biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Energetyka > Nowe ceny na stacjach benzynowych od 1 października. Tyle zapłacimy za paliwo
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 29.09.2026 11:06

Nowe ceny na stacjach benzynowych od 1 października. Tyle zapłacimy za paliwo

Nowe ceny na stacjach benzynowych od 1 października. Tyle zapłacimy za paliwo
Fot. Madzia71, Getty Images Signature/Canva

Pierwszy dzień października przynosi cichą, lecz niezwykle istotną zmianę na polskich stacjach paliw. Choć tankowanie wygląda tak samo jak dotychczas, z dystrybutorów płyną płyny o zupełnie nowych parametrach technicznych. Ile zapłacimy przy dystrybutorach po zmianach?

Przepisy polskiego prawa precyzyjnie określają harmonogram, według którego koncern naftowe muszą dostosowywać sprzedawane paliwa do warunków atmosferycznych. Pomiędzy okresem letnim a głęboką zimą wyznaczono czas na tak zwany okres przejściowy, który rozpoczyna się oficjalnie 1 października i trwa do 15 listopada. Czy to oznacza, że do końca września w zbiornikach na stacjach znajduje się wyłącznie paliwo letnie?

Od 1 października nowe paliwa na stacjach

W rzeczywistości rafinerie i dystrybutorzy rozpoczynają logistyczne przygotowania ze sporym wyprzedzeniem.

W rejonach o wyższym ryzyku nagłych spadków temperatur, takich jak obszary górskie czy północno-wschodnia Polska, nowe mieszanki trafiają do podziemnych zbiorników stacji paliw niekiedy już pod koniec września.

Nowe ceny na stacjach benzynowych od 1 października. Tyle zapłacimy za paliwo
Fot. Dawid Wolski/East News

Taka strategia zapobiega paraliżowi drogowemu w sytuacji, gdy powiew chłodu nadejdzie szybciej, niż wskazują na to prognozy pogody. Polskie normy wyznaczają trzy pory roku dla rynku paliwowego: sezon letni, przejściowy oraz zimowy.

Zmiana właściwości chemicznych oleju napędowego i benzyny nie jest jednak zabiegiem marketingowym, lecz czysto techniczną koniecznością wymuszoną przez prawa fizyki.

Rusza sprzedaż paliwa przejściowego

Choć o paliwach zimowych mówi się najczęściej w kontekście silników Diesla, modyfikacja składu benzyny odgrywa równie ważną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu jednostek z zapłonem iskrowym.

W przypadku benzyny kluczowym wskaźnikiem jest prężność par, czyli parametr określający zdolność paliwa do odparowywania w danej temperaturze.

W okresie letnim, od maja do końca września, prężność par benzyny jest sztucznie ograniczana do przedziału od 45 do 60 kPa.

Nowe ceny na stacjach benzynowych od 1 października. Tyle zapłacimy za paliwo
Fot. Wojciech Olkusnik/East News

Ma to na celu zapobieganie tworzeniu się tak zwanych korków parowych w przewodach paliwowych podczas gorących dni oraz ograniczenie emisji szkodliwych oparów do atmosfery.

Gdy jednak słupki rtęci zaczynają spadać, zbyt niska lotność paliwa utrudnia stworzenie odpowiedniej mieszanki paliwowo-powietrznej w cylindrze.

Od 1 października normy dopuszczają zwiększenie zakresu prężności par aż do poziomu od 45 do 90 kPa. Dzięki temu benzyna staje się bardziej lotna, ułatwiając szybki rozruch zimnego silnika przy porannych przymrozkach.

Dla większości użytkowników aut benzynowych zmiana ta jest całkowicie niezauważalna podczas jazdy, lecz to właśnie ona gwarantuje, że auto zapali za pierwszym razem.

Zobacz też: Nowe ceny paliw od poniedziałku. Tyle zapłacimy na stacjach od 28 września. Niepokojące prognozy po 3 października

Kierowcy powinni o tym pamiętać, aby nie zniszczyć silnika

O ile właściciele samochodów benzynowych rzadko odczuwają skutki zmian sezonowych, o tyle dla kierowców pojazdów z silnikami wysokoprężnymi okres przejściowy to kwestia być albo nie być ich pojazdu. Wraz ze spadkiem temperatury w oleju napędowym dochodzi do krystalizacji węglowodorów, a w szczególności parafiny.

