Wizz Air kasuje kolejne połączenia. Pasażerowie z Polski będą mieli problem
Wizz Air ponownie tnie swoją siatkę połączeń na zbliżający się sezon zimowy 2026/2027, co bezpośrednio uderzy w tysiące pasażerów planujących podróże z europejskich lotnisk. Zmiany przedstawiono podczas Capital Markets Day w Londynie. Przewoźnik zapowiedział wówczas redukcję zimowego rozkładu lotów o 5 proc., a Polska znalazła się w gronie rynków, które odczują cięcia szczególnie mocno.
Zamiast zapowiadanych wzrostów na poziomie 10-12 proc. i stabilizacji po wymagającym okresie wakacyjnym, branżę czeka kolejny sprawdzian odporności. Cień na tegoroczne plany rzuca globalny kryzys paliwowy, który zmusił węgierskiego przewoźnika do uziemienia znacznej części nowoczesnej floty.
Cięcia siatki połączeń w Wizz Air
Przenoszenie rosnących kosztów na podróżnych i zmiany w planach operacyjnych stały się stałym elementem funkcjonowania współczesnych linii lotniczych. Przewoźnicy muszą na bieżąco reagować na zmieniające się warunki rynkowe, które wpływają zarówno na ceny biletów, jak i liczbę oraz częstotliwość realizowanych połączeń.
Aby lepiej zrozumieć przyczyny obecnej sytuacji, warto cofnąć się o kilka miesięcy, gdy niestabilność na Bliskim Wschodzie oraz gwałtowny wzrost cen paliwa lotniczego zaczęły coraz mocniej wpływać na branżę. Rosnące wydatki na realizację połączeń zmusiły przewoźników do ponownego przeanalizowania swoich strategii i dostosowania siatki połączeń do nowych realiów.

Czytaj więcej: PKP Intercity sprzedaje wszystkie bilety za 10 zł. Seniorzy mogą skorzystać tylko tego dnia
Wizz Air zmniejszył o 5 proc. planowaną ofertę na sezon zimowy 2026/27
Podczas Capital Markets Day w Londynie Wizz Air przedstawił inwestorom swoje plany dotyczące działalności w najbliższych miesiącach i kolejnych latach. Przewoźnik również odczuł skutki tegorocznego kryzysu wywołanego wojną na Bliskim Wschodzie. Wzrost kosztów paliwa sprawił, że linia zdecydowała się ograniczyć liczbę połączeń zaplanowanych na nadchodzący sezon zimowy.
Jak informuje Fly4free.pl, 5-procentowe ograniczenie liczby operacji może przełożyć się na nawet 2 mln mniej dostępnych miejsc oraz około 8 tys. niezrealizowanych lotów. Z drugiej strony redukcja połączeń ma pomóc przewoźnikowi w osiągnięciu zakładanego wzrostu przychodów. W rezultacie pasażerowie przyzwyczajeni do tanich biletów w obrębie Europy muszą przygotować się na trwałe zmiany nawyków podróżniczych.
Wizz Air kasuje loty z Polski. Zmiany odczujemy już w październiku
Skutki decyzji Wizz Aira są coraz bardziej widoczne w polskiej siatce połączeń. Najmocniej zmiany odczuwa wrocławskie lotnisko. Z końcem października przewoźnik przestanie latać stamtąd do Malagi, Madrytu, Nicei i Bukaresztu, natomiast połączenie z Kutaisi zostanie zawieszone aż do 2027 roku. Z rozkładu znikną również trasy Warszawa-Genua oraz Warszawa Modlin-Brindisi.
Cięcia obejmują także inne polskie porty. Wizz Air zawiesił całoroczne połączenie z Gdańska do Trondheim oraz loty do Rijeki. Zmiany dotyczą również Lublina, skąd rejsy do chorwackiego miasta zakończą się wcześniej, niż pierwotnie zakładano.
Nie wszystkie trasy są jednak całkowicie likwidowane. W części przypadków przewoźnik ogranicza jedynie częstotliwość lotów. Przykładem jest połączenie Warszawa-Sewilla. Początkowo zimą miały być realizowane cztery rejsy tygodniowo, jednak ostatecznie pozostaną tylko dwa. Wcześniej podobne ograniczenia dotknęły m.in. tras z Krakowa do Walencji oraz z Gdańska do Katanii.
Jednocześnie Wizz Air kieruje część swoich operacji na inne rynki. Po okresie ograniczonej działalności na Bliskim Wschodzie linie lotnicze stopniowo zaczynają odbudowywać tam swoją siatkę połączeń. Węgierski przewoźnik również zdecydował się na wyraźny powrót do tego regionu - na sezon zimowy zapowiedział uruchomienie 12 tras i łącznie 49 połączeń tygodniowo do Jordanii, Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz Arabii Saudyjskiej. Wśród obsługiwanych kierunków znajdą się m.in. Dżudda, Amman, Abu Zabi i Dubaj.
Tegoroczna zima pokaże, czy model ultra-niskokosztowy pozostanie rentowny bez ciągłego powiększania skali operacji, czy też jesteśmy świadkami trwałego przetasowania sił na europejskim niebie.