IMGW wydało ostrzeżenia dla 14 województw. Zostały godziny
Gęsta mgła ograniczy pole widzenia niemal do zera, a warunki na trasach w większości regionów kraju staną się skrajnie wymagające. Synoptycy biją na alarm, wskazując na zbliżające się zjawisko, które uderzy pod osłoną nocy i sparaliżuje poranny ruch. Sprawdźmy, gdzie sytuacja będzie najtrudniejsza.
Jesienna stabilizacja baryczna bywa dla uczestników ruchu drogowego wyjątkowo zdradliwa. Spadek temperatury przy gruncie w połączeniu z niemal bezwietrzną pogodą i wysoką wilgotnością względną powietrza, czyli stosunkiem ilości pary wodnej w atmosferze do wartości maksymalnej, stwarza idealne warunki do powstawania zamgleń radiacyjnych.
Nadchodzą trudne godziny dla kierowców
Mgła pojawia się najczęściej tuż po zmroku, kiedy wychłodzona powierzchnia ziemi odbiera ciepło od zalegających mas powietrza. W takich okolicznościach para wodna błyskawicznie ulega kondensacji, tworząc gęsty aerozol zawieszony tuż nad asfaltem. Dla kierowców oznacza to gwałtowne załamanie standardowych parametrów podróży.
Zasięg świateł mijania znacząco spada, a ludzkie oko traci naturalne punkty odniesienia w przestrzeni, co wydłuża czas reakcji na niespodziewane przeszkody.
Co ciekawe, według badań laboratoryjnych z zakresu psychologii transportu, w warunkach ograniczonego pola widzenia ludzki mózg ma tendencję do błędnego szacowania prędkości, ulegając złudzeniu znacznie wolniejszej jazdy, niż wskazuje prędkościomierz.
Właśnie w takich momentach najczęściej dochodzi do najechania na tył poprzedzającego pojazdu lub wypadnięcia z zakrętu. Ryzyko rośnie na drogach szybkiego ruchu oraz autostradach, gdzie dysproporcja prędkości między poszczególnymi autami bywa największa.
Zagrożenie potęguje dodatkowo lokalna wilgoć, która przy temperaturach oscylujących wokół zera stopni Celsjusza może tworzyć na nawierzchni niemal niewidoczną warstwę śliskiej sadzi.
Utrudnienia dotkną nie tylko kierowców na drogach
Zimowa pułapka nie ograniczy się jedynie do pojedynczych dolin rzecznych czy lokalnych obniżeń terenu, lecz obejmie potężny obszar państwa. Zjawiska meteorologiczne o takim zasięgu wymuszają natychmiastową reakcję ze strony służb odpowiedzialnych za utrzymanie infrastruktury.
Trudne warunki dotkną nie tylko transport kołowy, ale również ruch lotniczy, w którym procedury ograniczonej widzialności LVP (Low Visibility Procedures, czyli zestaw specjalnych reguł bezpieczeństwa dla operacji lądowania i startu) oznaczają natychmiastowe redukcje przepustowości pasów startowych. Czy pasażerowie podróżujący nocą i wczesnym rankiem powinni liczyć się z opóźnieniami?
W wielu portach lotniczych odpowiedź brzmi twierdząco, gdyż gęsta zasłona chmur przyziemnych potrafi skutecznie uziemić maszyny lub wymusić przekierowania na lotniska zapasowe. Równocześnie na sieci dróg krajowych zarządcy tras monitorują sytuację za pośrednictwem stacji meteo, aby w razie potrzeby wysyłać piaskarki i solarki zapobiegające powstawaniu gołoledzi.

Podobny problem dotyka operatorów logistycznych, którzy muszą rewidować harmonogramy dostaw towarów do centrów dystrybucyjnych. Każde obniżenie średniej prędkości floty ciężarowej o dwadzieścia kilometrów na godzinę przekłada się na realne straty finansowe i opóźnienia w łańcuchach dostaw.
Gdy widzialność spada do kilkudziesięciu metrów, zachowanie bezpiecznego odstępu staje się kwestią życia i śmierci, a manewry wyprzedzania muszą zostać całkowicie zarzucone. Kierowcy zawodowi doskonale wiedzą, że w takich warunkach nie ma miejsca na błędy, a presja czasu musi ustąpić bezwzględnym regułom bezpieczeństwa.
Zobacz też: Opady śniegu nadciągają nad Polskę. Są prognozy IMGW, padła data
IMGW ostrzega przed gęstą mgłą w czternastu województwach
Poważną skalę problemu potwierdzają oficjalne komunikaty państwowych służb meteorologicznych. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał w środę oficjalne ostrzeżenia meteorologiczne I stopnia, które obejmują przeważający obszar Polski i aż czternaście województw.
Zgodnie z prognozami synoptyków zjawisko przyniesie gęste mgły, w zasięgu których widzialność miejscami spadnie poniżej 200 metrów.
Żółte alerty zaczną obowiązywać w środę od godziny 22:00 i pozostaną w mocy aż do czwartku do godziny 11:00. Ostrzeżeniami w całości objęto województwa: świętokrzyskie, łódzkie, wielkopolskie oraz kujawsko-pomorskie.
Niebezpieczna aura nie ominie również części pozostałych regionów: alerty wydano dla fragmentów województwa:
- lubelskiego,
- mazowieckiego,
- podkarpackiego,
- małopolskiego,
- śląskiego,
- opolskiego,
- dolnośląskiego,
- lubuskiego,
- zachodniopomorskiego
- pomorskiego.
Przypomnijmy, że ostrzeżenie meteorologiczne I stopnia przewiduje warunki sprzyjające wystąpieniu niebezpiecznych zjawisk, które mogą powodować straty materialne oraz realne zagrożenie zdrowia i życia.
Na drodze oznacza to konieczność natychmiastowego dostosowania stylu jazdy, włączenia właściwego oświetlenia przeciwmgłowego oraz zachowania szczególnej ostrożności aż do całkowitego ustąpienia zjawiska w czwartkowe przedpołudnie.