Wytrącające się kryształki zaczynają się ze sobą łączyć, tworząc gęstą strukturę, która błyskawicznie zatyka mikroskopijne pory w filtrze paliwa. Gdy do tego dojdzie, gęsta zawiesina uniemożliwia przepływ oleju do pompy wtryskowej, co w konsekwencji prowadzi do unieruchomienia jednostki napędowej.

Parametrem określającym odporność oleju napędowego na to zjawisko jest CFPP (ang. Cold Filter Plugging Point), czyli temperatura zablokowania zimnego filtra. Olej napędowy sprzedawany w miesiącach letnich posiada wskaźnik CFPP na poziomie 0 stopni Celsjusza.

Od 1 października wymogi formalne nakazują dostarczanie paliwa przejściowego, w którym parametr ten zostaje obniżony do -10 stopni Celsjusza. Ta z pozoru niewielka różnica dziesięciu stopni stanowi kluczowy bufor bezpieczeństwa w trakcie pierwszych jesiennych przymrozków.

Kłopoty mogą jednak pojawić się u kierowców, którzy rzadko korzystają z samochodu i mają w zbiorniku paliwo zatankowane w sierpniu lub wrześniu. Pozostawienie paliwa letniego na okres pierwszych chłodów grozi unieruchomieniem auta, dlatego wyjeżdżenie starego zapasu i wycieczka na stację paliw staje się w tym okresie najlepszym działaniem profilaktycznym. Na stacjach pojawiły sie również zaktualizowane ceny paliw.

Nowe ceny paliwa od 1 października - tyle kierowcy zapłacą za paliwo

Oprócz nowego rodzaju paliwa na stacjach kierowcy muszą przygotować się również na nowe ceny.

Średnia cena popularnej benzyny Pb95 niebezpiecznie balansuje wokół poziomu 7,99 zł za litr, a w wielu miejskich lokalizacjach przekracza już granicę 8 zł. Prawdziwy rekord bije olej napędowy, osiągając średnią stawkę 8,99 zł za litr, zaś autogaz kosztuje około 3,14 zł. 

Eksperci rynkowi nie pozostawiają złudzeń i wskazują, że presja wzrostowa na rynku hurtowym, wywołana m.in. zawirowaniami na Bliskim Wschodzie oraz wyższymi stawkami podatkowymi, dopiero zaczyna przelewać się na detal. W prognozach na początek października pojawiają się nawet ostrzeżenia, że litr diesla może wkrótce kosztować ponad 9,20 zł, przybliżając polski rynek do granicy dwucyfrowych cen.

Rosnące drożenie wywołało ostrą debatę polityczną i poszukiwanie rozwiązań osłonowych dla transportu. Wśród pomysłów pojawiają się propozycje powrotu do tymczasowego obniżenia stawek podatku VAT oraz akcyzy czy wprowadzenia mechanizmów opodatkowania nadzwyczajnych zysków koncernów naftowych.

Z kolei kierowcy zamieszkujący rejon przygraniczny z Czechami coraz częściej wybierają tankowanie u naszych południowych sąsiadów, gdzie od 1 października wchodzą w życie rządowe limity cenowe oraz czasowa obniżka akcyzy na olej napędowy. Niezależnie jednak od doraźnych działań osłonowych, nadchodzące miesiące będą wymagały od polskich kierowców wyjątkowo głębokich kieszeni.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Julia Czwórnóg
O autorze
Julia Czwórnóg
Redaktor BiznesINFO
Redaktorka portalu Biznes Info. Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej oraz Produkcji Medialnej na Uniwersytecie Marii-Curie Skłodowskiej w Lublinie. Specjalizuje się w tematyce gospodarczej, ekonomicznej oraz informacyjnej, od 2 lat zdobywa doświadczenie redakcyjne w portalach BiznesInfo, RolnikInfo oraz Goniec.Obszary specjalizacji: Finanse, biznes, rynek pracy, gospodarka, polityka, ekologia, zagadnienia społeczne. Prywatnie miłośniczka tenisa ziemnego i pieczenia.Do osiągnięć redaktorki należy praca w telewizji akademickiej, gdzie tworzyła autorskie newsy i reportaże związane z bieżącymi wydarzeniami na uczelni.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: