biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Energetyka > Niepokojące doniesienia ws. cen paliw. Skandynawia z poważnymi problemami, mówią o proteście
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 25.09.2026 06:20

Niepokojące doniesienia ws. cen paliw. Skandynawia z poważnymi problemami, mówią o proteście

Niepokojące doniesienia ws. cen paliw. Skandynawia z poważnymi problemami, mówią o proteście
Fot. David Stanciu's Images/Canva

Skandynawski raj dla zmotoryzowanych zamienia się w finansowy koszmar, a oburzenie kierowców powoli sięga zenitu. Wysokie koszty na pylonach przestały być jedynie dolegliwością, a stały się realną barierą w codziennym funkcjonowaniu. Zamiast spokoju na drogach rośnie presja na rząd w Helsinkach, od którego obywatele domagają się natychmiastowej tarczy.

Kiedy za litr oleju napędowego trzeba płacić kwoty, które w innych zakątkach kontynentu wywołałyby natychmiastowe protesty, cierpliwość społeczna po prostu się wyczerpuje. W rosnącym w całej Europie kryzysie na rynku paliwowym państwa podchodzą do problemu w całkowicie odmienny sposób.

Szwecja pokazała drogę, a Niemcy i Polska szykują własne tarcze

Podczas gdy w wielu krajach Unii Europejskiej cena za litr diesla dawno przekroczyła psychologiczne granice - sięgając ponad 10 zł we Francji, Belgii, Szwajcarii czy Niemczech oraz przebijając 11 zł w Holandii i Danii - niektóre rządy decydują się na zdecydowane ruchy.

Doskonałym przykładem jest tu Szwecja. Tamtejsza władza zdecydowała się na bezpośrednią interwencję i obniżenie podatków nakładanych na paliwa.

Efekt był natychmiastowy i widoczny dla każdego kierowcy podjeżdżającego pod dystrybutor. Ceny litra paliwa u szwedzkich sąsiadów spadły o około 60-80 centów w porównaniu do obecnych stawek w Finlandii, co dobitnie pokazuje, że państwo dysponuje orężem w walce z drożyzną. Jak na tym tle wyglądają plany innych europejskich potęg?

Niepokojące doniesienia ws. cen paliw. Skandynawia z poważnymi problemami, mówią o proteście
Fot. Jelena Stanojkovic/Shutterstock

Berlin podjął już konkretne decyzje systemowe. W Niemczech od 1 października 2026 roku ma wejść w życie specjalna ulga paliwowa polegająca na obniżce podatku energetycznego. W połączeniu z podatkiem VAT ma to dać kierowcom ulgę rzędu 17 centów (około 0,75 zł) na każdym litrze benzyny i oleju napędowego. Koszt tego programu dla niemieckiego budżetu oszacowano na potężną kwotę 2,5 mld euro.

Co ciekawe, na 2027 rok Niemcy planują jeszcze odważniejszy krok - rozpoczęcie rozmów z koncernami w sprawie czasowego limitu cen wzorem Belgii i Luksemburga. Z kolei w Polsce nad przeciwdziałaniem drożyźnie trwają intensywne prace na dwóch frontach legislacyjnych.

Z jednej strony Sejm ponownie uchwalił ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych (ze stawką 60 proc. dla producentów i 50 proc. dla sprzedawców), która ma sfinansować kolejną edycję programu Ceny Paliwa Niżej aż do końca pierwszego kwartału 2027 roku.

Z drugiej strony funkcjonuje prezydencki projekt ustawy ograniczający marże, zwalniający sprzedaż z VAT oraz dający możliwość elastycznego ścinania akcyzy, co według wyliczeń mogłoby obniżyć cenę paliwa na stacjach o 1,70-2,60 zł na litrze.

Dlaczego zatem fińskie władze pozostają głuche na apel własnych obywateli i branży transportowej?

Mieszkańców Helsinek nie stać na codzienne dojazdy do pracy

Rząd Petteriego Orpo konsekwentnie odbija piłeczkę, wskazując na zewnętrzne przyczyny rynkowej gwałtowności. W oficjalnej narracji gabinetu w Helsinkach pierwsze skrzypce gra geopolityka: działania zbrojne na Bliskim Wschodzie angażujące USA, Izrael oraz Iran, a także całkowite zamknięcie rosyjskiego rynku ropy naftowej, co zmieniło logistykę dostaw w całym regionie bałtyckim.

