Jesień jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. Nad Polskę nadciąga fala ciepła
Listopadowa pogoda w Polsce szykuje niemałą niespodziankę. Choć ostatnie dni przyniosły wyraźne ochłodzenie, najnowsze prognozy wskazują, że wkrótce nad kraj napłyną znacznie cieplejsze masy powietrza. W niektórych regionach termometry mogą pokazać wartości bardziej charakterystyczne dla wiosny niż późnej jesieni. Synoptycy ostrzegają jednak, że poprawa pogody nie potrwa długo, a po krótkim ociepleniu temperatury ponownie zaczną gwałtownie spadać.
Nadchodzące dni przyniosą spore różnice pomiędzy poszczególnymi regionami kraju. Podczas gdy mieszkańcy południowej Polski będą mogli cieszyć się wyjątkowo łagodną aurą, na północy nadal utrzymają się znacznie niższe temperatury. Warto więc przyjrzeć się prognozom, szczególnie w kontekście zbliżającego się długiego weekendu.
Pogoda w listopadzie. Polska wkracza w okres późnej jesieni
Listopad w Polsce jest miesiącem, w którym jesień coraz wyraźniej ustępuje miejsca zimowym warunkom atmosferycznym. Dni stają się krótsze, temperatury stopniowo spadają, a w wielu regionach kraju coraz częściej pojawiają się przymrozki, mgły oraz opady deszczu. Nie oznacza to jednak, że przez cały miesiąc musi utrzymywać się chłodna i nieprzyjemna pogoda.
Jak wynika z prognozy sezonowej Copernicus Climate Change Service, opracowanej przez krajowy program współpracy C3S, listopad 2026 roku może okazać się cieplejszy od normy wieloletniej. Średnia temperatura w Polsce ma być o około 1,5 stopnia Celsjusza wyższa niż zwykle. Jednocześnie przewidywane są opady poniżej średniej, szczególnie w południowo-wschodniej części kraju.

Nie oznacza to jednak braku chłodniejszych okresów. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej prognozuje, że początek listopada będzie charakteryzował się stosunkowo niskimi temperaturami, szczególnie w godzinach nocnych i porannych.
W sobotę, 7 listopada, maksymalne temperatury wyniosą od 4 do 9 stopni Celsjusza, a w rejonach podgórskich Karpat lokalnie około 2 stopni. Nocami na przeważającym obszarze kraju możliwe są spadki temperatury do -4 stopni, a miejscami nawet do -6 stopni.
W kolejnych dniach sytuacja atmosferyczna zacznie się jednak zmieniać. Prognozy wskazują na stopniowy napływ cieplejszego powietrza z południa Europy.
Wielkie ocieplenie nad Polską. Termometry pokażą nawet 15 stopni Celsjusza
Z prognoz przytoczonych przez Wirtualną Polskę wynika, że wyraźna zmiana temperatur rozpocznie się w drugiej połowie nadchodzącego tygodnia. Wcześniej mieszkańcy wielu regionów będą musieli przygotować się na chłodniejszą aurę, a we wtorek, 10 listopada, na północnym wschodzie kraju temperatura maksymalna może wynieść zaledwie 2 stopnie Celsjusza.
Przełom ma nastąpić w czwartek, 12 listopada. Na Dolnym Śląsku, szczególnie w okolicach Jeleniej Góry, Wałbrzycha i Kotliny Kłodzkiej, termometry mogą wskazać około 12 stopni. Również IMGW przewiduje tego dnia temperatury dochodzące do 9-11 stopni na południu kraju.

Najcieplejszym dniem ma być jednak piątek, 13 listopada. Według prognoz europejskiego modelu ECMWF na Opolszczyźnie, między innymi w rejonie Opola, Kędzierzyna-Koźla i Raciborza, temperatura może wzrosnąć nawet do 15 stopni Celsjusza.
Bardzo ciepło zapowiada się również w pozostałych regionach południowej Polski. We Wrocławiu, Legnicy, Katowicach, Gliwicach, Krakowie i Tarnowie przewidywane są wartości od 13 do 14 stopni.
W centrum kraju, między innymi w Łodzi, Radomiu i na Kielecczyźnie, termometry mogą pokazać od 11 do 12 stopni. Nieco chłodniej będzie na północy, gdzie w Gdańsku, Gdyni, Elblągu i Olsztynie prognozowane jest około 9-10 stopni.
Warto jednak pamiętać, że są to prognozy kilkudniowe, które mogą jeszcze ulec zmianie.
Zobacz też: Tyle Polacy wydają na wesela. Padły konkretne kwoty, można się zdziwić
Ciepła pogoda nie potrwa długo. W weekend nadejdzie gwałtowne ochłodzenie
Niestety dla osób liczących na dłuższy okres łagodnej jesiennej pogody, zapowiadane ocieplenie może okazać się jedynie krótkim epizodem. Według prognoz przytoczonych przez WP już w sobotę, 14 listopada, nad Polskę zaczną napływać chłodniejsze masy powietrza, stopniowo wypierając cieplejszą aurę w kierunku południowo-wschodnim.
Zmiana będzie szczególnie odczuwalna w zachodniej części kraju. W Szczecinie, Poznaniu czy Zielonej Górze temperatura maksymalna ma spaść do około 7 stopni Celsjusza. Tymczasem na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie nadal może utrzymywać się stosunkowo ciepła pogoda. W Rzeszowie, Przemyślu i Zamościu termometry mogą wskazywać nawet 11 stopni.
Jeszcze wyraźniejsze ochłodzenie prognozowane jest na niedzielę, 15 listopada. W większości kraju temperatury maksymalne mają wynosić od 4 do 6 stopni Celsjusza. Takie wartości przewidywane są między innymi dla Warszawy, Poznania i Wrocławia.
Znacznie chłodniej zrobi się w rejonach podgórskich. W Zakopanem temperatura w ciągu dnia może wynieść zaledwie 1 stopień, natomiast na Wybrzeżu, w okolicach Gdańska, utrzyma się około 8 stopni.
Tym samym Polska ponownie znajdzie się pod wpływem typowo późnojesiennej aury. Warto jednak podkreślić, że przewidywania dotyczące drugiej połowy miesiąca obarczone są większą niepewnością niż prognozy na najbliższe dni.
Długoterminowe wyliczenia wskazują jednocześnie, że w ostatnim tygodniu listopada temperatury mogą ponownie wyraźnie spaść. Nie można więc wykluczyć, że krótkie ocieplenie będzie jednym z ostatnich tak łagodnych okresów przed nadejściem zimy.
