamentalna zmiana podejścia: odejście od działań osłonowych na rzecz bezprecedensowej inwestycji w stabilność materialną młodych rodziców.
Rozwiązaniem ma być koncepcja przedstawiona przez klub parlamentarny Rozwój Plus pod przewodnictwem Mateusza Morawieckiego.
Zobacz też: Rząd wprowadza nowe limity na stacjach. Takie ceny paliw od poniedziałku 17 sierpnia
Pensja Rodzicielska zamiast 800 plus?
Postulat Mateusza Morawieckiego zakłada wprowadzenie nowej wypłaty o nazwie Pensja Rodzicielska. Świadczenie to miałoby wynosić równowartość minimalnego wynagrodzenia za pracę (które w 2026 roku osiągnęło poziom 4806 zł brutto, co daje około 3600 zł netto) i przysługiwałoby jednemu z rodziców na każde dziecko od urodzenia do ukończenia 3. roku życia.
Co istotne, wypłata ta byłaby całkowicie niezależna od kryterium dochodowego, a także oskładkowana i opodatkowana, co bezpośrednio przełożyłoby się na wyższą emeryturę w przyszłości.
Głównym założeniem nowej propozycji jest danie rodzicom pełnej swobody wyboru: wsparcie będzie można łączyć z pracą zawodową, przeznaczyć na opłacenie prywatnej opieki lub wykorzystać jako rekompensatę za czas poświęcony na wychowanie dziecka w domu. Pensja Rodzicielska ma zastąpić dotychczasowe instrumenty dedykowane dla najmłodszych, takie jak kosiniakowe, program Aktywny Rodzic czy obecne 800 plus wypłacane na dzieci w tym przedziale wiekowym.
Dopiero od 4. roku życia dziecko przechodziłoby na dotychczasowe wsparcie w wysokości 800 zł. Szacowany koszt brutto tej reformy to 40-42 mld zł rocznie, jednak po likwidacji powielających się programów koszt netto zamknie się w kwocie 23-25 mld zł. Przedstawiony w raporcie Demografia Polski pomysł ma otworzyć ponadpartyjną dyskusję nad przyszłością polskich rodzin, dając szansę na trwała zmianę wskaźników urodzeń.