Sanatoria mają dość "niedojazdów”. Dla kuracjuszy szykują się nowe zasady
Leczenie w sanatorium każdego roku finansowane jest dla setek tysięcy Polaków, ale część przyznanych miejsc pozostaje niewykorzystana. Problem wyraźnie urósł w 2026 roku - tylko w pierwszych sześciu miesiącach pacjenci nie zrealizowali blisko 12 tys. skierowań. Wartość przypisanych do nich świadczeń przekroczyła dziesiątki milionów złotych. Ministerstwo Zdrowia przygotowało już wstępny projekt rozporządzenia, który ma ograniczyć skalę tzw. niedojazdów.
Zmiany mogą oznaczać nowe obowiązki dla osób kierowanych na leczenie uzdrowiskowe. W przyszłości konsekwencje mogą dotyczyć również pacjentów, którzy bez uzasadnienia nie pojawią się na turnusie i wcześniej o tym nie poinformują. Na razie nie są to jednak obowiązujące przepisy - projekt znajduje się jeszcze na etapie prac.
Setki tysięcy Polaków korzystają z sanatoriów. NFZ finansuje leczenie uzdrowiskowe
Leczenie uzdrowiskowe pozostaje popularną częścią systemu ochrony zdrowia. W 2024 roku z takich świadczeń finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia skorzystało 431 597 pacjentów, a w 2025 roku już 441 865 osób. W pierwszym półroczu 2026 roku było to natomiast 209 093 pacjentów.
Wyjazd do sanatorium nie jest przy tym zwykłym wypoczynkiem. Leczenie uzdrowiskowe jest kontynuacją leczenia ambulatoryjnego lub szpitalnego i ma służyć m.in. poprawie stanu zdrowia oraz rehabilitacji pacjenta. Skierowanie wystawia lekarz, a następnie jest ono oceniane i potwierdzane przez NFZ.

Pacjent nie zawsze ponosi wszystkie koszty pobytu. Zakres finansowania zależy od rodzaju świadczenia. W przypadku sanatorium uzdrowiskowego osoba dorosła ponosi m.in. część kosztów zakwaterowania i wyżywienia, a także samodzielnie organizuje oraz opłaca dojazd. NFZ finansuje natomiast świadczenia zdrowotne wynikające z programu leczenia.
Przy tak dużej skali nawet niewielki odsetek osób, które ostatecznie nie stawiają się w wyznaczonym terminie, oznacza tysiące pustych miejsc. Problem staje się szczególnie dotkliwy, gdy pacjent nie informuje wcześniej o rezygnacji, ponieważ zwolnionego miejsca nie zawsze da się zaoferować kolejnej osobie oczekującej na leczenie.
Blisko 12 tys. skierowań nie wykorzystano w pół roku. Wartość przekroczyła 75,5 mln zł
Dane NFZ przekazane WP Finanse pokazują skalę problemu. W pierwszej połowie 2026 roku nie zrealizowano blisko 12 tys. skierowań na leczenie uzdrowiskowe. Stanowiło to 5,49 proc. wszystkich zakontraktowanych w tym okresie świadczeń, a ich wartość przekroczyła 75,5 mln zł.
To więcej niż wartość niezrealizowanych świadczeń z całego poprzedniego roku. W 2025 roku wyniosła ona 52 570 998 zł, natomiast w 2024 roku 55 725 039 zł. Zaledwie sześć miesięcy 2026 roku przyniosło więc wynik o ponad 20 mln zł wyższy niż w każdym z dwóch poprzednich pełnych lat.

Kwoty tej nie należy jednak automatycznie traktować jako ostatecznej straty księgowej sanatoriów. Część świadczeń może zostać zrealizowana w późniejszym terminie lub rozliczona w inny sposób. Dane pokazują jednak, jak duża pula zakontraktowanego leczenia nie została wykorzystana zgodnie z pierwotnym planem.
W czterech podmiotach należących do Polskiej Grupy Uzdrowisk w pierwszym półroczu 2026 roku odnotowano 1174 niedojazdy lub niezrealizowane skierowania. W jednej ze spółek podczas pierwszych turnusów roku odsetek takich przypadków sięgał około 20 proc.
Powody rezygnacji są różne. Problemem może być nieodpowiadający pacjentowi termin, duża odległość od miejsca zamieszkania, trudności z pozostawieniem bliskiej osoby wymagającej opieki czy koszty związane z samym pobytem i dojazdem.
Zobacz też: Ceny paliwa 7 września 2026 roku. Sprawdziliśmy, gdzie jest najtaniej
Nowe rozporządzenie ma ograniczyć „niedojazdy”. Co najmniej 12 miesięcy karencji
Ministerstwo Zdrowia pracuje już nad zmianą przepisów dotyczących leczenia uzdrowiskowego. Podczas posiedzenia dwóch zespołów parlamentarnych 3 września 2026 roku przedstawicielka resortu Elżbieta Mianowska-Komza poinformowała, że powstał wstępny projekt rozporządzenia, jego uzasadnienie oraz ocena skutków regulacji. Dokument znajduje się obecnie na etapie uzgodnień wewnętrznych.
Został przygotowany wstępny projekt rozporządzenia, zgodnie z tymi założeniami, które mieliśmy ustalone na ostatnim posiedzeniu zespołu. Jest przygotowane również uzasadnienie i ocena skutków regulacji. Aktualnie trwają uzgodnienia wewnętrzne, projekt został przekazany również do Centrum e-Zdrowia. Po to, by wypracować pewne rozwiązania, poprzez zmienienie w formularzu tych pól, o których mówiliśmy - poinformowała przedstawicielka resortu zdrowia.
Jedna ze zmian ma dotyczyć formularzy skierowań. Mają znaleźć się w nich miejsca na numer telefonu i adres e-mail, jeśli pacjent go posiada. Planowane jest również umożliwienie zaznaczenia gotowości do szybkiego wyjazdu w sytuacji, gdy niespodziewanie zwolni się miejsce w sanatorium.
Pacjenci, którzy nie stawią się na turnusie w sanatorium, w przyszłości będą musieli liczyć się z karą. Wśród omawianych propozycji znalazł się również mechanizm dyscyplinujący osoby, które bez wcześniejszego poinformowania NFZ nie pojawią się na turnusie. W takim przypadku możliwość uzyskania kolejnego skierowania mogłaby pojawić się dopiero po 12 miesiącach, liczonych od zakończenia niewykorzystanego pobytu. Na razie jest to jednak propozycja, a nie obowiązująca sankcja.
Rozważany jest także system wcześniejszego potwierdzania przyjazdu. Pacjent miałby otrzymywać przypomnienie około 30 dni przed rozpoczęciem turnusu, a następnie najpóźniej 21 dni wcześniej potwierdzić, że rzeczywiście zamierza przyjechać. Jeżeli zrezygnowałby odpowiednio wcześnie, miejsce można byłoby przekazać kolejnej osobie.
Ministerstwo zapowiada skierowanie projektu do dalszych uzgodnień i konsultacji. Jeżeli prace przebiegną zgodnie z planem, nowe rozporządzenie może zostać opublikowane do końca 2026 roku.