Kiedy włączą ogrzewanie w blokach? Zarządcy kierują się niepisaną zasadą dotyczącą temperatury
Wrześniowe ochłodzenie sprawiło, że w części mieszkań coraz częściej pojawia się pytanie o uruchomienie centralnego ogrzewania. W niektórych blokach kaloryfery są już ciepłe, podczas gdy mieszkańcy innych nieruchomości nadal czekają. Różnica nie musi oznaczać awarii ani opóźnienia po stronie dostawcy ciepła. Sezon grzewczy w Polsce nie rozpoczyna się bowiem wszędzie w tym samym momencie.
Pierwsze budynki rozpoczęły ogrzewanie już we wrześniu. Nie oznacza to jednak, że istnieje ogólnopolski termin, od którego zarządcy wszystkich nieruchomości muszą uruchomić instalacje. Warto zwracać uwagę na konkretną rzecz.
Kiedy włączą ogrzewanie? Sezon grzewczy nie ma jednej daty rozpoczęcia
W obowiązujących przepisach nie znajdziemy konkretnego dnia, który rozpoczyna sezon grzewczy w całej Polsce. Rozporządzenie dotyczące funkcjonowania systemów ciepłowniczych definiuje go jako okres, w którym warunki atmosferyczne powodują konieczność ciągłego dostarczania ciepła w celu ogrzewania obiektów.
Kluczowa jest więc pogoda i sytuacja w konkretnym budynku, a nie data w kalendarzu. Jedna chłodna noc czy zimny poranek nie muszą automatycznie oznaczać uruchomienia ogrzewania. Znacznie większe znaczenie ma utrzymujące się ochłodzenie i związany z nim spadek temperatury wewnątrz nieruchomości.

Nie obowiązuje również ogólnopolska zasada mówiąca, że ogrzewanie trzeba włączyć po trzech kolejnych dniach z temperaturą poniżej określonego poziomu. Podobne kryteria funkcjonowały w dawnych regulacjach, ale obecne przepisy nie przewidują takiego automatycznego mechanizmu.
W przypadku bloków decyzje podejmowane są na poziomie konkretnej nieruchomości. W praktyce odpowiada za nie zarządca, spółdzielnia lub wspólnota mieszkaniowa, która może zlecić rozpoczęcie dostaw ciepła. Dlatego nawet dwa bloki znajdujące się w tej samej miejscowości nie zawsze zaczynają być ogrzewane tego samego dnia.
Jeżeli mieszkańcy chcą wiedzieć, kiedy kaloryfery zaczną grzać, najpewniejszym źródłem informacji jest więc administracja ich budynku.
20 stopni w pokoju i 24 w łazience. Co naprawdę mówią przepisy?
Przy okazji rozpoczęcia sezonu grzewczego często pojawiają się wartości 20 i 24°C. Warto jednak wiedzieć, czego dokładnie dotyczą. Nie są to ustawowe progi, po których przekroczeniu zarządca ma obowiązek natychmiast włączyć ogrzewanie.
Rozporządzenie dotyczące warunków technicznych budynków określa temperatury obliczeniowe dla ogrzewanych pomieszczeń. Dla pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi bez odzieży zewnętrznej, takich jak pokoje mieszkalne, przedpokoje czy większość kuchni, przyjęto 20°C.
W pomieszczeniach przeznaczonych między innymi do rozbierania się, czyli przede wszystkim w łazienkach, wartość wynosi 24°C. Parametry te służą między innymi projektowaniu instalacji i określaniu warunków, jakie powinny zapewniać budynki.

Nie oznacza to zatem, że spadek temperatury w mieszkaniu do 19,9°C automatycznie uruchamia sezon grzewczy. W praktyce zarządcy obserwują warunki atmosferyczne i sytuację wewnątrz budynku, a nowoczesne instalacje mogą dodatkowo dostosowywać intensywność ogrzewania do temperatury zewnętrznej.
To właśnie dlatego pod koniec września sytuacja może wyglądać bardzo różnie w poszczególnych nieruchomościach. W jednym bloku instalacja już pracuje, a w innym zarządca może jeszcze czekać na trwalsze ochłodzenie.
Kaloryfer nadal jest zimny? Najpierw sprawdź, czy ogrzewanie w bloku już działa
Inaczej wygląda sytuacja, gdy administracja poinformowała już o rozpoczęciu ogrzewania, a kaloryfer w mieszkaniu nadal pozostaje zimny. W pierwszej kolejności warto sprawdzić głowicę termostatyczną oraz pozostałe grzejniki.
Jeżeli nie działa tylko jeden kaloryfer, problem może dotyczyć między innymi jego zapowietrzenia albo zaworu. Jeśli zimne pozostają wszystkie grzejniki w lokalu, przyczyna może leżeć w instalacji obsługującej mieszkanie lub cały budynek.
W takiej sytuacji problem należy zgłosić administracji. Pomocne będzie podanie numeru mieszkania, orientacyjnej temperatury w pomieszczeniu oraz informacji, czy nie działa jeden, czy wszystkie grzejniki. Nie warto natomiast samodzielnie ingerować w elementy instalacji, jeśli nie wiadomo, jak została wykonana.
Początek sezonu grzewczego wiąże się również z obowiązkami właścicieli i zarządców nieruchomości. Prawo budowlane wymaga co najmniej raz w roku kontroli między innymi instalacji gazowych oraz przewodów kominowych: dymowych, spalinowych i wentylacyjnych.
Tegoroczny sezon grzewczy 2026/2027 w części budynków już się więc rozpoczął, ale mieszkańcy bloków z nadal zimnymi kaloryferami nie muszą zakładać, że administracja łamie przepisy. Nie ma jednej daty, od której ogrzewanie musi działać w całym kraju. Decydują warunki atmosferyczne oraz sytuacja konkretnej nieruchomości.
