Rząd wprowadza nowe limity na stacjach. Takie ceny paliw od poniedziałku 17 sierpnia
Kierowców udających się na stacje benzynowe w całej Polsce czeka spore zaskoczenie przy dystrybutorach. Ministerstwo Energii ogłosiło oficjalne stawki maksymalne, które zaczną obowiązywać już od poniedziałku 17 sierpnia. Decyzja resortu to odpowiedź na utrzymującą się presję cenową na globalnych rynkach naftowych.
Rosnące wydatki na paliwo stały się odczuwalnym obciążeniem zarówno dla gospodarstw domowych, jak i firm transportowych. W odpowiedzi na wzrost cen rząd zdecydował się ponownie wykorzystać mechanizm osłonowy CPN ("Ceny Paliw Niżej"), którego zadaniem jest ograniczenie dalszego wzrostu kosztów ponoszonych przez kierowców.
Zawirowania na światowych rynkach naftowych uderzają w portfele
Przypomnijmy, że 30 czerwca 2026 roku rząd zakończył obowiązywanie pakietu CPN, ponieważ sytuacja wokół Cieśniny Ormuz zaczęła się wówczas uspokajać. Według szacunków resortu energii dzięki obniżce kierowcy i przedsiębiorcy oszczędzali łącznie nawet 3 mld zł miesięcznie. Jednocześnie wprowadzenie pakietu osłonowego wiązało się dla budżetu państwa z kosztem sięgającym około 4,7 mld zł.
Na światowych rynkach ropy wciąż jednak panuje duża niepewność, która znajduje odzwierciedlenie w hurtowych cenach paliw. Napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie oraz ryzyko zakłóceń w transporcie surowca przez strategiczną Cieśninę Ormuz przyczyniły się do wzrostu cen ropy. Stawki pozostają na podwyższonym poziomie, co ponownie zwiększa presję na ceny paliw.
Wyższe notowania baryłki Brent szybko przełożyły się również na krajowy rynek. W piątek przed południem cena ropy Brent w kontraktach z dostawą we wrześniu rosła o 0,88 proc., osiągając poziom 87,84 dol. za baryłkę. Jeszcze przed nadchodzącym weekendem za litr benzyny Pb95 kierowcy płacili średnio około 7,29 zł, natomiast olej napędowy kosztował około 8,09 zł za litr. Presję na ceny dodatkowo zwiększał wysoki popyt związany ze szczytem sezonu wakacyjnych podróży.
Jednym z narzędzi, które mogą pozwolić na wyraźne obniżenie cen paliw na stacjach, jest ponowne zmniejszenie stawki podatku od towarów i usług (VAT).
Od poniedziałku 17 sierpnia wracają niższe ceny paliw
Stawka VAT na paliwa silnikowe zostaje obniżona z 23 do 8 proc., co ma bezpośrednio przełożyć się na niższe ceny płacone przez kierowców. Odpowiednie rozporządzenie Ministra Finansów i Gospodarki weszło w życie w czwartek, jednak pierwszych efektów przy dystrybutorach należy spodziewać się od poniedziałku 17 sierpnia. Obniżona stawka ma obowiązywać co najmniej do końca miesiąca.

Ponowne obniżenie VAT ma nie tylko odciążyć kierowców, ale również ograniczyć ryzyko kolejnego wzrostu inflacji. Droższe paliwo przekłada się bowiem na wyższe koszty transportu i logistyki, które ostatecznie mogą znaleźć odzwierciedlenie w cenach wielu towarów i usług.
Najważniejszą zmianą wprowadzoną w sierpniu jest ustanowienie od 17 sierpnia maksymalnych cen benzyny i oleju napędowego. Stacje paliw nie będą mogły sprzedawać tych paliw po stawkach przekraczających wyznaczone przez rząd limity.
Rządowe limity wchodzą w życie. Ile zapłacimy za litr od 17 sierpnia?
Zgodnie z obwieszczeniem ministra energii Miłosza Motyki maksymalna cena detaliczna benzyny Pb95 została ustalona na 6,41 zł za litr. W przypadku benzyny Pb98 górna granica wynosi 7,20 zł za litr, natomiast oleju napędowego - 7,37 zł za litr.
W praktyce oznacza to, że od poniedziałku kierowcy mogą zapłacić za litr Pb95 nawet o około 89 groszy mniej, a za litr diesla aż o 1,03 zł mniej niż wynikałoby to z cen obowiązujących bez rządowego mechanizmu osłonowego.
Maksymalne stawki zostały wyliczone na podstawie określonego algorytmu, który uwzględnia m.in. średnie ceny hurtowe paliw, opłatę paliwową, akcyzę oraz stałą marżę detaliczną w wysokości 30 groszy na litrze. Warto przy tym podkreślić, że ustalone kwoty są cenami maksymalnymi, a nie obowiązkowymi. Stacje paliw mogą więc sprzedawać benzynę i diesla taniej, wykorzystując niższe ceny do przyciągnięcia klientów.
Nowe limity mają obowiązywać do 31 sierpnia, co oznacza, że kierowcy zyskają krótkotrwałą ulgę w kosztach tankowania pod koniec sezonu wakacyjnego. Ministerstwo Finansów szacuje, że ponowne obniżenie VAT na paliwa w drugiej połowie sierpnia będzie oznaczać dla budżetu państwa koszt około 495 mln zł.