Nigdy nie lekceważ tego symbolu na drzwiach. Tak złodzieje mogą oznaczać mieszkania
Włamanie do mieszkania nie zawsze jest przypadkowym wyborem dokonanym w ostatniej chwili. Przestępcy mogą wcześniej obserwować budynek, sprawdzać zwyczaje mieszkańców i próbować ustalić, kiedy nikogo nie ma w domu. Czasami uwagę powinny zwrócić również nietypowe drobiazgi pojawiające się przy wejściu. Sam symbol nie jest jeszcze dowodem, że ktoś planuje przestępstwo, ale w połączeniu z innymi podejrzanymi sygnałami nie warto go ignorować.
Policja od lat ostrzega, że włamywacze stosują różne sposoby typowania mieszkań i sprawdzania nieobecności właścicieli. Choć nie istnieje jednak jeden oficjalny "słownik złodziei”, dzięki któremu można z pewnością odczytać znaczenie każdego znaku, to warto wiedzieć, co zauważają inni. Na te znaki warto uważać.
Włamanie może poprzedzać obserwacja. Przestępcy sprawdzają, kiedy mieszkanie pozostaje puste
Zanim dojdzie do kradzieży, włamywacz może próbować ustalić, czy wybrany lokal jest łatwym celem. Policjanci zwracają uwagę m.in. na obserwowanie mieszkań z zewnątrz, sprawdzanie zabezpieczeń oraz kontrolowanie, czy domownicy przez dłuższy czas nie wracają do domu.
Sygnałem dłuższej nieobecności mogą być nawet rzeczy, które na co dzień wydają się nieistotne. Przepełniona skrzynka na listy, pozostające przez kilka dni ulotki albo gazetki reklamowe mogą sugerować, że nikt nie korzysta z mieszkania. Z tego powodu policja zaleca, aby podczas dłuższego wyjazdu poprosić zaufanego sąsiada o regularne zabieranie korespondencji i zwracanie uwagi na to, co dzieje się w pobliżu.

Włamywacze mogą interesować się także codziennym rytmem mieszkańców. Powtarzające się godziny wychodzenia do pracy, brak światła wieczorami czy publikowanie w mediach społecznościowych zdjęć z trwającego właśnie urlopu ułatwiają ustalenie, kiedy mieszkanie jest puste.
Dlatego podstawą ochrony pozostają solidnie zamknięte drzwi i okna, dobre zamki, domofon, alarm czy oświetlenie wokół domu. Policja podkreśla również rolę sąsiedzkiej czujności. Obca osoba długo kręcąca się po klatce schodowej lub posesji, zaglądająca pod drzwi czy interesująca się nieobecnością mieszkańców może być ważniejszym sygnałem niż sam niewielki znak na ścianie.
Mały symbol, kartka albo przedmiot przy drzwiach. Policja potwierdza, że mieszkania bywają znakowane
Policja informowała już o przypadkach, w których przestępcy oznaczali mieszkania, aby sprawdzić zachowanie ich właścicieli lub przekazać sobie informacje o potencjalnym celu. Mogą do tego służyć niewielkie znaki wykonane kredą albo ołówkiem, kartki przyklejone do drzwi czy drobne przedmioty pozostawione w ich pobliżu.
Taki przedmiot może pełnić bardzo prostą funkcję. Jeśli przez dłuższy czas pozostanie dokładnie w tym samym miejscu, osoba obserwująca lokal może uznać, że od pewnego czasu nikt nie korzystał z wejścia. Dlatego zainteresowanie powinien wzbudzić również nietypowy drobiazg na wycieraczce, przy framudze czy w innym miejscu, którego wcześniej tam nie było.
W internecie od lat krążą grafiki przedstawiające rzekomy kod stosowany przez włamywaczy. Poszczególnym znakom przypisuje się konkretne znaczenia - przykładowo znak "X” ma oznaczać lokal wytypowany jako cel, a inne symbole mają przekazywać informacje o mieszkańcach lub znajdujących się w środku przedmiotach.

Do takich zestawień trzeba jednak podchodzić ostrożnie. Nie ma wiarygodnych podstaw, aby uznać, że w całej Polsce funkcjonuje jeden powszechny kod, w którym określony symbol zawsze ma to samo znaczenie. Sama policja ostrzega przede wszystkim przed metodą znakowania i sprawdzania mieszkań, a nie przed konkretnym uniwersalnym alfabetem przestępców.
Nie każdy ślad na ścianie oznacza więc przygotowanie do włamania. Może pozostawić go administrator budynku, pracownik techniczny albo przypadkowa osoba. Nietypowe oznaczenie warto jednak potraktować jako powód do dokładniejszego przyjrzenia się sytuacji.
Zauważyłeś podejrzany znak przy drzwiach? Policja radzi zachować czujność i obserwować otoczenie
Jeżeli przy wejściu nagle pojawi się nieznany znak, naklejka albo drobny przedmiot, przede wszystkim warto udokumentować sytuację. Zdjęcie może później pomóc ustalić, czy podobne oznaczenia pojawiły się również przy innych mieszkaniach albo czy sytuacja zaczyna się powtarzać.
Podejrzany przedmiot można następnie usunąć i sprawdzić, czy w kolejnych dniach nie pojawi się ponownie. Warto również zapytać sąsiadów, czy zauważyli podobne znaki na swoich drzwiach. Jeżeli mieszkamy w bloku, pomocna może być także informacja przekazana administratorowi lub zarządcy.
Większą ostrożność należy zachować, gdy znakowaniu towarzyszą inne nietypowe zdarzenia - np. nieznane osoby regularnie pojawiające się na klatce, próby wypytywania o mieszkańców, manipulowanie przy zamkach czy obserwowanie posesji. Policja zaleca zgłaszanie sytuacji, które mogą wskazywać na przygotowanie do włamania, szczególnie gdy zachowanie obcych osób jednoznacznie budzi podejrzenia.
W przypadku bezpośredniego zagrożenia lub zauważenia osoby próbującej dostać się do mieszkania należy zadzwonić pod numer alarmowy 112. Nie powinno się samodzielnie konfrontować z podejrzaną osobą.
Najważniejsze jest jednak, aby nie popadać w panikę na widok każdego krzyżyka czy kreski na ścianie. Policja potwierdza, że znakowanie lokali jest jedną z metod stosowanych przez niektórych złodziei, ale konkretny znak sam w sobie nie przesądza o planowanym przestępstwie. Znacznie więcej może powiedzieć połączenie kilku sygnałów oraz to, czy wokół mieszkania rzeczywiście dzieje się coś nietypowego.
