Przepracowała 61 lat. Taką emeryturę wypłaca jej ZUS, to rekord w Polsce
Różnice w wysokości świadczeń wypłacanych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych sięgają dziś skrajności. Podczas gdy część seniorów otrzymuje zaledwie symboliczne drobne, rekordzistka z Bydgoszczy co miesiąc dostaje przelew, o którym większość pracowników w Polsce może tylko pomarzyć.
W polskim systemie emerytalnym decyzja o zakończeniu aktywności zawodowej jest prawa, a nie obowiązkiem. Powszechny wiek emerytalny, ustalony na poziomie 60 lat dla kobiet oraz 65 lat dla mężczyzn, stanowi jedynie punkt wyjścia. To moment, od którego ubezpieczony zyskuje uprawnienie do pobierania świadczenia, jednak wcale nie musi z niego natychmiast korzystać.
ZUS premiuje nie tylko wysokie zarobki
Rynek pracy coraz częściej dostrzega zalety zatrzymywania wykwalifikowanych specjalistów na dłużej, co przy obecnych trendach demograficznych staje się wręcz koniecznością gospodarki.
Z punktu widzenia ekonomii dalsza praca po osiągnięciu progu wiekowego niesie ze sobą podwójną korzyść. Z jednej strony kapitał zgromadzony na indywidualnym koncie w ZUS nadal rośnie dzięki nowo odprowadzanym składkom oraz corocznej waloryzacji.
Z drugiej zaś strony system wyraźnie premiuje odraczanie momentu przejścia na odpoczynek. Statystyczna średnia długość dalszego życia, przyjmowana przez Główny Urząd Statystyczny w specjalnych tablicach, zmniejsza się z każdym rokiem.

W rezultacie zebrany kapitał dzieli się przez mniejszą liczbę miesięcy, co daje wzrost kwoty co miesiąc trafiającej na konto.
Czy zatem sam wiek wystarczy, aby zbudować kapitał zapewniający finansowe bezpieczeństwo na starość? Jak się okazuje, równanie emerytalne składa się z kilku kluczowych zmiennych, wśród których wysokie zarobki stanowią fundament, ale to staż odgrywa rolę głównego “motoru napędowego”.
Groszowe emerytury z ZUS
Na drugim biegunie zestawień Zakładu Ubezpieczeń Społecznych znajdują się sytuacje całkowicie odmienne. W mediach regularnie pojawiają się doniesienia o świadczeniach, których wartość jest wręcz trudna do wyobrażenia w kontekście codziennych kosztów życia. Najniższe wypłacane w kraju emerytury opiewają na kwoty rzędu dosłownie kilku groszy.
Przykładem z województwa kujawsko-pomorskiego jest seniorka otrzymująca co miesiąc 6 groszy, której udokumentowany staż zawodowy wyniósł zaledwie trzy miesiące na podstawie umowy zlecenia.
Inna kobieta, podlegająca pod oddział ZUS w Toruniu, dostaje 26 groszy za przepracowane w całym życiu 17 dni. Na Dolnym Śląsku oraz Lubelszczyźnie odnotowano nawet przypadki świadczeń wynoszących ledwie 2 grosze.

Zjawisko to wynika bezpośrednio z konstrukcji przepisów prawnych. Gwarantowana najniższa emerytura wynosi obecnie 1978,49 zł brutto, jednak prawo do dofinansowania świadczenia do tej kwoty nie przysługuje każdemu.
Aby otrzymać gwarantowaną stawki minimalną, kobieta musi legitymować się co najmniej 20-letnim okresem składkowym i nieskładkowym, natomiast mężczyzna potrzebuje 25 lat pracy. Osoby, które nie spełniają tego kryterium, a odprowadziły choćby jedną składkę, otrzymują emeryturę wyliczoną wprost z zebranego kapitału.
Co ciekawe, obsługa techniczna i wysyłka przekazu pocztowego lub przelewu bankowego dla takich groszowych kwot generuje dla państwa koszty wielokrotnie przewyższające wartość samego świadczenia, stanowiąc unikalny absurd systemowy.
Zobacz też: Ważny komunikat ZUS dla osób z rocznika 1952. Emerytury wzrosną o dodatkową kwotę
Seniorka przeszła na emeryturę w wieku 81 lat. Taką emeryturę dostaje
Prawdziwy fenomen stanowią jednak osoby, które postanowiły maksymalnie wydłużyć swoją aktywność na rynku pracy, gromadząc przy tym znaczące środki.
Jak podaje “Gazeta Wyborcza”, najwyższą emeryturę wśród kobiet w Polsce pobiera mieszkanka Bydgoszczy, na której konto co miesiąc trafia ponad 42 tys. zł brutto.
Seniorka przepracowała łącznie 61 lat, a na przejście na emeryturę zdecydowała się dopiero w wieku 81 lat.
Wybitne zarobki połączone z niespotykanie długim stażem i późnym zgłoszeniem wniosku stworzyły mieszankę, która zagwarantowała jej pierwsze miejsce w zestawieniu seniorek.

Nie jest to jednak odosobniony przypadek ekstremalnie wysokich wypłat. W tym samym regionie kujawsko-pomorskim dwóch mężczyzn pobiera świadczenia przekraczające 30 tys. zł brutto miesięcznie.
Jeden z nich przepracował ponad 61 lat i zakończył karierę mając ponad 80 lat, co daje mu wypłatę rzędu 34,8 tys. zł. Drugi przeszedł na emeryturę w wieku 73 lat po niemal 56 latach odprowadzania składek, uzyskując 31,8 tys. zł.
Krajowym rekordzistą pozostaje jednak senior z Zabrza na Śląsku. Jego miesięczna emerytura wynosi około 54 tys. zł brutto. Mężczyzna zakończył pracę zawodową w wieku 86 lat, legitymując się stażem pracy przekraczającym 67 lat.
Krystyna Michałek, rzeczniczka ZUS w województwie kujawsko-pomorskim, zwraca uwagę, że wszystkich rekordzistów łączy wspólny mianownik: wysokie zarobki, dekady pracy i rezygnacja z natychmiastowego przejścia na odpoczynek.
Przed podjęciem ostatecznej decyzji o zakończeniu kariery warto skonsultować się z doradcą emerytalnym w placówce lub samodzielnie przeanalizować symulacje w portalu eZUS czy aplikacji mZUS, by sprawdzić, jak każdy dodatkowy rok pracy wpłynie na domowy budżet.