Kamery przy każdym bankomacie? Wizerunek klienta miałby być przechowywany przez 90 dni
Korzystanie z bankomatów w Polsce może w przyszłości wyglądać inaczej niż obecnie. W toku prac nad zmianami dotyczącymi rynku finansowego pojawiła się propozycja, która objęłaby zarówno operatorów urządzeń, jak i miliony ich użytkowników. Pomysł ma przede wszystkim pomóc organom ścigania w walce z oszustwami i cyberprzestępczością. Dla klientów oznaczałby jednak również nowe obowiązki podczas wypłacania i wpłacania pieniędzy.
Na razie nie są to obowiązujące przepisy. Rozwiązanie zostało zaproponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości podczas uzgodnień projektu prowadzonego przez Ministerstwo Finansów. Dopiero dalsze prace legislacyjne pokażą, czy i w jakim kształcie nowe regulacje rzeczywiście wejdą w życie.
W Polsce działa ponad 20 tys. bankomatów. Polacy wciąż wypłacają z nich miliardy złotych
Rozwój płatności kartą, telefonem i BLIK-iem sprawił, że gotówka jest używana rzadziej niż jeszcze kilka lat temu. Nie oznacza to jednak, że bankomat stał się urządzeniem marginalnym. Z najnowszych danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że na koniec pierwszego kwartału 2026 roku w kraju działało 20 337 bankomatów i urządzeń umożliwiających zarówno wpłaty, jak i wypłaty. Ich liczba w ciągu kwartału zmniejszyła się o 72.
W ciągu pierwszych trzech miesięcy roku Polacy dokonali w nich około 97,3 mln wypłat o wartości 100,2 mld zł. Średnia pojedyncza wypłata wyniosła około 1030 zł. Jednocześnie funkcję wpłacania gotówki zapewniało 12 728 urządzeń, a wartość wpłat w ciągu kwartału sięgnęła 55,7 mld zł.

Bankomat jest więc nadal istotnym elementem infrastruktury finansowej. Dostęp do urządzenia nie zawsze oznacza przy tym korzystanie z infrastruktury własnego banku. Dużą część rynku obsługują niezależni operatorzy, tacy jak Euronet czy ITCARD, dlatego ewentualne nowe obowiązki dotyczące urządzeń nie ograniczałyby się wyłącznie do największych banków.
Sieć bankomatów jednocześnie stopniowo się kurczy. Coraz więcej codziennych płatności odbywa się bezgotówkowo, a utrzymywanie urządzeń, szczególnie w miejscach o niewielkiej liczbie transakcji, generuje koszty. Dla mieszkańców mniejszych miejscowości likwidacja kolejnych maszyn może jednak oznaczać trudniejszy dostęp do gotówki.
Oszuści wykorzystują bankomaty do wypłacania skradzionych pieniędzy. Lista problemów jest długa
Bankomaty są również jednym z miejsc, w których kończy się część współczesnych oszustw internetowych. Przestępca nie musi już kraść fizycznej karty i znać kodu PIN. Wystarczy, że nakłoni ofiarę do przekazania kodu pozwalającego wypłacić pieniądze, a następnie wykorzysta go przy urządzeniu.
Policja regularnie informuje o podobnych przypadkach. W lipcu 2026 roku dwóch mężczyzn podejrzewanych o oszustwa metodą "na podszywacza” usłyszało łącznie 118 zarzutów. Według ustaleń funkcjonariuszy wykorzystywali zdobyte w wyniku oszustwa kody bankowe do wypłat gotówki. Tylko jednego dnia pokrzywdzeni mieli stracić ponad 300 tys. zł.
W kwietniu katowiccy policjanci zatrzymali natomiast dwóch podejrzanych, którzy mieli wypłacać pieniądze z bankomatów za pomocą jednorazowych kodów uzyskanych od osób oszukanych metodą "na podszywacza”. Funkcjonariusze zabezpieczyli przy nich blisko 80 tys. zł.

Problem polega na tym, że pieniądze mogą zostać wypłacone niemal natychmiast po zdobyciu kodu. Ustalenie osoby stojącej przed urządzeniem staje się później jednym z elementów postępowania. Część bankomatów jest już wyposażona w kamery, ale nie jest to obecnie jednolity obowiązek dla wszystkich maszyn.
To właśnie ten problem ma rozwiązać propozycja zgłoszona podczas prac nad ustawą przygotowywaną przez Ministerstwo Finansów. Resort sprawiedliwości argumentuje, że obecne procedury pozyskiwania informacji i zabezpieczania monitoringu mogą trwać na tyle długo, że materiał zostaje wcześniej usunięty.
Zobacz też: Od 1 września zmiany na stacjach paliw w całej Polsce. Kierowcy muszą o tym wiedzieć
Bankomat ma rejestrować wizerunek klienta. Za zakrycie twarzy możliwa grzywna
Najdalej idąca propozycja zakłada, że banki oraz inni właściciele bankomatów i wpłatomatów mieliby obowiązek rejestrowania wizerunku osoby korzystającej z urządzenia. Nagranie miałoby być przechowywane przez 90 dni od wykonania usługi, a następnie usuwane, o ile wcześniej nie zostałoby zabezpieczone na potrzeby postępowania.
Dostęp do materiałów mogłoby uzyskać 11 instytucji. Na liście znalazły się m.in.:
- sądy,
- prokuratura,
- Policja,
- Krajowa Administracja Skarbowa,
- Żandarmeria Wojskowa,
- Straż Graniczna,
- ABW,
- CBA,
- Służba Kontrwywiadu Wojskowego,
- Agencja Wywiadu,
- SOP.
Zmiana dotknęłaby również samych klientów. Ministerstwo Sprawiedliwości zaproponowało, aby osoba, która podczas korzystania z bankomatu lub wpłatomatu zakrywa twarz albo jej część w sposób uniemożliwiający identyfikację, mogła zostać ukarana grzywną lub naganą. Chodzi więc nie tylko o montaż kamer, ale również o stworzenie prawnego obowiązku umożliwienia zarejestrowania wizerunku.
Resort tłumaczy rozwiązanie przede wszystkim potrzebą szybszego ścigania cyberprzestępców. Zachowanie nagrania przez co najmniej 90 dni ma zwiększyć szansę, że funkcjonariusze zdążą zabezpieczyć materiał przedstawiający osobę wypłacającą pieniądze pochodzące z oszustwa.
Regulacja może jednak wywołać dyskusję dotyczącą prywatności i bezpieczeństwa danych. Przy ponad 20 tys. urządzeń i dziesiątkach milionów operacji kwartalnie powstałaby ogromna liczba nagrań klientów. Operatorzy musieliby też ponieść koszty instalacji odpowiedniego monitoringu i bezpiecznego przechowywania materiałów.
Najważniejsze jest jednak to, że na obecnym etapie nie ma jeszcze kary za zasłonięcie twarzy przy bankomacie. Jest to propozycja Ministerstwa Sprawiedliwości zgłoszona w trakcie konsultacji projektu prowadzonego przez Ministerstwo Finansów, a nie uchwalone prawo. Dopiero po zakończeniu prac będzie wiadomo, czy obowiązkowa rejestracja klientów rzeczywiście zostanie wprowadzona i od kiedy miałaby zacząć obowiązywać.