Europejski Bank Centralny ostrzega przed awariami terminali płatniczych. Tyle gotówki powinni wypłacić klienci
W związku z paraliżem terminali płatniczych w europejskich miastach, spowodowanych wysokimi temperaturami, Europejski Bank Centralny wydał ostrzeżenia. Zaleca wszystkim osobom wykorzystującym na co dzień płatności elektroniczne, zabezpieczenie się również w walutę. Posiadanie pewnej sumy pieniędzy może uchronić nas przed awariami urządzeń płatniczych w czasie awarii.
Wysokie temperatury i utrzymująca się susza przestają być wyłącznie problemem meteorologicznym, a stają się bezpośrednim zagrożeniem dla infrastruktury krytycznej. Gdy w Paryżu doszło do poważnej awarii sieci elektroenergetycznej, miasto zatrzymało się w kilku sekund. Nie działały bankomaty, stanął transport publiczny, a mieszkańcy zostali odcięci od podstawowych usług. Europejski Bank Centralny zaleca przygotowanie się na tego typu okoliczności. Wystarczy wypłacić określoną ilość gotówki, aby nawet w przypadku awarii systemów i urządzeń nie zostać bez grosza.
Przerwy w dostawach prądu mogą zdarzać się częściej. Europejski Bank Centralny ostrzega
Podobny scenariusz powtórzył się w Pradze oraz w krajach Półwyspu Iberyjskiego, gdzie nagła utrata około 15 gigawatów mocy z systemu doprowadziła do paraliżu lotnisk i sieci komórkowych.
Fala upałów uderza obecnie w kolejne państwa Europy Środkowej. Rekordowo niski poziom Dunaju zmusił operatora węgierskiej elektrowni jądrowej Paks do ograniczenia mocy jednego z reaktorów.

Choć polskie Ministerstwo Energii uspokaja, że nasz krajowy system elektroenergetyczny pozostaje stabilny i odporny na wysokie temperatury, specjaliści zwracają uwagę na spadek wydajności paneli fotowoltaicznych podczas ekstremalnych upałów.
To właśnie w takich momentach zapotrzebowanie na prąd bije rekordy z powodu masowo uruchamianych klimatyzatorów. Analitycy rynku energii ostrzegają, że największym zagrożeniem dla ciągłości dostaw prądu nie jest pojedyncza awaria, ale kumulacja kilku niekorzystnych czynników w jednym czasie.
Europejski Bank Centralny o znaczeniu gotówki w obiegu
Długotrwała fala upałów, ograniczenie produkcji w elektrowniach wodnych i jądrowych oraz potencjalne incydenty infrastrukturalne mogą w wieczornym szczycie zapotrzebowania doprowadzić do efektu domina.
W takim otoczeniu Europejski Bank Centralny zwraca uwagę na zjawisko określane jako paradoks banknotów. Choć na co dzień coraz chętniej płacimy zbliżeniowo, całkowita wartość fizycznego pieniądza pozostającego w obiegu systematycznie rośnie.
Konsumenci traktują papierowy pieniądz jako awaryjne zabezpieczenie na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń. Podobny mechanizm masowego wycofywania środków z kont zaobserwowano podczas kryzysu finansowego w 2008 roku, wybuchu pandemii czy po rosyjskiej agresji na Ukrainę.

Rządowe instytucje w Europie zaczynają otwarcie rekomendować utrzymywanie rezerw gotówkowych. Szwedzki bank centralny zalecił mieszkańcom posiadanie kwoty pozwalającej przetrwać co najmniej 72 godziny bez dostępu do bankowości elektronicznej, a analogiczne apelowały władze w Holandii czy Finlandii.
Rekomendacje dotyczące przechowywania gotówki nie są wyłącznie odpowiedzią na ryzyko awarii technicznych, ale wynikają również ze wzrostu napięć geopolitycznych i zagrożeń hybrydowych. Jakie są wytyczne Narodowego Banku Polskiego?
Zobacz też: W tym przypadku bank zablokuje ci konto. Nie pomoże nawet konsultant
Ile gotówki powinni wypłacić Polacy na "czarną godzinę"?
W Polsce, ze względu na bliskość rejonu konfliktu, prezes Narodowego Banku Polskiego podkreślał strategiczną rolę płatności papierowych w przypadku ewentualnego ataku cybernetycznego. Choć nad Wisłą nie wprowadzono oficjalnych odgórnych limitów, eksperci z zakresu finansów i wojskowości są zgodni co do konieczności posiadania domowej poduszki finansowej.
Podstawowa rezerwa na najpilniejsze zakupy powinna odpowiadać przynajmniej tygodniowym wydatkom gospodarstwa domowego, co w praktyce oznacza kwotę od 500 do 1000 złotych w drobnych nominałach.
Analitycy i specjaliści ds. survivalu wskazują jednak, że pełne zabezpieczenie na przypadek rozległego kryzysu wymaga zapasu pozwalającego na funkcjonowanie przez cały miesiąc, czyli kwoty rzędu od 3 do 6 tysięcy złotych.
Do posiadania gotówki w domowym plecaku ewakuacyjnym zachęca także Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Z danych NBP wynika, że około dwie trzecie Polaków posiada już stałe oszczędności gotówkowe, traktując je jako niezbędny element finansowego bezpieczeństwa w niepewnych czasach.
Posiadanie fizycznego pieniądza przestało być wyrazem zachowawczości, a stało się przemyślaną strategią odporności na cyfrowe paraliże.
Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert