Upał wraca do Polski, temperatura może sięgnąć 37 st. C. Padła data
Ostatni tydzień wakacji może przynieść jeszcze jeden bardzo mocny powrót lata. Najnowsze wyliczenia modeli pogodowych wskazują na gwałtowne ocieplenie pod koniec sierpnia, choć szczegóły prognozy nadal mogą się zmieniać. W części kraju temperatury mogą ponownie przekroczyć 30 st. C, a jeden ze scenariuszy przewiduje wartości znacznie wyższe. Wszystko wskazuje więc na to, że przed początkiem września pogoda może jeszcze zaskoczyć.
Końcówka sierpnia to dla wielu Polaków ostatnia okazja na wakacyjny wyjazd, odpoczynek nad wodą albo kilka dni poza miastem. Jednocześnie wysokie temperatury oznaczają konieczność zachowania ostrożności, szczególnie w godzinach największego nasłonecznienia. Przy prognozowanym upale istotne będą także lokalne warunki i ewentualne ostrzeżenia IMGW.
Wakacje w Polsce coraz częściej oznaczają pogodowe skrajności
Lipiec i sierpień tradycyjnie są najważniejszą częścią sezonu urlopowego w Polsce. Polacy wyjeżdżają nad Bałtyk, na Mazury, w góry i do popularnych miast turystycznych, ale coraz większe znaczenie ma również wypoczynek nad jeziorami, rzekami i na terenach zielonych położonych blisko miejsca zamieszkania.
Typowe polskie lato nie oznacza jednak gwarancji nieprzerwanego słońca. Pogoda potrafi szybko przechodzić od kilkunastostopniowego ochłodzenia i intensywnych opadów do temperatur przekraczających 30 st. C. W ostatnich dekadach coraz wyraźniej widoczny jest przy tym wzrost temperatur. IMGW wskazuje, że od 1951 roku średnia temperatura lipca w Polsce rośnie w tempie około 0,31 st. C na dekadę.

Zmiany klimatu nie oznaczają, że każde kolejne wakacje będą przez cały czas gorętsze od poprzednich. Zwiększają jednak prawdopodobieństwo występowania bardzo wysokich temperatur i fal upałów. Jednocześnie poszczególne miesiące nadal mogą przynosić okresy chłodne, burzowe i deszczowe.
Dla turystów oznacza to konieczność bardziej elastycznego planowania wypoczynku. Osoby wybierające wakacje w kraju muszą być przygotowane zarówno na upał, jak i nagłe załamania pogody. W praktyce coraz większego znaczenia nabiera sprawdzanie bieżących prognoz, ostrzeżeń meteorologicznych oraz dostępności miejsc zacienionych i dostępu do wody.
Lato 2026 było zmienne. Po chłodniejszym lipcu sierpień przyniósł więcej ciepła
Tegoroczne lato nie było jednolite. Według IMGW lipiec 2026 roku został sklasyfikowany jako miesiąc lekko chłodny. Przez ponad połowę miesiąca średnie dobowe temperatury utrzymywały się w pobliżu albo poniżej normy, choć chłodniejsze okresy przeplatały się z wyraźnie cieplejszymi epizodami. Pod koniec lipca ponownie pojawiły się dni wyjątkowo ciepłe.
Nie oznacza to jednak, że całe lato było chłodne. Czerwiec 2026 roku należał do wyjątkowo gorących miesięcy, a w jego drugiej połowie średnia dobowa temperatura dla całej Polski dochodziła w szczytowym momencie do około 28 st. C.
Dla sierpnia długoterminowa prognoza IMGW zakładała natomiast średnią temperaturę powyżej normy wieloletniej z lat 1991-2020 na terenie całego kraju. Opady miały pozostać zasadniczo w granicach normy.

W praktyce oznaczało to pogodę wymagającą od urlopowiczów przygotowania na duże wahania temperatur. W chłodniejszych okresach nad Bałtykiem czy w górach potrzebne były cieplejsze ubrania i ochrona przed deszczem, natomiast podczas gorętszych dni kluczowe stawały się nawodnienie, nakrycie głowy i unikanie długiego przebywania na pełnym słońcu.
Tegoroczne lato dobrze pokazuje również, dlaczego pojedynczej fali gorąca nie można utożsamiać z charakterem całego sezonu. Nawet lekko chłodny lipiec może zostać poprzedzony bardzo gorącym czerwcem, a następnie zakończony kolejnym silnym upałem w ostatnich dniach sierpnia.
Zobacz też: Ten sprzęt znika z polskich domów. Wkrótce może stać się bezużyteczny
Nawet 37 st. C na koniec wakacji. Najgoręcej może być na Podkarpaciu
Najbardziej interesująca jest obecnie prognoza pogody na piątek 28 sierpnia. Według aktualnych wyliczeń amerykańskiego modelu GFS nad Polskę może napłynąć bardzo gorące powietrze. Najbardziej ekstremalny scenariusz dotyczy południowego wschodu kraju, lokalnie na Podkarpaciu temperatura może sięgnąć nawet 37 st. C.
Europejski model ECMWF przewiduje łagodniejszy wariant, ale również wskazuje na pełnoprawny upał. Według jego obliczeń około 32 st. C może pojawić się na Ziemi Lubuskiej, w Małopolsce i na Podkarpaciu. Oba główne modele są więc zgodne co do wyraźnego ocieplenia, choć różnią się skalą i dokładnym położeniem centrum gorąca.
Po kulminacji temperatur GFS przewiduje krótkie ochłodzenie. Nie musi ono jednak oznaczać definitywnego końca lata. Już 1 września temperatury mogą ponownie przekraczać 30 st. C, lokalnie osiągając około 31 st. C na Ziemi Lubuskiej, Dolnym Śląsku i Podkarpaciu. ECMWF również przewiduje ciepły początek września, choć na większej części kraju wartości miałyby wynosić około 25-29 st. C.
Jeżeli prognoza się sprawdzi, na końcówkę wakacji szczególnie atrakcyjne mogą być miejsca z dostępem do wody, jeziora, kąpieliska czy nadmorskie kurorty. Trzeba jednak pamiętać, że przy temperaturach przekraczających 30 st. C wypoczynek na otwartym słońcu staje się obciążający. Najlepiej ograniczyć największą aktywność w godzinach południowych, regularnie pić wodę i szczególnie chronić dzieci oraz seniorów przed przegrzaniem.
Na obecnym etapie 37 st. C nie jest jeszcze pewną prognozą, lecz jednym z wariantów modelu GFS. Do 28 sierpnia pozostało kilka dni i dokładne wartości mogą się zmieniać. Znacznie pewniejszy jest sam kierunek zmian: końcówka wakacji w Polsce ma przynieść wyraźne ocieplenie i w wielu regionach temperatury przekraczające 30 st. C.