Nie Zadar i nie Split. To chorwackie miasteczko skradło serca turystów z Polski
Turyści z Polski od lat niezmiennie wybierają się na upragniony urlop do Chorwacji. To kierunek, który wybiera duża część naszego społeczeństwa. Chociaż wielu z nich decyduje się na dojazd własnym samochodem, teraz bardzo często można natrafić na korzystne oferty tanich linii lotniczych.
Czerwone dachy opadające wprost do turkusowego morza, wąskie uliczki tchnące duchem weneckiego imperium i kameralne restauracje serwujące świeże owoce morza. Brzmi jak opis z pocztówki z północnych Włoch? Nic bardziej mylnego. Ten urokliwy zakątek bezapelacyjnie skrada serca miłośników Półwyspu Apenińskiego. Chorwacja to malowniczy bałkański kraj od lat pozostaje jednym z najbardziej pożądanych celów wakacyjnych wyjazdów Polaków.
Nie Split i Dubrownik. Inne oblicze Chorwacji
Polscy turyści od dekad darzą Chorwację wyjątkowym uczuciem, szturmując co roku znane i lubiane rejony. Tłumy rodaków niezmiennie kierują się do majestatycznego Dubrownika, tętniącego życiem Splitu czy na słoneczną wyspę Hvar, szukając idealnego miejsca na wypoczynek.
Jednak prawdziwe oblężenie przeżywa również Istria – malowniczy półwysep na północy kraju, gdzie unikalna mieszanka kultury słowiańskiej i włoskiej elegancji tworzy niepowtarzalny klimat. To właśnie tam ukryta jest prawdziwa perełka, miasteczko przez wieki kształtowane przez panowanie Republiki Weneckiej i architekturę Austro-Węgier.

"Mała Wenecja" w Chorwacji
Chodzi o urokliwy Rovinj – miasteczko położone na urokliwym półwyspie Istria. Choć leży na terytorium Chorwacji, na każdym kroku czuć tu silne spuścizny kulturowe innych nacji. Wszystko za sprawą bogatej historii: miejscowość przez ponad pięć wieków znajdowała się pod panowaniem Republiki Weneckiej, a w późniejszych latach przeszła pod władanie monarchii Austro-Węgier.
Unikalna mieszanka bałkańskiego luzu i włoskiej elegancji przyciąga rzesze podróżnych, którzy wolą spędzić urlop w klimatycznym Rovinj niż w obleganym przez komercyjne wycieczki Dubrowniku czy Splitcie. Nie ma się zatem co dziwić, że miejsce to z roku na rok przyciąga coraz więcej turystów nie tylko z Polski, ale i innych części świata.
Perełka Istrii przyciąga coraz więcej turystów z Polski
Co ciekawe, do tej pory w Rovinj zamieszkuje aż 11 proc. populacji Włochów. Nic więc dziwnego, że oprócz języka chorwackiego, niemal na każdym kroku można usłyszeć tam włoski. Jednak z całą pewnością fakt ten tylko dodaje perełce Istrii jeszcze więcej uroku i pozwala poczuć się turystom zupełnie inaczej, niż w zazwyczaj obleganych w Chorwacji kierunkach turystycznych.
Kolorowe fasady kamienic położonych nad brzegiem morza, świeże owoce morza, charakterystyczna zabudowa i ciasne uliczki zrobią wrażenie nawet na najbardziej wymagających turystach z Polski. Nie brakuje tam zarówno interesujących miejsc dla wielbicieli zwiedzania i motywów historycznych, jak i miłośników plażowania.