Jednak kluczowy powód bierności leży gdzie indziej - w finansach publicznych. Minister finansów Riikka Purra stawia sprawę jasno i podkreśla, że państwa w tym momencie po prostu nie stać na jakiekolwiek rezygnacje z dochodów podatkowych.

Niepokojące doniesienia ws. cen paliw. Skandynawia z poważnymi problemami, mówią o proteście
Fot. mladn61/Getty Images/Canva

Finlandia została bowiem w tym roku objęta przez Komisję Europejską procedurą nadmiernego deficytu, czyli mechanizmu nadzoru stosowanego wobec państw członkowskich, których deficyt budżetowy przekracza 3 proc. PKB.

Szefowa resortu finansów już kilka miesięcy wcześniej przekonywała publicznie, że ewentualna interwencja rządu i tak nie przyniosłaby odczuwalnych obniżek dla portfela szarego obywatela.

Politycy opozycyjni oraz lokalne media mocno podważają tę argumentację. Wskazują, że brak reakcji doprowadził do absurdalnej sytuacji, w której tysięcy mieszkańców po prostu nie stać na codzienne dojazdy własnym samochodem do pracy. Sytuacja stała się najtrudniejsza właśnie teraz, na początku jesieni.

Zobacz też: Nowe doniesienia ws. cen paliw w Polsce. Minister zabrał głos

Mieszkańcy Helsinek chcą protestować

Z danych publikowanych pod koniec września wynika jednoznacznie: Finlandia stała się niechlubnym liderem całej Unii Europejskiej pod względem cen oleju napędowego. Szczególnie trudna sytuacja panuje na północy kraju, gdzie z powodu dodatkowych kosztów logistycznych litr diesla osiągnął absolutnie rekordowy poziom 2,90 euro, co po przeliczeniu daje niewyobrażalną kwotę około 12,60 zł za litr.

W stolicy kraju, Helsinkach, sytuacja wcale nie wygląda znacznie lepiej - tam za litr ON trzeba zapłacić średnio 2,50 euro, czyli niespełna 10,90 zł. Powszechne niezadowolenie w mediach społecznościowych przekształciło się w zorganizowaną inicjatywę obywatelską. 

Zmotoryzowani zareagowali skrzyknięciem się na wielką akcję protestacyjną zaplanowaną na początek października pod jednoznacznym hasłem „Nie tankuj”. Masowy bojkot stacji paliw ma być czytelnym sygnałem ostrzegawczym i ma ostatecznie zmusić rządzących do porzucenia bierności oraz wypracowania rozwiązań na wzór sąsiadów.

Jeśli ogólnokrajowy protest odniesie skutek, Helsinki będą musiały poszukać kompromisu między dyscypliną budżetową wymaganą przez Unię Europejską a ratowaniem płynności finansowej własnych gospodarstw domowych.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Julia Czwórnóg
O autorze
Julia Czwórnóg
Redaktor BiznesINFO
Redaktorka portalu Biznes Info. Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej oraz Produkcji Medialnej na Uniwersytecie Marii-Curie Skłodowskiej w Lublinie. Specjalizuje się w tematyce gospodarczej, ekonomicznej oraz informacyjnej, od 2 lat zdobywa doświadczenie redakcyjne w portalach BiznesInfo, RolnikInfo oraz Goniec.Obszary specjalizacji: Finanse, biznes, rynek pracy, gospodarka, polityka, ekologia, zagadnienia społeczne. Prywatnie miłośniczka tenisa ziemnego i pieczenia.Do osiągnięć redaktorki należy praca w telewizji akademickiej, gdzie tworzyła autorskie newsy i reportaże związane z bieżącymi wydarzeniami na uczelni.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Paliwo 6 10
Nowe ceny paliw na stacjach benzynowych od wtorku. Tyle zapłacimy od 6 października
Tankowanie
Maksymalne ceny paliwa na weekend. To już oficjalne, jest decyzja ws. CPN
Paliwo
Ceny na stacjach benzynowych się zmienią. Obniżki paliwa aż do 31 grudnia
Tankowanie
"Uwaga na fałszywe rabaty na paliwo". CERT ostrzega przed cyberprzestępcami
Orlen, ceny paliw, ceny paliw na stacjach, 30 września
Orlen interweniuje ws. cen paliw. W hurcie już taniej. Jak to wpłynie na ceny na stacjach?
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: